Seks

Kobiecy orgazm nie jest tak wyraźny jak u mężczyzny

kobiecy orgazm

Panowie często popadają w kompleksy związane z seksem, ponieważ  uważają, że nie zadowalają swoich partnerek. Dla mężczyzn to spora ujma na honorze, która na dodatek rzutuje negatywnie na ich samoocenę. Warto jednak pamiętać, że kobiety orgazm nie jest tak wyraźny jak u mężczyzny.

 

Po czym poznać, że mężczyzna jest podniecony? Po erekcji, którą trudno przeoczyć. Po czym poznać, że facet miał orgazm? Zazwyczaj po wytrysku i zmęczeniu, które dość szybko przeradza się w sen. Tymczasem rozpoznanie kobiecego orgazmu jest dużo trudniejsze. Dlaczego? Zacznijmy od obalenia najpowszechniejszych mitów.

Krzyk i jęki

Takie atrakcje na ogół można zobaczyć w filmach porno. Kobiety, które przeżywają orgazm rzadko krzyczą na całe osiedle. Nie każda też pojękuje jak dzika kotka.  W związku z tym nie zawsze brak tak wyraźnych sygnałów oznacza brak satysfakcji. Kobiecy orgazm, jeśli występuje naprawdę, rzadko przyjmuje postać głośnego krzyku. Takie atrakcje swoim partnerom często funduje te panie, które udają, że szczytowały. Widziały bowiem w filmach porno, że aktorki tak robią i to mężczyznom jednocześnie kojarzy się z kobiecą satysfakcją.

Drapanie po plecach

Może, ale nie musi wystąpić, to także obrazek bardziej znany z filmów porno, ale czasem występuje też w realu. Nie przejmuj się jednak, jeśli twoja kobieta nie drapie cię jak dzika tygrysica. To nie musi oznaczać braku orgazmu. Może po prostu jej satysfakcja zostaje wyrażona w inny, bardziej subtelny sposób.

Niższy głos

Gdy kobiecie obniża się ton głosu, to mamy tutaj do czynienia jednoznacznie z podnieceniem.  Jeśli ona odpowiada ci niższym głosem niż zazwyczaj lub szeptem, to wiedz, że bardzo ją kręcisz. Jest to reakcja fizjologiczna, ale delikatna, więc mężczyźni często w ogóle jej nie dostrzegają i niepokoją się brakiem głośnych okrzyków.

Szybszy puls

Podniecenie i kobiecy orgazm przyspieszają puls. To naturalne zjawisko, które występują także u mężczyzn. Jednak u pań nie skutkuje ono erekcją, więc bywa niezauważane.

Mocniejsze przytulanie partnera

Kobiecy orgazm często idzie w parze z większą potrzebą bliskości, panie mocno wtulają się w partnera.  Obejmują jego plecy, przylegają do niego całym ciałem,  zarzucają mu ręce na szyję. Mężczyznom takie zachowanie niekoniecznie kojarzy się z erotycznym spełnieniem.  Tymczasem kobiecy orgazm ma dużo subtelniejsze objawy, które można łatwo przeoczyć.

Oplatanie partnera nogami

Gdy kobiecie jest dobrze z mężczyzną i jest  na granicy orgazmu, może oplatać partnera nogami i w miarę intensyfikacji doznań mocniej zaciskać kończyny na plecach wybranka.

Bardzo namiętne pocałunki

Kobiety podczas orgazmu lubią namiętnie całować się z mężczyzną, spotkania języków intensyfikują ich doznania i wzmacniają podniecenie.   Kobiety lubią czułość i to właśnie ją okazują, gdy jest im dobrze.

Przyspieszony oddech

To nie musi być dzikie sapanie, oddech może być delikatnie przyspieszony. Oznacza to, że kobieta jest naprawdę blisko szczytowania i erotycznego spełnienia. Delikatnie przyspieszony oddech bywa często niedostrzegany przez panów. W rezultacie czują się oni słabymi kochankami.

Łapanie partnera za włosy

Kobiety w chwilach, gdy szczytują, mogą też łapać partnera za włosy. Niekoniecznie musi to przybierać postać dzikiego szarpania. Może być subtelne i dość delikatne. Ten niepozorny gest ma jednak istotne przesłanie i brzmi ono: jest mi z tobą dobrze.

Chwytanie mężczyzny za pośladki

Kobiety w trakcie seksu, który jest dla nich satysfakcjonujący, mogą chwytać mężczyznę za pośladki. Jak widać nie zawsze krzyki wyrażają orgazm. O wiele lepszym miernikiem kobiecej satysfakcji są takie proste gesty.

Przytulanie po seksie

Kobieta, która podczas seksu doznała spełnienia, będzie chciała przytulać się do mężczyzny po erotycznych igraszkach. Jeśli leżycie wtuleni w siebie i spleceni nogami, to znaczy, że jej było z tobą dobrze i wciąż chce być blisko ciebie.  Bardziej niepokojące od braku krzyków jest dystansowanie się po seksie. Jeśli ona od razu musi wyjść do siebie, nie chce się przytulać, bo jej „niewygodnie”, to może wcale nie było jej dobrze w łóżku.

Dodaj komentarz