Kobieta w społeczeństwie Psychologia

Stereotypowe cechy kobiety

stereotypowe-cechy-kobiety

Stereotypowe cechy nie są średnia statystyczną, posiadanych przez kobietę cech. Nie są również cechami modalnymi, czyli takimi, które w populacji występują najczęściej. Wniosek? Nie są żadną z obiektywnych miar, a wyłącznie odwołaniem się do zbioru żywionych przez większość osób i bezwiednie przekazywanych z pokolenia na pokolenie, fałszywych przekonań odnośnie kobiecej natury.

W tym obszarze został przeprowadzony szereg badań, na podstawie których okazało się, że ani mężczyźni, ani, co zastanawiające kobiety nie są wolne, od tego typu spostrzegania i kategoryzowania. Do najbardziej „typowych” kobiecych cech, zadeklarowanych w badaniach, należały: uroda, naiwność, troskliwość, ciepło, empatia, wyrozumiałość, łagodność, słabość, uległość, delikatność i… głupota.

Z powyższego stereotypu wyłania się obraz kruchej istotki, uległej wobec świata, i nieco głupiutkiej, efemerycznej kobietki. Tymczasem większość z nas, kobiet dalece odbiega od tego profilu.

Wyjście poza to schematyczne rozumowanie jest dość skomplikowane. Głównie dlatego, że wymaga podjęcia ryzyka na drodze do zmiany stylu myślenia. Już od najwcześniejszych lat jesteśmy „wciskane” w tę ramkę stereotypowej kobiecości. Nagradzają nas za to, że bawimy się lalkami i „w dom” i ganione za chodzenie po drzewach. Wielokrotnie obserwując matki z dziećmi zdarza mi się słyszeć, że rodzajem kary i swego rodzaju psychologicznego potępienia jest stwierdzenie „zachowujesz się jak chłopak”.

Odwrotnie działa to dokładnie w ten sam sposób- do partnera lub syna powiesz „nie zachowuj się, jak baba”. Media i opinia publiczna również kształtują taki stereotyp, bo moda na delikatne kobietki i męskich macho jest nieprzemijająca. Te same wzorcowe relacje odnajdziesz w literaturze, filmie i poezji.

Joanna P.

Stereotypowe cechy nie są średnia statystyczną, posiadanych przez kobietę cech. Nie są również cechami modalnymi, czyli takimi, które w populacji występują najczęściej. Wniosek? Nie są żadną z obiektywnych miar, a wyłącznie odwołaniem się do zbioru żywionych przez większość osób i bezwiednie przekazywanych z pokolenia na pokolenie, fałszywych przekonań odnośnie kobiecej natury.

Jeżeli inni „z zasady” uznają, że nie dasz rady podnieść szafy, zaparkować samochodu, czy prowadzić firmy – rób swoje i daj przykład koleżankom.

Najlepszą metodą radzenia sobie z dotkliwością stereotypowych cech kobiety jest refleksyjność.

Nie przekazuj bezwiednie otoczeniu ocen typu „głupia blondynka”, „baba za kierownicą”, czy „zgryźliwa stara panna”, bo taka krzywdząca opinia powróci do Ciebie poprzez usta kogoś, kto oceni Cię w podobny sposób. Jeśli zatrzymamy na sobie spiralę stereotypowego myślenia i krzywdzących ocen – to uwolnimy inne osoby od ocen, które mają wspólnego z rzeczywistością.

Joanna P.

Komentarze (5)

karoligrz

12 lat temu

racja, młode dziewczyny naprawdę przerażają, jak ja sobie przypomnę siebie w tym wieku, i moje koleżanki..eh życie wyglądało inaczej i mało która z nas w wieku 13 czy 12 lat myślała o sexie

Stenka

12 lat temu

Młode dziewczyny zachowuja sie teraz gorzej od chłopców: prowokuja bójki ustawiane. klną, gorzej od chłopców, zachowują się arogancko i uprawiają seks z byle kim i byle gdzie.

GloriaVictis

12 lat temu

A ja uważam, że dalej nie ma równouprawnienia, a tylko jako kobiety mamy przez to niby równouprawnienie więcej obowiązków, bo oprócz dzieci i obowiązków w domu doszły obowiązki zawodowe, bo przecież teraz kobieta, która nie pracuje zawodowo uważana jest (zazwyczaj przez inne kobiety) za tę gorszą, głupią (bo głupia siedzi w domu zamiast się rozwijać, iść do pracy).
Osobiście bardzo chętnie zrezygnowałabym z pracy zawodowej, aby w spokoju urodzić i podchować dzieci, zająć się domem, a pracę zawodową (którą bardzo kocham) odłożyła na potem.

pati25

12 lat temu

Od dawna mówiło się,że kobieta jest ppo to żeby rodzic dzieci a jej miejsce jest przy garach.Teraz to powiedzenie jest nieaktualne..Coraz więcej kobiet wykonuje męskie prace,zajmuje wysokie stanowiska.Kiedyś to było nie do pomyślenia.A teraz…W końcu przecież jest równouprawnienie

Zostaw komentarz