Miłość i związki

Sprawdź, czy onieśmielasz faceta

sprawdź czy onieśmielasz faceta

Kobiety często surowo oceniają mężczyzn, patrząc na ich zachowywanie w skali zero-jedynkowej. Albo facet jest zdecydowany i zainteresowany, albo niezdecydowany i niezainteresowany. To prawda, ta zasada doskonale działa w przypadku mężczyzn bardzo pewnych siebie – takich, co żadnej nie przepuszczą. Niemniej nie wszyscy faceci tacy są.  Sprawdź, czy onieśmielasz faceta, zanim go przekreślisz, uznając za niezainteresowanego.

On często traci wątek w twojej obecności

Rozmawiacie o czymś, po czym on nagle traci wątek i musisz mu przypominać temat? Zdarza mu się to dosyć często w twojej obecności, choć na co dzień jest wygadany i sprawia wrażenie duszy towarzystwa? Istnieje spore prawdopodobieństwo, że on gubi wątek, ponieważ w twoim towarzystwie czuje się onieśmielony. Chce jak najlepiej wypaść w twoich oczach, jednocześnie bardzo mu się podobasz, dlatego też zdarza mu się zapomnieć, o czym rozmawiacie. Jeśli zazwyczaj normalnie z tobą rozmawia, ale czasem zgubi wątek, to nie przejmuj się. Nie oznacza to braku zainteresowania z jego strony, lecz raczej wyraz nieśmiałości.

Sprawdź, czy onieśmielasz faceta. On często spuszcza wzrok, gdy patrzysz mu się w oczy

Ty nie masz najmniejszego problemu z podtrzymywaniem kontaktu wzrokowego, gdy do kogoś się zwracasz, patrzysz mu prosto w oczy i potrafisz tak długo wytrwać.  Jeśli on ma z tym problem, często odwraca wzrok, wpatruje się w chodnik lub przestrzeń przed sobą, to niekoniecznie oznacza, że cię okłamuje lub olewa. W naszej kulturze przyjęło się, że kontakt wzrokowy świadczy o szczerym zainteresowaniu tym, co mówi rozmówca. To, że on nie zawsze patrzy ci w oczy, nie musi oznaczać niczego złego. Prawdopodobnie on spuszcza wzrok, bo trochę go jednak onieśmielasz.

W ostatniej chwili unika zderzenia ze słupkiem

Idziecie razem przez miasto, tak dobrze wam się rozmawia, że on w ostatniej chwili unika zderzenia ze słupem czy znakiem drogowym? Jego rozkojarzenie może wynikać ze zmęczenia, ale też stanowić efekt onieśmielenia twoją osobą. On prawdopodobnie stara się dobrze przed tobą wypaść i na tym koncentruje całą swoją uwagę, dlatego też nie widzi przeszkód, które wyrastają przed wami na chodniku.

Nerwowo przeskakuje z nogi na nogę

Gdy widzisz, że podczas spaceru mężczyzna podskakuje, niczym mały chłopiec przenosi ciężar ciała z nogi na nogę lub wykonuje inne dziwne ruchy, nie przejmuj się. Tak zachowuje się facet, którego dopadło zdenerwowanie.  To nic innego jak triki nerwowe, które prawdopodobnie wynikają z faktu, że chce przed tobą dobrze wypaść, a jest to dla niego o tyle trudniejsze, że go onieśmielasz. Być może facet traktuje cię jako kobietę z wyższej ligi, dlatego też boi się, że palnie jakąś gafę.

Nerwowo się drapie

Idziecie razem przez miasto,  a ty zastanawiasz się, czy dopadło go jakieś uczulenie, ponieważ non stop drapie się po nosie, szyi czy ręce? To jeden z trików nerwowych, które pojawiają się pod wpływem silnych emocji. On bardzo chce, abyś i ty zobaczyła w nim atrakcyjnego mężczyznę, ale nie potrafi utrzymać emocji na wodzy, dlatego co chwilę się drapie.

Gdy proponuje kolejne spotkanie, robi to ciszej, niż zazwyczaj mówi

Randka była udana, dużo rozmawialiście, on okazał się sympatyczną gadułą, nie żałujesz czasu spędzonego z nim. On proponuje kolejne spotkanie, ale robi to ciszej, niż do tej chwili zwracał się do ciebie, po czym nie podaje konkretów i odwraca wzrok. Myślisz: on jest niezainteresowany, dlatego nie sprecyzował godziny i miejsca. Na dodatek powiedział to tak, jakby przypalano go rozżarzonym żelazem. Tymczasem może być tak, że on po prostu się wstydzi i jest nieśmiały. Onieśmielasz go, więc nie wie, czy dobrze wypadł i chcesz go jeszcze zobaczyć, czy masz go już dość.

Gdy się uśmiechasz, czerwieni się i spuszcza wzrok

Co robi kobieta, gdy spotyka mężczyznę, który wpadł jej w oko? Odruchowo zaczyna się uśmiechać. Mogłoby się wydawać, że skoro uśmiech topi wszelkie bariery, to on powinien go odwzajemnić. Tymczasem on czerwieni się na twarzy i spuszcza wzrok lub z miną bez wyrazu spogląda przed siebie. Zastanawiasz się, czy z tobą jest coś nie tak. Spokojnie. Wszystko jest w porządku, po prostu onieśmielasz faceta i on nie bardzo wie, jak się zachować.

Najodważniejszy jest po piwie

Do szału doprowadza cię stan, w którym się znajdujesz. On nie robi nic, co świadczyłoby o tym, że cię pożąda lub wpadłaś mu w oko.  Masz wrażenie, że jesteś zwykłą koleżanką, z którą można czasem popisać lub pogadać na żywo. Jednocześnie zauważyłaś, że po piwie on nabiera trochę odwagi.  Nie, nie całuje cię ani nie obejmuje, ale idzie blisko ciebie, częściej patrzy ci prosto w oczy i się uśmiecha? Cóż, prawdopodobnie go onieśmielasz do tego stopnia, że boi się zrobić krok naprzód. Po piwie jest troszkę odważniejszy, ale też bez przesady, w końcu stara się kontrolować i nie upijać w twojej obecności. Pamiętaj, że to, co robi po %, więcej świadczy o jego rzeczywistych intencjach niż ściśle kontrolowane zachowanie, gdy jest całkowicie trzeźwy.

Jest skrępowany, gdy cię przytula lub szybko odwraca się na pięcie

Czasem sam mocno cię przytula, a kiedy indziej robi to delikatnie, po czym odwraca się na pięcie i znika. Masz mętlik w głowie. Zastanawiasz się, czy ma cię dość, czy chodzi o coś innego. Tymczasem najbardziej prawdopodobna wersja brzmi: on po prostu jest nieśmiały. Niekoniecznie ma taki charakter, w pracy i w relacjach koleżeńskich może wydawać się osobą dominującą i nadzwyczaj pewną siebie, ale gdy chodzi o kobietę, czasem czuje się skrępowany.

To, że onieśmielasz faceta, świadczy o tym, że chce przed tobą wypaść jak najlepiej, ponieważ mu zależy na waszej znajomości. Do jego potknięć będących efektem nieśmiałości staraj się podchodzić  z wyrozumiałością. Nie zakładaj od razu, że ma złą wolę.

Magdalena Kukurowska

Komentarze (3)

dulcynea

4 lata temu

Ja też wielokrotnie słyszałam , że onieśmielam mężczyzn .
To mnie zawsze zdumiewało , bo raczej byłam kiedyś nieśmiała .
Może nadrabiałam miną .

Irena

4 lata temu

Wiem, że potrafię onieśmielić mężczyzn, bo nie raz to od nich słyszałam. Ostatnio kolega przyznał mi się, że podobam mu się od dawna, obserwował mnie. Bał się jednak do mnie podejść. Teraz jest moim kolegą bo pracujemy w takiej samej branży, tylko w innych urzędach. I nie raz powtarzał, że żałuje swojego strachu. Mógł do mnie podejść od razu, bo jestem normalną, fajną dziewczyną. A on bał się, że nie spojrzę na takiego zwykłego chłopaka jak on hehe Oczywiście nie jest on w moim typie i nie umówiłabym się z nim, ale nie olewam ludzi, którzy chcą do mnie zagadać.

Zostaw komentarz