Fitness Ruch to zdrowie

Jak wybrać obuwie sportowe?

jak-wybrac-obuwie-sportowe

Bywa i tak, że nowy nabytek zachęca nas bardziej do podejmowania aktywności. Nowy rower zdaje się zapraszać na wycieczki w nieznane, a do spróbowania swoich sił w nordic walking, długodystansowych marszach czy bieganiu – nowe obuwie. Czym się kierować, by dokonać najlepszego wyboru?

Walory zdrowotne są najważniejsze

Kuszą nas dziesiątki modeli, kolorów, ale i atrakcyjne ceny. Oceniając asortyment sklepowych półek z obuwiem sportowym nie powinniśmy kierować się możliwie najniższą ceną czy przekonaniem o trwałości obuwia – solidnym wykonaniu odpornym na uszkodzenia zewnętrzne i ścieranie. Wręcz przeciwnie.

W obuwiu sportowym i rekreacyjnym najważniejsza jest funkcja amortyzacyjna – a zatem grubość podeszwy i lekkość buta. To właśnie część spodnia obuwia ma największe znaczenie, a nie specyfika materiału na wierzchu.

Gruba podeszwa jest stosowana w wielu modelach dla początkujących biegaczy, dodatkowo z zastosowaniem wzmocnienia od wewnętrznej strony (ciemna część podeszwy) zapobiegającego nieprawidłowemu stawianiu stóp (potocznie zwanemu platfusem) i pomocna we właściwej pracy mięśni stopy. Amortyzacja wstrząsów to odciążenie dla stawów – pamiętajmy, że ruch zaczyna się i kończy na stopie, zatem prawidłowo dobrane obuwie chroni cały układ ruchu – stawy i kręgosłup.

Zapobiegaj przeciążeniom stawów

Jeśli mamy świadomość, że każdy najmniejszy podskok i przebiegnięcie choćby kilka kroków to przyjęcie na stawy obciążenia wynoszącego niemal 4-krotność wagi (czyli przeciętnie 200-250 kg u dorosłej kobiety) – z łatwością możemy sobie wyobrazić jak ważne jest dobre zamortyzowanie tej wagi.

dr Paweł Nowak

Bywa i tak, że nowy nabytek zachęca nas bardziej do podejmowania aktywności. Nowy rower zdaje się zapraszać na wycieczki w nieznane, a do spróbowania swoich sił w nordic walking, długodystansowych marszach czy bieganiu – nowe obuwie. Czym się kierować, by dokonać najlepszego wyboru?

Bez względu na zastosowaną technologię możemy przebierać w obuwiu z podeszwami żelowymi, piankowymi, także w formie kapsuł (z żelem lub powietrzem) – te technologie są względem siebie dość podobne. W ofercie są i takie, które imitują np. odcisk niedźwiedziej łapy czy bieżnik nowoczesnej opony (gdy producent stawia na nieprzywieranie elementów podłoża do podeszwy np. podczas spaceru czy biegu po mokrej trawie, żwirze, piasku, torfie).

Innym rozwiązaniem są podeszwy super grube tzw. Rocker, które zmuszają do specyficznego chodu, niemal sprężynowego, ułatwiając ruch szczególnie osobom z bólem stawów lub z łagodnymi deformacjami stóp. Jednak nie zaleca się ich osobom starszym, które poruszają się mniej stabilnie, mają problemy z równowagą i wszystkim tym, którzy cierpią na jej zaburzenia lub choroby mięśni.

Obuwie to nie inwestycja na lata

Im mamy większą masę, im cięższy chód, im częściej korzystamy z obuwia tym szybciej się ono zużywa – warstwa pianki czy żelu w podeszwie ugniata się i but traci swoje właściwości. Co nie oznacza, że mamy ograniczać aktywność czy zakładać nasze sportowe obuwie jedynie bardzo okazjonalnie! Wręcz przeciwnie! Należy jednak pamiętać, że posłuży nam ono najwyżej na 800-900 km.

dr Paweł Nowak

Bywa i tak, że nowy nabytek zachęca nas bardziej do podejmowania aktywności. Nowy rower zdaje się zapraszać na wycieczki w nieznane, a do spróbowania swoich sił w nordic walking, długodystansowych marszach czy bieganiu – nowe obuwie. Czym się kierować, by dokonać najlepszego wyboru?

Nie warto oszczędzać na obuwiu – wybierzmy takie znanej marki, co zapewni nam zastosowanie sprawdzonej technologii, radząc się sprzedawcy w sklepie sportowym co do wyboru fasonu – jeśli szukasz oszczędności lepiej zaoszczędź na odzieży, ale nigdy na butach, bowiem niewłaściwie dobrane obuwie może spowodować długotrwałe problemy zdrowotne, zaś źle dobrany dres co najwyżej uwierać czy przemięknąć podczas deszczu.

Uważaj na marketingowe sztuczki

Producenci stosują różne technologie, prześcigają się w patentach na coraz to bardziej wymyślne.

Nie oznacza to jednak, że nowinki technologiczne są dla nas najlepszą ofertą – często jedynie chwytem marketingowym (jak np. jeden z modeli butów Reebok, które miały modelować pośladki dzięki unikatowej wypukłej podeszwie – firma musiała wypłacić wielomilionowe odszkodowania klientkom, które nie uzyskały obiecanej poprawy wyglądu).

Dwa lata temu popularyzowano wśród biegaczy modę na ultra lekkie, atrakcyjne wizualnie buty 5-ciopalczaste. Bardzo minimalistyczne, miały na celu naśladować naturalny mechanizm chodu boso. Jednak takie obuwie nie amortyzuje, nie odciąża pięty ani łuku stopy, a rozdzielenie palców niekoniecznie jest wygodne i może przeszkadzać podczas spaceru czy biegu. Tak więc nie zawsze to, co najnowsze jest dla nas najlepsze.

dr Paweł Nowak

Bywa i tak, że nowy nabytek zachęca nas bardziej do podejmowania aktywności. Nowy rower zdaje się zapraszać na wycieczki w nieznane, a do spróbowania swoich sił w nordic walking, długodystansowych marszach czy bieganiu – nowe obuwie. Czym się kierować, by dokonać najlepszego wyboru?

Czy unikatowe oznacza „lepsze”?

Niektórzy producenci (jak Nike) od lat dają klientowi możliwość zaprojektowania własnej pary butów – na stronie producenta można dobrać indywidualnie według gustu modele, zestawienia kolorystyczne, wybrać rodzaj szycia czy inne aspekty wyglądu.

But na swój sposób będzie niepowtarzalny, ale jego cena (od 700 zł wzwyż) nie wynika z wyjątkowej jakości, a głównie specyfiki indywidualnego zamówienia i produkcji na zlecenie. Zmusza nas też do wyczekiwania przez kilka tygodni na realizację naszej zachcianki, pozbawiając jednocześnie możliwości zmierzenia i przekonania się o wygodzie.

Nie kupujmy obuwia przez Internet, a mierząc je w sklepie, testując wygodę, komfort ruchu, lekkość i działanie potrzebnych nam funkcji jak np. wzmocnienie mięśni stopy, większa amortyzacja, nieobcierające szwy i inne szycia. Gdy nabędziemy nawyku poruszania się na co dzień w sportowych butach – szybko odczujemy narastający dyskomfort po zmianie obuwia na szpilki, cieniutkie baletki czy sztywne półbuty o twardej podeszwie.

dr Paweł Nowak

Komentarze (7)

filodendron

9 lat temu

Prawdę mówiąc nie znam się na butach sportowych.Zawsze chodziłam na wysokich obcasach.Teraz potrzebuję wygodnych butów, bo od obcasów bolą mnie mocno kolana.Czas zacząć myśleć o wygodzie,

pati25

9 lat temu

Nie jestem żadnym sportowcem i nie uprawiam żadnego sportu na codzień.Tylko zwykłe ćwiczenia.Dlatego też przy kupne adidasów nie zwracałam uwagi na podeszwę.Jak buty mi się podobały to kupowałam.

Annagata

9 lat temu

Sportowcem nie jestem,nigdy nie byłam i nie będę.Leń do ćwiczeń jestem i już.Ale buty zawsze wybierałam ładne.Do czasu…Teraz właśnie jest ten czas,kiedy kupując buty patrzę na wygodę.A zauważyłam,że przy dłuższym chodzeniu bolą mnie pięty.Może wynika to z tego,że jedną nogę mam krótszą i przez to cięższy chód.Może właśnie takie obuwie,które amortyzowałoby chodzenie,byłoby dla mnie rozwiązaniem?

Emilly27k

9 lat temu

Osobiście bardzo rzadko kupuję buty sportowe, ponieważ mam adidasy od lat. Uwagę zwracam na to czy ma odpowiednią podeszwę, czy ma dobrą gumę aby nie przyklejała się za bardzo podczas biegania.

pauzka

9 lat temu

Oj tak, też mam słabość do butów sportowych, mam swoją
ulubioną firmę od lat.Takie buty kupuję w sklepach z odzieżą
sportową, bo tam asortyment obuwia jest dobrany i obsługa
sklepu potrafi coś doradzić , jeśli klient jest niezdecydowany.
Te dobre wcale nie muszą być aż tak drogie, zależy też do jakiego chodzenia mają posłużyć, Na biegi i nordic walking
lepiej częściej zmieniać obuwie , Takie na wyprawy górskie warto kupić droższe i masywniejsze,

drobina

9 lat temu

A ja wolę sukienkę ze średniej półki, a obuwie sportowe z tej wyższej. Uwielbiam sportowe buty i przyznaję, że mam do nich wielką słabość. Ze względu na bolące stawy, najczęściej kupuję buty na grubej podeszwie.

sara

9 lat temu

no niestety tak to już jest że za coś dobrego trzeba dobrze zapłacić, ja jednak ze względów ekonomicznych pozostaję przy adidaskach ze średniej półki

Zostaw komentarz