Kobieta na rynku pracy Psychologia

Jak sobie radzić ze stresem w pracy cz. II

jak-sobie-radzic-ze-stresem-w-pracy-cz-ii

Walka ze stresem nie musi polegać tylko na łagodzeniu jego objawów lub unikaniu trudnych sytuacji. Choć ciężko nam to przyznać często przyczyną powstawania czynników stresogennych jest nasze własne zachowanie. Wystarczy odrobina pracy nad sobą, by życie stało się mniej nerwowe.

W pierwszej części artykułu Jak sobie radzić ze stresem w pracy pisałam o robieniu “mapy czynników stresogennych” i zdarzeniach, na które nie mamy żadnego wpływu. Tym razem skupię się na sytuacjach zależnych od nas, które możemy kontrolować. Na tym gruncie mamy najwięcej możliwości działania i takiego uporządkowania swojego zawodowego życia, aby było w nim jak najmniej stresu i nerwów.

Kilka porad

Postaraj się jak najbardziej uprościć swoją pracę. Wiele osób ma tendencję do komplikowania wszystkiego, odkładania, zwlekania, robienia wielu rzeczy na raz. Wynika z tego przeważnie sporo zamieszania i trudnych sytuacji, które w rezultacie rodzą stres i zdenerwowanie. Jeśli zapanujesz nad sobą i uporządkujesz swoją pracę, mniej rzeczy będzie w stanie wytrącić Cię z równowagi. Jak tego dokonać? Jest kilka prostych sposobów na ogarnięcie nawet najbardziej chaotycznej natury.

Zaplanuj dzień
Zacznij sumiennie i regularnie prowadzić terminarz spotkań i bieżących spraw. Zapisuj wszystko i zawsze staraj się zaplanować rozkład swojego dnia. Jeśli już prowadzisz taki terminarz i właśnie stwierdzasz, że jest koszmarnie przeładowany – to dobry moment, żeby go oczyścić. Wiele spraw da się z pewnością omówić przez e-mail lub telefon. Umawiaj się tylko na takie spotkania, które są niezbędne do załatwienia “twarzą w twarz”. To zapewni Ci więcej czasu dla ważniejszych spraw i mniej stresu w przypadku nieudanej konfrontacji.

Oszczędzaj czas
Przyjrzyj się swoim codziennym zajęciom i pomyśl, czy wszystko co robisz jest niezbędne? Być może uda Ci się zaoszczędzić więcej czasu i energii eliminując niepotrzebne zobowiązania i czynności. To właśnie brak czasu jest jednym z najczęstszych czynników stresogennych w naszym życiu. Lepiej mieć go w zapasie niż wszędzie się spóźniać lub biec na ostatnią chwilę. Wystarczy dodatkowe 10 minut, by spojrzeć na wszystko z zupełnie innej perspektywy. Przede wszystkim bez nerwów i wiecznego pośpiechu.

Monika B.

Walka ze stresem nie musi polegać tylko na łagodzeniu jego objawów lub unikaniu trudnych sytuacji. Choć ciężko nam to przyznać często przyczyną powstawania czynników stresogennych jest nasze własne zachowanie. Wystarczy odrobina pracy nad sobą, by życie stało się mniej nerwowe.

Pracuj równomiernie
Ważne jest, by znaleźć równowagę w swojej pracy. Nie zwlekaj z zaczęciem wykonywania powierzonych Ci obowiązków, ale nie dopuszczaj do tego, by robić kilka rzeczy na raz. Każde zakłócenie równowagi wpływa niekorzystnie na psychikę. Nadmierne ociąganie się w pracy powoduje w rezultacie spiętrzenie się ważnych spraw, które nagle trzeba zrobić “na już”. Nie muszę chyba wspominać jak bardzo stresujące potrafią być goniące terminy?

Uporządkowanie i poczucie kontroli nad własnymi sprawami bardzo pomagają w redukowaniu poziomu stresu. Mimo to nie możemy zapominać, że nie wszystko zawsze będzie toczyło się tak jak tego chcemy. Los niesie ze sobą różne niespodzianki, na które też trzeba się umieć przygotować. To, jak bardzo będziemy się stresować, zależy już tylko od naszego nastawienia i wysiłku, jaki włożymy w pracę nad sobą.

Monika B.

Komentarze (9)

pati25

9 lat temu

Ja unikam takich sytuacji stresowych chociaż niie zawsze się to udaje.Najlepiej byłoby krzyczeć,bo lepiej wywlić to z siebie niż dusić to w sobie.Ale ja nie krzyczę tylko głośno mówię

tereska56

10 lat temu

Z tych porad mogę jednak wynieść coś dla siebie, mimo że nie pracuje z dużej firmie, gdzie pracowników dopada stres. Moge jednak wykorzystać rady dotyczące dobrego planowania. Z tym zawsze u mnie kłopot. Zwykle robię kilka rzeczy na raz. A potem stresuje się, że żadna z tych rzeczy nie jest skończona, a wszyskie rozpoczete.

wiktoria73

10 lat temu

to są oczywiście bardzo cenne rady, ale jeszcze wchodzi tzw. czynnik ludzki i tutaj to już każdy musi sobie radzić według własnego pomysłu, bo ludzie są różni i spięcia z każdym rozładowuje się w inny sposób

malgosia74

10 lat temu

Kolejne cenne porady dotyczace często pojawiajacych sie stresów w pracy, niekiedy nie da się ich uniknąć, to prawda ale zawsze mozna sobie jakoś ułatwić trudny dzień i dzieki takim cennym poradom staje sie łatwiejsze. Z tym Portalem wiele spraw staje sie łatwiejszymi i jakos lżej jest na duszy gdy czyta sie takie dobre porady, które są bardzo przydatne. Własnie niedługo znów wracam do pracy i uczucie stresu na pewno powróci, taki charakter pracy . Lecz teraz jestem bogatsza o kilka swietnych metod jak sobie z trudnymi sytuacjami dobrze i skutecznie poradzić. Dziękuję 🙂

Stenka

10 lat temu

W czasie drogi do pracy układam sobie w myśli od czego zacznę pracę, co tego dnia jest najwazniejsze do załatwienia. Oczywiście zdarzają się nieprzewidywalne sytuacje, no, ale wtedy raczej nie krzycze, bo w nerwach mozna coś nie ptrzebnie palnąć i póżniej tego żałować. Raczej staram się opowiedziec przyjaciółce z pracy, na szczęście taką mam. Takie wyrzucenie z siebie swoich żali mi pomaga. a potem w domu staram się odpocząć i zająć się tym co lubię.

izabelle

10 lat temu

Annagata tak, wyrzucenie wszystkiego z siebie poprzez krzyk to dobry pomysł. Ja najczęściej po jakimś większym stresie wybucham płaczem. To też oczyszcza atmosferę 🙂

Annagata

10 lat temu

Tak to niestety jest,że refleksja zawsze przychodzi po czasie.Ja również nie potrafię walczyć ze stresem.A ponieważ jestem nerwus do dziesiątej potęgi to klękajcie narody.Najczęściej najpierw coś palnę,a potem myślę,choć życie nauczyło mnie już trochę pokory i pochylenia głowy.Ale zdarza mi się też krzyczeć.Wyrzucam wszystko z siebie i potem już spokój.

izabelle

10 lat temu

Ze stresem to ja niestety nie potrafię sobie radzić. Zawsze strasznie się denerwuję i nie potrafię opanować nerwów w stresującej sytuacji czy w pracy czy innych sytuacjach. Staram się nad tym pracować ale w nerwowej chwili zapominam o tym żeby wziąć głęboki wdech i opanować emocje. Jednak praktyka czyni mistrza i być może kiedyś mi się to uda 🙂

Zostaw komentarz