Kultura Styl życia

Moraliści – Katarzyna Tubylewicz

moraliści

Szwecja uchodzi za ostoję równości i tolerancji. To właśnie ją partie lewicowe wskazują jako ideał państwa opiekuńczego, w którym zwalcza się nierówności i niesie pomoc najbardziej potrzebującym.  Szwedzi od lat prowadzą politykę migracyjną otwartych drzwi, troszczą się o prawa kobiet i mniejszości seksualnych.  Czy jednak nasze wyobrażenia o tym kraju nie są zbyt idealistyczne?  Katarzyna Tubylewicz w książce Moraliści przygląda się problemom, z jakimi boryka się współczesna Szwecja.

Szwecja – ojczyzna dobrobytu i tolerancji?

Szwecja to kraj, który dzieli Polaków. Jedni chcieliby w nim żyć ze względu na wysoki poziom tolerancji  i wysokie zarobki, drudzy uważają państwa skandynawskie za rozpasane obyczajowo.  Tymczasem prawda leży pośrodku. Choć Szwedzi od lat przyjmują uchodźców, pomogli między innym Bośniakom, którzy uciekali przed krwawą wojną, mają też swój udział w niechlubnych kartach historii. Podczas II wojny światowej, podczas której dochodziło do masowej eksterminacji Żydów, nie chcieli udzielić schronienia wyznawcom judaizmu.  To właśnie to wydarzenie sprzed lat odegrało kluczową rolę w kształtowaniu podejścia do uchodźców z Syrii. Szwecja na swój sposób próbuje odkupić dawne winy, w tym grzech zaniechania. Niestety, po drodze kraj ten wpada w pułapkę poprawności politycznej, która de facto uderza w kluczowe wartości.

Moraliści – poruszający reportaż o równości i kryzysie uchodźczym

Moraliści to książka stanowiąca owoc rozmowy z przedstawicielkami feministek, pracowników obozów dla uchodźców i samymi imigrantami. Katarzyna Tubylewicz stara się zachować daleko idący obiektywizm. Choć popiera ideę niesienia pomocy słabszym i potrzebującym, nie do końca rozumie, dlaczego Szwedzi pozwolili zapędzić się w niewolę poprawności politycznej, która może okazać się zgubna dla tego kraju.

Gdy poprawność polityczna może doprowadzić do zguby

Szwecja stara się być otwarta dla wszystkich, w tym mniejszości etniczne. Przeciętny obywatel tego państwa boi się zostać posądzony o rasizm i ksenofobię, dlatego akceptuje uchodźców wraz z ich zaletami i wadami. Taka postawa czasem jednak ociera się o absurd. Szwedzi starają się roztaczać szczególną ochronę nad dziećmi. W związku z tym chętnie przyjmują samotne „dzieci” z Syrii, które de facto okazują się 30-letnimi mężczyznami.  Szwedzi nie weryfikują deklarowanego przez nich wieku, pomimo iż czasem wątpliwości są aż nader widoczne, ponieważ nie chcą w ten sposób pozbawiać imigrantów człowieczeństwa. Tymczasem taka postawa doprowadziła do tragedii z udziałem 23-letniej pracownicy ośrodka dla uchodźców.  Nikt nie zostawiłby jej samej na zmianie z grupą dorosłych mężczyzn, ale że postrzegano ich jako dzieci, nie zastosowano dodatkowych środków bezpieczeństwa.

Szwecja stara się szanować inne kultury, dlatego też przyjmuje małżeństwa, w których żona jest jeszcze dzieckiem. Otrzymują one schronienie i zasiłki.  Szwedzi wpadając w pułapkę poprawności politycznej (poszanowanie innej kultury), de facto pozwalają na dyskryminację i krzywdę kobiet. Czy imigrantki mogą być poddawane obrzezaniu, choć okaleczenie ciała w państwach skandynawskich traktowane jest jako przestępstwo? Czy kobieta, tylko dlatego że pochodzi z innej kultury, nie ma prawa żądać od szwedzkiego wymiaru sprawiedliwości walki o jej prawa, w tym prawa do nauki?

Feminizm ma w Szwecji wiele twarzy

Feministki, które przed laty znalazły schronienie w Szwecji, uciekając przed wojną i przemocą  z krajów Bliskiego Wschodu, dostrzegają paradoks obecnej sytuacji.  Pragną one zwrócić uwagę społeczeństwa na fakt, iż uchodźcom powinno stawiać się takie same oczekiwania jak rdzennym Szwedom. W przeciwnym wypadku dopuszczamy się bowiem dyskryminacji własnych obywateli.  Niestety, poglądy takich feministek są często krytykowane przez partie lewicowe jako nazistowskie i rasistowskie. Tymczasem logika podpowiada, że skoro nawet muzułmanki chcą być traktowane tak samo jak rdzenne Szwedki, ponieważ wprowadza to porządek społeczny, należałoby skorzystać z ich uwag.

Rewolucja mentalna w Szwecji

Szwecja to kraj paradoksów. Z jednej strony dba się o losy imigrantów, przygotowując dla nich świeże posiłki, z drugiej emerytom wręcza się plastikowe pudełka z jedzeniem na kilka dni. Z jednej  walczy o prawa kobiet, z drugiej toleruje obrzezanie małych dziewczynek lub próbuje się usprawiedliwiać „incydenty” molestowania seksualnego, do których dochodzi na koncertach.  Z jednej wspiera mniejszości seksualne, z drugiej pozwala się, aby uchodźcy obrażali gejów na ulicach.  Szwedzi, pomimo iż przyświecają im szlachetne intencje, pogubili się.  W najbliższym czasie można jednak spodziewać się kolejnej rewolucji. Szwedzi są bowiem skłonni do gwałtownej zmiany mentalności – w latach 80. podchodzili nieprzychylnie do gejów i nosicieli wirusa HIV. Dziś z całych sił wspierają mniejszości seksualnych i chorych na AIDS.  Może zatem niebawem staną po stronie muzułmanek, które zasługują na prawo do nauki, decydowania o sobie i swobodnego zawierania małżeństw.

Moraliści – książka prowokująca do dyskusji

Moraliści to świetny reportaż ze Szwecji, która znalazła się w poważnym kryzysie. Katarzyna Tubylewicz dołożyła wszelkich starań, aby uzyskać rzeczywisty obraz sytuacji panującej w tym kraju. Autorka popiera, słuszną skądinąd, potrzebę niesienia pomocy. Nie zgadza się natomiast na to, aby słowa „taka jest nasza kultura”, stanowiły wytrych pozwalający na bezkarne krzywdzenie innych ludzi.  Moraliści to tytuł prowokujący do dyskusji o granicach poprawności politycznej. Czy Szwedzi rzeczywiście swoją postawą promują równość? A może nieświadomie przyczyniają się do uprzywilejowania pewnej grupy etnicznej względem pozostałych członków społeczeństwa? Katarzyna Tubylewicz doskonale zna Szwecję, w tym kraju mieszka bowiem od 13 lat.  Naprawdę warto zapoznać się z jej książką, aby lepiej zrozumieć postawę naszych północnych sąsiadów.

Irmina Cieślik

Komentarze (5)

Margotka

6 lat temu

Szwecja zawsze jawiła mi się jako ciekawe miejsce do życia. Podoba mi się, że tam zwraca się uwagę na równouprawnienie. Szkoda tylko, że równouprawnienie nie dotyczy imigrantek. Je można dyskryminować, bo pochodzą z innej kultury…

Zostaw komentarz