Kobieta w rodzinie Psychologia

Łatwowierność osób starszych

latwowiernosc-osob-starszych

Media nieustannie informują o naciągaczach, którzy wykorzystują łatwowierność emerytów. Dlaczego starsi ludzie ufają nieznajomym i przekazują im oszczędności swojego życia?

Czasem zdarza się, iż dzieci muszą pilnować swoich sędziwych rodziców, aby ci nie kupili drogich garnków od akwizytora. Niektórzy emeryci podpisują umowy kredytowe i ubezpieczeniowe z firmami, których nie znają. Dlaczego ulegają presji nieznajomych?

Samotność osób starszych

Starsi ludzie często czują się samotni, toteż chętnie otwierają drzwi obcym i wpuszczają ich do mieszkania. W ten sposób próbują zaspokoić potrzebę kontaktów towarzyskich. Akwizytorzy i naciągacze zdają sobie sprawę, iż emeryci pragną rozmowy i kontaktu z drugim człowiekiem. Wykorzystują tę wiedzę w swojej działalności. Starszy człowiek cieszy się, że domokrążca zechciał poświęcić mu chwilę i podpisuje podsuniętą umowę.

Kontakty międzyludzkie jako elementarna potrzeba

Osoby, których rodzice chętnie nawiązują kontakty z nieznajomymi, powinni przyjrzeć się wspólnym relacjom. Czasem wystarczy, że poświęcimy mamie więcej uwagi. Jeśli rzadko ją odwiedzamy, powinniśmy zdawać sobie sprawę, że nasza rodzicielka czuje się osamotniona. Kontakt z drugim człowiekiem jest jedną z elementarnych potrzeb.

Umiejętność słuchania

Zdarza się, iż dzieci często odwiedzają swoich rodziców, ale nie potrafią wysłuchać tego, co starsi ludzie mają im do powiedzenia. Jeśli jesteśmy nieobecni myślami, nasz rozmówca z pewnością to zauważy i poczuje się zlekceważony.

Irmina

Media nieustannie informują o naciągaczach, którzy wykorzystują łatwowierność emerytów. Dlaczego starsi ludzie ufają nieznajomym i przekazują im oszczędności swojego życia?

Spotkania z rodzicami jako przykry obowiązek

Dzieci często traktują spotkania z rodzicami jako przykry obowiązek. Uważają, że zasiadając przy wspólnym stole, spełniają swoją powinność. Starsi ludzie wciąż odpowiadają na pytania dotyczące samopoczucia. Wyczuwają w nim sztuczność i nienaturalność. Warto porozmawiać z rodzicami o tym, co ich interesuje i niepokoi. Często lekceważymy osoby starsze, zakładając, że nie mają nam do przekazania nic sensownego.

Łatwowierność osób starszych – przyczyny

Emeryci, którzy nie odnajdują w kontaktach z rodziną tego, co potrzebują, stają się łatwowierni. Każda osoba, która poświęca im uwagę, jest traktowana jak przyjaciel. W relacjach międzyludzkich obowiązuje zasada wzajemności. Gdy ktoś nam pomaga, czujemy się zobligowani do rewanżu. W związku z tym starsi ludzie podpisują niekorzystne umowy i kupują zbędne przedmioty.

Rozmowa z rodzicami – wskazówki

Powinniśmy dołożyć wszelkich starań, aby nasi rodzice czuli się potrzebni. Warto pytać ich o radę w drobnych sprawach („Mamo, ile minut trzymasz biszkopt w piekarniku?”). Czasem warto zasięgnąć opinii rodziców w sprawach społeczno-kulturalnych. Nie traktujmy starszych ludzi jako osób niezdolnych do samodzielnego myślenia.

Jeśli nie możemy poświęcać rodziców tyle uwagi, ile byśmy chciały, warto poprosić sąsiadów, żeby spędzali z nimi więcej czasu. To rozwiązanie będzie dobre dla obu stron, wszak człowiek jest istotą stadną i potrzebuje towarzystwa.

Irmina

Komentarze (5)

pati25

6 lat temu

O takich przypadkach,gdzie wykorzystywana jest łatwowierność osób starszych często się słyszy.Są coraz to inne metody.Taki przypadek:Do starszej pani zapukała kobieta,która chciała sprzedać obrusy.Oczywiście została wpuszczona.Stanęła w drzwiach do pokoju i rozłożyła obrus…a tymczasem druga kobieta po cichu za tym rozwieszonym obrusem poszła do drrugiego pokoju i ukradła pieniądze i złoty pierścionek

drobina

6 lat temu

Diabli mnie biorą, gdy słyszę jak naciągacze wykorzystują łatwowierność osób starszych. Niestety, takie przypadki są coraz częstsze. Warto uczulać swoich rodziców, czy starszych sąsiadów, że takich cwaniaczków, którzy szukają okazji do złodziejstwa np. metodą „na wnuczka”, nie brakuje.

filodendron

6 lat temu

Od jakiegoś czasu pewien nastolatek zaczął się kłaniac mojej mamie na ulicy, często widywała go na klatce schodowej,myślala ,że to wnuk sąsiadki z góry. Pewnego razu zaproponował ,że poniesie mamie jej zakupy po schodach i rzeczywiście zaniósł pod drzwi. Okazało się ,że w międzyczasie ukradł prtfel z pieniędzmi. Naprawdę trzeba być bardzo ostrożnym i nie zawierzać obcym osobom,ale na przykładzie mojej mamy widzimy ,że przestepca udawał znajomego z bloku i wnuka sąsiadki.

Mindi

6 lat temu

Niestety w mojej rodzinie był taki przypadek, że starszą panią naciągnęli na „litość „,na dwadzieścia złotych, potrzebnych rzekomo na leki, a druga osoba wyciągnęła sporo oszczędności odłożonych tam gdzie zwykle wszyscy odkładamy. Skradzione oszczędności to jedno a drugie to ciągły lęk przed otwieraniem drzwi. Ma poczucie takiego zagrożenia.

Zostaw komentarz