Aquarekreacja Fitness

Kręgosłup lubi pływać!

kregoslup-lubi-plywac

Gdyby nasz kręgosłup mógł wybrać sport, który chciałby uprawiać, to zapewne byłoby to pływanie. Sport idealny dla niego. Nieobciążający oraz wspomagający jego mięśnie. Pamiętajmy także, że i nasze stawy świetnie się czują w wodzie – mówi Jacek Jordan, specjalista reumatolog z Scanmed Universum w Krakowie.

Pływanie to przysłowiowe połączenie przyjemnego z pożytecznym. Daje nam radość i pozwala się odprężyć. Z drugiej strony poprawia kondycję, rzeźbi sylwetkę oraz wzmacnia kręgosłup i mięśnie. Sport ten, pomimo że jest wymagający dla organizmu, jest łagodny dla stawów i kości ze względu na fakt, iż człowiek porusza się w wodzie.

Poczucie lekkości i ciężka praca

Sporty uprawiane na lądzie obciążają stawy. Brak ruchu z kolei szkodzi naszym mięśniom oraz układowi kostno-szkieletowemu. Oczywiście rekreacyjna aktywność fizyczna jest wskazana, jednak najlepiej uprawiać sporty w wodzie… Mówi specjalista reumatolog z Scanmed Universum: aktywność fizyczna jest nieodłącznym elementem higienicznego trybu życia.

Zalecam jednak pływanie, jako najlepszą formę aktywnego wypoczynku, który niesie wiele dobrego dla ogólnego zdrowia. Terapia ruchowa w wodzie jest od lat ważnym elementem rehabilitacji po urazach. Jest też ważna w leczeniu schorzeń stawów. Nie przypadkowo właśnie woda została wybrana, daje ona bowiem poczucie lekkości, ale i łagodny opór.

Gabriela Kózka

Gdyby nasz kręgosłup mógł wybrać sport, który chciałby uprawiać, to zapewne byłoby to pływanie. Sport idealny dla niego. Nieobciążający oraz wspomagający jego mięśnie. Pamiętajmy także, że i nasze stawy świetnie się czują w wodzie – mówi Jacek Jordan, specjalista reumatolog z Scanmed Universum w Krakowie.

Umożliwia to efektywne ćwiczenia osobom cierpiącym na różnego rodzaju bóle. Podczas pływania, aerobiku czy innych ćwiczeń wykonywanych w wodzie nasze stawy w ogóle nie są obciążane! Woda skutecznie amortyzuje ruchy ciała oraz wypiera je do góry, a w tym samym czasie zmusza ciało do intensywnej pracy.

Mocny kręgów słup!

Spędzanie czasu na pływaniu jest szczególnie ważne dla osób mających problemy z kręgosłupem. Dla nich trening w wodzie to prawdziwe dobrodziejstwo. Każdy styl pływania aktywizuje i ćwiczy mięśnie. Pływanie na plecach wpływa korzystnie na mięśnie grzbietu sprawiając, że stają się one mocniejsze.

Jest to kluczowa sprawa dla kręgosłupa, który jest wspomagany przez mięśnie. O wzmacnianiu pleców powinny pamiętać przede wszystkim te osoby, które ze względu na pracę prowadzą siedzący tryb życia. Brak ruchu oraz długotrwałe siedzenie powodują osłabienie i wiotczenie mięśni pleców – komentuje reumatolog Jacek Jordan.

Pływanie jest zalecane także młodym ludziom, ponieważ rosnące kości potrzebują wsparcia ze strony mięśni. Bezpieczny jest trening w wodzie, który chroni wrażliwy i nie w pełni wykształcony układ kostny. Zabawa w wodzie zapewnia również delikatny wysiłek rozwijającym się mięśniom.

Gabriela Kózka

Gdyby nasz kręgosłup mógł wybrać sport, który chciałby uprawiać, to zapewne byłoby to pływanie. Sport idealny dla niego. Nieobciążający oraz wspomagający jego mięśnie. Pamiętajmy także, że i nasze stawy świetnie się czują w wodzie – mówi Jacek Jordan, specjalista reumatolog z Scanmed Universum w Krakowie.

Mocne kości!

Wysiłek w wodzie bardzo dobrze wpływa także na nasze kości. Ćwiczenia dzięki zwiększonemu oporowi pozwalają wzmocnić gęstość tkanki kostnej. Udowodniły to badania japońskich lekarzy, którzy obserwowali kobiety w wieku przedmenopauzalnym.

Te z nich, które ćwiczyły w wodzie raz w tygodniu przez 45 minut, zdecydowanie poprawiły swoje zdrowie. Już kilka tygodni treningu wystarczyło, by stan ich kości uległ dużej poprawie i znacznie wzmocnił się kręgosłup.

Wodne środowisko dobre na wszystko

Pływanie jest wskazane dla każdego. W wodzie świetnie czują się wszyscy: dzieci, młodzież, dorośli, osoby starsze oraz kobiety ciężarne. Nawet ludzie, którzy mają problemy ze zdrowiem mogą pływać i wykonywać ćwiczenia w wodzie.

Nie są przeszkodą do tego typu aktywności fizycznej nadwaga, osteoporoza, choroby serca czy kłopoty z kręgosłupem. Taki nieobciążający trening to same korzyści dla organizmu – mówi lek. med. Jacek Jordan.

Gabriela Kózka

Komentarze (17)

dulcynea

6 lat temu

Od kilku dni bardzo mnie boli kręgosłup, muszę chyba wybrać się na basen. Jednak jednorazowa wizyta nic nie da . Może karnet tygodniowy zakupię:-)

pati25

9 lat temu

Ostatnio boli mnie kręgosłup i takie pływanie byłoby bardzo wskazane dla mojego kręgosłupa.Tylko,że ja nie umiem pływać

Rique

10 lat temu

Uważam, że każda rekreacja nad wodą, lub w wodzie przynosi korzyści dla naszego organizmu i powinna być zalecana przez wszystkich lekarzy. Przecież nad wodą przyjemnie mija czas… Nasz organizm się rozluźnia, można popływać, połowić rybki. Ogólnie fajnie patrzeć na całe rodziny wypoczywające nad wodą.. zarówno na basenach jak i otwartych akwenach wodnych.

irysek7

10 lat temu

Ja nie umiem pływać chociaż próbowałam się nauczyć. Nie czuję strachu przed głębokością, tylko po prostu szybko się zniechęcam kiedy coś mi nie wychodzi :/ Na pewno basen ulżyłby mojemu kręgosłupowi ze skoliozą, ale mimo wszystko nie mogę się przekonać do tej formy rekreacji.

Iva

10 lat temu

summer,rozbawilas mnie. Trafne spostrzenie. Troche dziwnie zabrzmialo to co napisalam. Uswiadomilam to sobie jak przeczytalam twoja uwage, ze zwykle topienie nastepuje pod woda, a nie tak jak w moim przypadku, nad woda. Sama sie usmialam. Brzmi nielogicznie. Troche zle napisalam. Chodzilo mi o to, ze jak plyne z glowa pod woda i chce wynurzyc glowe na powierzchnie to z pozycji poziomej rzuca mnie automatycznie do pionowej. Malo sie wtedy nie utopie. To moje pozal sie boze plywanie trwa mnie wiecej tyle ile jestem w stanie wytrzymac bez oddechu.

summer

10 lat temu

Iva – to faktycznie dziwne ciekawe ;). Zwykle topienie występuje pod wodą a nie nad 😉
Bess22 – nocowałam raz w ośrodku nad jeziorem Białym, nie pamiętam w jakiej miejscowości, ale ładnie tam było, tylko komary gryzły i sama spałam w pokoju chyba 8-osobowym brrrr, bo byłam jedyną kobietą w grupie!

bess22

10 lat temu

Ja zawsze z niecierpliwością czekam na lato,abym mogła wreszcie popływać.Najbardziej lubię morskie fale,które łagodnie unoszą nieco rozleniwione i rozgrzane słońcem ciało.Pływanie w jeziorach również ma swoje uroki.Szczególnie w naturalnych zbiornikach wodnych z podłożem piaskowym.Takie piękne jeziora,choć niewielkie,są na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim,np.Jezioro Białe.Równie wspaniałe jeziora są na Pojezierzu Suwalskim.Nie muszą to być koniecznie Mazury,które coraz bardziej są enklawą hałasu i zgiełku niż wypoczynku i kontaktu z przyrodą.Do zobaczenia nad wodą.

Emilly27k

10 lat temu

Są przypadki,że odczuwa się strach przed samą wodą.Istnieją na to czytałam,że faktycznie są przypadki, gdzie boimy się wejść do głębokiego akwenu.Nazywa się to panicznym strachem .Stan normalny, ale nie należy się tego obawiać.Jest ryzyko, a zabawa z pływaniem zabroniona.

summer

10 lat temu

Powiem Ci Annagata, że mi bliskość basenu nie pomogła w nauce pływania. Bardziej mnie ciągnęło na wakacjach nad morzem żeby dać się unieść falom. A tu – jakoś się krępuję, że miałabym się dopiero teraz uczyć. Chociaż 2 lata temu przełamałam się i zrobiłam prawo jazdy, więc może i do pływania się przekonam, jak znajdę odpowiedniego nauczyciela 😉 Teraz jednak dobrze jest w szkołach, że nauka pływania jest obowiązkowa. Aż się dziwię tym rodzicom, którzy ulegają strachliwym dzieciom i nie posyłają ich na basen – taka pożyteczna umiejętność i to za darmo!

Annagata

10 lat temu

Chciałabym popływać,tylko mam malutki problemik.Nie umiem…Potrafię pływać tylko na plecach,a wiem,że pływanie byłoby ogromnym dobrodziejstwem,bo kręgosłup mam jak spiralę.Ale niestety,nieumiejętność pływania i brak basenu w okolicy to wielkie przeszkody.

GloriaVictis

10 lat temu

Nauczyłam się pływać żabką jak miałam 18 lat, ale w dalszym ciągu jak płynę i chce się zatrzymać to muszę się czegoś chwycić, nie umiem zatrzymać się bez trzymanki, bo wtedy mój styl pływania zmienia się „na kamyczka” 🙂

topik4433

10 lat temu

Ja nie umiem pływać, próbowałam ale paniczny strach i lęk biorą górę. Na wakacjach byłam z Ukochanym na basenach termalnych na Węgrzech i tam czułam się dobrze, bo miałam grunt pod nogami. W tym roku też tam się wybieramy 🙂 Szkoda tylko, że pływać się nie nauczę, pozostaje mi tylko posiedzieć w wodzie. Mój Mężczyzna pływa, a w jego przypadku to bardzo wskazane, bo jest zawodowym kierowcą.

Zostaw komentarz