Fitness Jak ćwiczyć?

Dzienniczek treningowy nie tylko dla sportowców

dzienniczek-treningowy-nie-tylko-dla-sportowcow

Notuj zapisuj, podliczaj kilometry i czas wysiłku. To doskonała motywacja do systematycznej pracy nad sobą. Możliwość porównania swoich osiągnięć (np. sprzed roku) daje sporą satysfakcję i zachęca nas do dalszej pracy.

Każdy prawdziwy sportowiec prowadzi tzw. dzienniczek treningowy. Służy on rejestrowaniu i analizowaniu treningów. Zapisuje się w nim bieżący przebieg treningu, reakcje organizmu oraz czynniki ułatwiające lub utrudniające ten trening. Cenne notatki można prowadzić ręcznie w uproszczonej wersji – zapisując w zeszycie, ale można też w wersji elektronicznej. Istnieją programy komputerowe pełniące rolę dzienniczka, które potrafią wyliczać rozmaite statystyki naszych treningowych dokonań, ilustrując wszystko na przejrzystych kolorowych wykresach.

Co powinno się znaleźć w takim dzienniczku?

Jakie informacje warto zapisywać? I jak to robić? Najlepiej w układzie tabelarycznym, robiąc sobie tabelki w arkuszu kalkulacyjnym (dla znających program Excel zaletą jest możliwość łatwego zrobienia z tabelek kolorowych wykresów). W pierwszej kolumnie warto umieścić datę (dzień tygodnia), w następnej rodzaj aktywności (nordic walking, bieganie, jazda na rowerze czy pływanie), w kolejnej – ilość wykonanej pracy treningowej (np. ilość przebiegniętych kilometrów lub czasowy wymiar marszu lub jazdy rowerem). Poza tymi informacjami do kluczowych należą jeszcze samopoczucie i warunki atmosferyczne.

Ważne jest podsumowanie

Warto podsumować każdy tydzień pod kątem ilości wykonanych treningów – ile łącznie zajęły nam godzin, minut i ewentualnie jaki łącznie pokonaliśmy dystans. Miesięczne, jak i roczne podsumowanie daje sporo do myślenia, pozwala wyciągać cenne wnioski na przyszłość i motywować się tym sposobem do dalszej większej pracy. Sporo emocji wzbudza rekordowy tydzień czy miesiąc, który właśnie udało nam się „przebić”. To zabawa, która motywuje, bo pokazuje jak się rozwijamy, ale i pozwala na racjonalne planowanie obciążeń treningowych.

Dzienniczek można prowadzić bardzo dokładnie, zapisując w nim wyniki testów sprawności fizycznej, skład diety, pomiary np. masy ciała, procentowej zawartości tkanki tłuszczowej, spoczynkowego ciśnienia tętniczego oraz tętna. Im więcej informacji zanotujemy – tym lepiej. Dzięki temu zwiększa się zainteresowanie treningiem i bardziej świadome podejście do jego realizacji. Skrupulatnie prowadzony dzienniczek treningowy to podstawa sukcesu i dobry materiał dla trenera (jeśli takowego mamy), który może na bazie szczegółowych informacji zaplanować nam skuteczny i bezpieczny trening.

dr Paweł F. Nowak

Komentarze (5)

ell@

12 lat temu

Ja nie jestem tak zorganizowaną osobą, by jakikolwiek dzienniczek miał szansę na systematyczne uaktualnianie.
Szkoda byłoby mi czasu. Wiem, ile spalam na godzinnym treningu czy trzygodzinnym rowerku w urozmaiconym terenie. Wracam do domu i uzupełniam straty batonikami czy inną czekoladą :D;)

drobina

12 lat temu

Może to dobry pomysł z tym dzienniczkiem, ale ja nie mam na to czasu. Mój dzienniczek to liczniczek. Ha!, ha! Trzy tygodnie temu zamontowałam sobie licznik w swoim rowerze. Ale frajda! Takie małe coś, a cieszy. Przejechałam od tego czasu ponad 100 kilometrów (może mało, ale zamierzam zwiększyć dawkę treningową). Zawsze mogę sobie sprawdzić ile km przejechałam danego dnia, albo z jaką prędkością jadę. Dzisiaj też zamierzam korzystać z mojego „dzienniczka”. i polecam go wszystkim.
W domu mam rower stacjonarny (też z licznikiem) Super sprawa, tylko nie zawsze chce mi się na nim jeździć, wolę jazdę w plenerze.

pauzka

12 lat temu

Jak dla mnie to szkoda czasu na taką ,, biurokrację,,
zamiast tego kijki w rączki i na spacer norweski:)

AnnaHanna

12 lat temu

Niezły pomysł. Dzienniczek samodoskonalenia się, niekoniecznie w sporcie. Powinnam założyć własny. Dotyczyłby organizacji czasu w pracy ;).

Zostaw komentarz