Kobieta na rynku pracy Psychologia

Dyskryminacja zawodowa kobiet po 40-stce

dyskryminacja-zawodowa-kobiet-po-40-stce

Dyskryminacją nazywamy wszystkie te sytuacje, w których jesteśmy wykluczane z obszaru aktywności, jakie chciałybyśmy i możemy wykonywać. Jest to rodzaj psychologicznej krzywdy, czasem także przemocy, a jej wyrazem behawioralnym jest prześladowanie.

Dlaczego możemy być dyskryminowani?

Dyskryminacji możemy podlegać ze względu na różne czynniki, w wielu przypadkach zupełnie od nas niezależnych takich, jak:

  • płeć,
  • wiek,
  • kolor skóry,
  • wyznanie,
  • sprawność psycho-fizyczną.

Osoba dyskryminująca próbuje wówczas samowolnie ograniczać nasze prawa i wolności.

Czy w środowisku pracy również mamy do czynienia z dyskryminacją? Jak ją rozpoznać i jak się jej przeciwstawić?

  • Dyskryminującą sytuacją jest zwolnienie z pracy z powodu dojrzałego wieku, a także odmowa awansu lub przyjęcia nas na stanowisko z tego samego powodu. Zdarza się, że pracodawca nie chce nas zatrudnić, choć mamy wymagane wykształcenie, doświadczenie oraz kwalifikacje. Czasami same wyczuwamy, że nasz wiek lub płeć wyraźnie przeszkadza, choć potencjalny pracodawca stara się to ukryć. Jeżeli nie odmówiono Ci zatrudnienia bezpośrednio, ale co rusz znajdujesz ogłoszenia o treści “zatrudnię panią do 30. roku życia” – to już wystarczy, abyś poczuła się dyskryminowaną i zaczęła walczyć o swoje prawa.
  • Kolejnym przejawem dyskryminacji zawodowej jest presja ludzi młodych. Jeśli pracujesz w młodym zespole i masz poczucie, że inne osoby mają więcej swobód, przywilejów czy wpływu na decyzje administracyjne – również nie powinnaś przyjmować tego jako normy, ale zgłaszać przełożonym i z nimi negocjować.
  • Przejawem dyskryminacji jest także stawianie wymagań, jakim nie jesteś w stanie sprostać, a które wynikają właśnie z tego, że jesteś kobietą i masz więcej lat. Do tej grupy należą sytuacje, w których pracodawca żąda od Ciebie doświadczenia zawodowego w wymiarze kilkunastu lat, wiedząc, że nie możesz takiego posiadać, bo opiekowałaś się swoimi małymi dziećmi w domu. Innym przykładem jest odmowa przyznania Ci dnia wolnego, mimo że masz zaplanowane okresowe badania kontrolne. Podsumowując, trzeba niestety stwierdzić, że kobieta po 40-stce narażona jest na wiele wymiarów dyskryminacji zawodowej.

Jak walczyć z dyskryminacją?

Aby z nią walczyć, pomóc sobie i innym kobietom w podobnej sytuacji, musisz:

  • umieć rozpoznać dyskryminację w swoim środowisku pracy,
  • znać swoje obowiązki i prawa, których nie boisz się wyciągać jako argumentów.

To twoja broń. Dzięki temu będziesz pracownikiem bardziej świadomym, a więc trudniej będzie Cię wykorzystać i Tobą manipulować.

W tym celu zapoznaj się z aktualnym kodeksem pracy (kilka razy do roku pojawia się jako dodatek do gazet), który dokładnie opisuje sytuacje, z jakimi możesz mieć do czynienia w swoim środowisku pracy. Dzięki temu będziesz wiedzieć, jakie obowiązki i prawa ma względem ciebie pracodawca oraz kiedy ich nadużywa. Będziesz wiedziała również gdzie i w jakiej formie należy udać się z odwołaniem od takiej czy innej krzywdzącej decyzji. To bardzo ważne, bowiem im więcej osób zdecyduje się mówić “NIE” dyskryminacji w sposób zdecydowany – tym mniej kobiet będzie się mogło na nią uskarżać.

Joanna P.

Komentarze (4)

pati25

8 lat temu

Wszelkie przejawy dyskryminacji są krzywdzące…A dyskryminacja kobiet w szczególności.Przecież te kobiety mogą lepiej znać się na swoich obowiązkach w pracy niż ci młodzi

tereska56

11 lat temu

Myslę, że taka dyskryminacja kobiet jest najbardziej widoczna w dużych firmach, z dużymi zarobkami. Bo po pierwsze kobiecie po 40-stce bardzo trudno jest znaleźć taka własnie, dobrą pracę. Szanse na jej otrzymanie są dużo mniejsze. Inaczej się sprawa ma wśród kobiet, które sobie wyrobiły już renomę. Znam kilka na stanowiskach i widze, że sa tak samo szanowane jak mężczyźni na podobnych.

Emilly27k

11 lat temu

Zgodzę się z Linet,że nie potrzeba mieć wieku 40 lat aby poczuć dyskryminację. Ja ostatnio poczułam się po rozmowie kwalifikacyjnej.Uczucie okropne.

linet

11 lat temu

Opisane sytuacje wcale nie są zastrzeżone dla kobiet po 40. ani nawet dla kobiet w ogóle. Mogą spotkać każdego pracownika, a sprzyja im trudna sytuacja na rynku pracy, która ośmiela pracodawców do działań dyskryminacyjnych. Firma spodziewa się /często słusznie/ że pracownik nie pójdzie na wojnę z pracodawcą.
Polityka kadrowa wielu firm polega często na przekonaniu, że na miejsce niesubordynowanego pracownika , który ma czelność upominać się o swoje prawa i jeszcze „demoralizowac” innych,można znaleźć wielu chętnych. I chociaz jest to strategia wyjątkowo krótkowzroczna, to jednak nierzadko praktykowana.
Mam w rodzinie młodego, zdolnego, wykształconego i świadomego swoich pracowniczych praw chłopaka, który poczuł się dyskryminowany narzucaniem jemu i innym obowiązków ponad normę. Postanowił walczyć, najpierw kosztem pomijania go przy podwyżkach, awansach, a potem znaleziono pretekst do zwolnienia go. Skończyło się w Sądzie Pracy jego wygraną, ale do pracy w tamtej firmie nie chciał juz wrócić i teraz jest bezrobotny.
Niestety, niewiele jest osób, które umieją przeciwstawic się dyskryminacji i dlatego tkie sytuacje ciągle mają miejsce. I naprawdę nie trzeba wcale być kobietą po 40.

Zostaw komentarz