Skąd się biorą negatywne uczucia?

12.02.2012

Komentarzy: 4

Skąd się biorą negatywne uczucia?
Wkradają się jak złodziej i sieją niemałe spustoszenie. W pracy, w szkole czy tak po prostu. Nigdy nie wiesz gdzie i kiedy Tobą zawładną. Bywa, że wywracają świat do góry nogami. Uciążliwe i męczące? Na pewno. Czy wiesz skąd się biorą „złe” uczucia i jak się ich skutecznie pozbyć?

Wszystko się zaczyna w naszej głowie

„Nic mi się nie udaje, wszystko mnie nudzi i irytuje”. To klasyczna postawa osoby wiecznie niezadowolonej z życia i wszystkiego co ją otacza. Co gorsza silne przekonanie o naszej „rzekomej beznadziejności” może się na tyle utrwalić, że przejdziemy nad tym do porządku dziennego.

Psychologowie są pewni, że silne i zdecydowane „ego” jest solidnym fundamentem zdrowego umysłu i osobowości. Kluczem do sukcesu jest więc eliminacja własnych, nabytych, wyobrażonych lub rzeczywistych wad. Jak się okazuje z naszymi słabościami można skutecznie walczyć. Poznaj ich przyczyny.

Wszyscy, to nie Ty!

Żyjemy w czasach medialnego natłoku informacji i narzucania licznych wzorców, tego jak żyć się powinno, co jest trendy i cool. Nie daj się zwariować! Maskę nakładają aktorzy w teatrze, bo taką mają „rolę”. Pamiętaj, Twoje życie to nie teatr i wcale nie musisz brać udziału w reżyserowanym przez masy spektaklu „nie wiadomo czego”.

Niestety, nie każdy jest dość silną indywidualnością, by nie poddać się forsowanym przez kolorowe pisma, telewizję i Internet wzorom. Stąd krótka droga do uczuć bezsilności, smutku czy rozczarowania naszym życiem – bo jakoś nie udało się zrobić tego, o czym mówią wszyscy.

Anna Konopka

Przeczytaj też:

  • filodendron avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Absolutnie nie zgodzę się z tym ,że gniew wynika tylko z poczucia niższości.Jeżeli ktoś zrobi nam świństwo,niby dlaczego nie mamy zareagować gniewem?To zmuszanie ludzi do poprawności politycznej i nie tylko jest okropne.Człowiek może być gniewny ,to jedna z cech jego natury.Jeśli złodziej ukradnie ci sakiewkę z wypłatą-to nie masz prawa się na niego złościć?A może masz pogadać z psychologiem o trudnym dzieciństwie i przeprosić tego złodzieja.?Ludzie nie dajmy sie zwariować.A może komuś nie jest na rękę,że ludzie potrafią się zezłościć.Najlepiej zamknąć buzię komuś tym,że to on sam ma problemy-a najlepiej psychiczne.
    Ten komentarz był edytowany 1 raz(y)
  • summer avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Gniew można czasem usprawiedliwić, ale.......czy on w czymkolwiek pomaga? Może lepiej jednak poszukać przyczyny tego, co się wydarzyło i spróbować znaleźć jakiś sposób na wyjście z niekomfortowej sytuacji? Nie chodzi mi oczywiście o tłumienie wybuchów złości, ale o zmianę myślenia - o nie dopuszczanie do gniewu.
  • Giulia avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Dobry artykuł, przesłałam linki moim znajomym, niech sobie poczytają. Sama przekonałam się, że agresją wobec mojej osoby, ktoś starał się zatuszować problemy z samym sobą. Należy kontrolować własne emocje, uwierzyć w siebie i swoje możliwości, ale też spróbować zaufać innemu człowiekowi. Ktoś, kto nie czuje się akceptowany przez innych, gniewa się, bywa złośliwy, jest po prostu niedojrzały psychicznie. Koło się zamyka - bo swoim zachowaniem odtrąca ludzi. Trzeba dużego samozaparcia, aby chcieć dotrzeć do takiej osoby.
  • drobina avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Optymizmu i pozytywnego myślenia nauczyłam się od mojej najmłodszej córki - urodzonej optymistki. Zawsze powtarza: mamuś, nieważne co było, nie rozpamiętujmy niepowodzeń i porażek, skoncentrujmy się na dniu dzisiejszym i na tym co przyniesie jutro. I tego się trzymam!
    Dopiero niedawno do mnie dotarło, że przed laty też taka byłam. Teraz nabieram dystansu do wielu spraw, przestałam wyolbrzymiać problemy. Staram się nie myśleć o chorobach. Znalazłam sobie ciekawe zajęcia i...aż chce się żyć!

Dodaj komentarz

Przed dodaniem komentarza prosimy o lub rejestrację
Czy wiesz, że?
Ambiwalencja - Odczuwanie przeciwstawnych uczuć, emocji (miłość – nienawiść) w stosunku do tej samej osoby. Nasilona może występować u osób chorych… Czytaj dalej w słowniczku»