Kobieta na rynku pracy Psychologia

Zdrowe myślenie o pieniądzach

zdrowe myślenie o pieniądzach

Zdrowe myślenie o pieniądzach to umiejętność, której wielu z nas brakuje. Nie bez powodu w obiegowej opinii pokutuje przekonanie, że o dwóch tematach się nie dyskutuje przy rodzinnym stole – o pieniądzach i polityce, bowiem te kwestie mogą doprowadzić do niepotrzebnych spięć. Tymczasem okazuje się, że osoby, które nie mają problemów, aby rozmawiać o bogactwie i pozyskiwaniu środków do życia, na ogół żyją lepiej od swoich znajomych traktujących finanse jako temat tabu.

Osoby, które lubią siebie i mają wysoką samoocenę, zazwyczaj zdrowe myślenie o pieniądzach mają we krwi. Traktują one środki finansowe jako narzędzie potrzebne do zaspokojenia swoich potrzeb i pragnień. Pieniądze nie są dla nich wyznacznikiem własnej wartości. Niemniej nie pogniewaliby się, gdyby mieli ich do dyspozycji nieco więcej.  W ogóle nie należy traktować pieniędzy jako największego wyznacznika szczęścia i sukcesu, bowiem okazuje się, że zadowolenie z życia jest wprost proporcjonalne do wysokości wypłaty tylko do  pewnego momentu. Gdy wzrasta nasze uposażenie, a tym samym poprawie ulegają nasze warunki życia – możemy sami wynająć mieszkanie, zamiast spać kątem u rodziców, kupić lepszą żywność czy wyjść ze znajomymi do kina, czujemy się szczęśliwsi. Jednak, gdy niczego nam nie brakuje, podwyżka w wysokości 1000 zł nie będzie już tak wielkim powodem do zadowolenia.

Stosunek do pieniędzy a sposób wychowania

To, jaki mamy stosunek do pieniędzy, wynika w głównej mierze z wychowania, jakie wynieśliśmy z domu rodzinnego. Jeśli twoi rodzice zawsze powtarzali, że sąsiad ma nowe auto, bo nakradł pieniędzy, pracując w urzędzie miasta, pieniądze zaczną kojarzyć ci się z czymś brudnym. Nie wszyscy jednak automatycznie utożsamiają bogactwo z czymś złym, bo w gruncie rzeczy majątek, do którego doszliśmy uczciwą pracą lub umiejętną grą na giełdzie, nie jest niczym złem. Problem pojawia się wówczas, gdy wzbogacamy się czyimś kosztem – przyjmując łapówki itp. Niestety, podejście do pieniędzy bardzo często przyjmuje skrajne formy. Jedni utożsamiają bogactwo z przekrętami i malwersacjami, drudzy traktują je jako rozwiązanie wszystkich problemów. Tymczasem dodatkowe miliony na koncie nie sprawią, że ktoś nas pokocha, nie wskrzeszą też syna, który zginął w wypadku samochodowym.

Zdrowe myślenie o pieniądzach – czy jest możliwe?

Warto nadać pieniądzom właściwe znaczenie i pilnować przestrzegania właściwych proporcji. Osoby, które wychowały się w niedostatku i zawsze bały się, że może im zabraknąć na chleb, w dorosłym życiu bardzo często próbują zapobiec katastrofie. Pracują w pocie czoła, a każdą zarobioną złotówkę, którą mogą zaoszczędzić, odkładają na konto w banku. Nie ma w tym nic złego, dopóki nie ocieramy się o pewne ekstrema. Niektórzy tak boją się biedy, że potrafią przez całe życie odmawiać sobie nowych ubrań, wizyt u fryzjera, remontu mieszkania i lepszego jedzenia. W rezultacie wszystko, czego nie muszą wydać na czynsz, media i żywność, odkładają na czarną godzinę. Nawet, gdy ich oszczędności są sześciocyfrowe, czują lęk, że może im zabraknąć środków do życia.

Inni z kolei popadają w skrajny pracoholizm. Przyjmują każde zlecenie, po powrocie z biura piszą teksty i robią zdjęcia dla innych firm, pracując w ramach umowy o dzieło. Nawet gdy bolą ich oczy od komputera, nie przestają przyjmować nowych zleceń.

Nie pracuj ponad siły! Pieniądze to nie wszystko

Zdrowe myślenie o pieniądzach pozwala uniknąć wielu komplikacji i żyć pełnią życia. Traktuj pieniądze nie jako cel sam w sobie, ale narzędzie do zaspokojenia swoich potrzeb. Marzysz o wycieczce na Maltę, obejrzeniu Eurowizji na żywo, działce nad jeziorem lub zamianie prostego aparatu fotograficznego  na lustrzankę?  Pieniądze pomogą ci urzeczywistnić twoje pragnienia. Z ich pomocą zapewnisz sobie też poczucie bezpieczeństwa. Nie oznacza to jednak, że masz pracować ponad siły i dostać zawału w młodym wieku. Oblicz, ile pieniędzy potrzebujesz na stałe wydatki – czynsz, media, ubezpieczenie samochodu, wydatki zmienne – ubrania, szczepienie psa, wizytę u weterynarza z papugą. Odłóż też kilkaset złotych na nieprzewidziane wydatki oraz swoje marzenia.

Oczywiście, gdy nadarzy się okazja na dodatkowe pieniądze, możesz z niej skorzystać. Jeśli jednak nie musisz, wybieraj tylko te intratne zlecenia. Np. jeśli przyzwoicie zarabiasz w korporacji, możesz od czasu do czasu dorobić sobie sesją zdjęciową, ale nie musisz codziennie po pracy gnać na drugi etat. Pamiętaj, że pieniądze przynoszą radość tylko wtedy, gdy masz czas, aby  je wydawać. W przeciwnym wypadku są całkowicie bezużyteczne.

Irmina Cieślik

Komentarze (6)

pati25

5 lat temu

Ja również mam zdrowe podejście do pieniądza.Wydaję tylko na potrzebne rzeczy.Jestem noszczędna,ale nie do przesady.Zdarza mi się, zaszaleć przy zakupach książek

dulcynea

5 lat temu

Wydaje mi się , że mam zdrowe podejście do pieniędzy.
Ale różnie z tym bywa , raz jestem rozsądna innym razem wręcz przeciwnie .
Lubię drobne szaleństwa , lubię innym sprawiać miłe niespodzianki .
Ale tak zasadniczo jestem rozsądna .

filodendron

5 lat temu

Ja mam zdrowy stosunek do pieniędzy . Jestem oszczędna, ale bez przesady , dobrze prowadzę dom. Wspólnie z mężem rozmawiamy o wydatkach, jak czegoś nie potrzeba to nie kupujemy dla zbytku.

Mindi

5 lat temu

Twardo stąpam po ziemi, chyba raczej należę do osób, które mają problem z nadmiernym wydawaniem pieniędzy. Zawsze się zastanawiam przed większymi zakupami. Ale potrafię robić sobie drobne przyjemności albo odkładać na spełnienie marzeń 🙂

Tess

5 lat temu

Zawsze miałam zdrowe myślenie o pieniądzach, wydawałam tylko to co zarobiłam z mężem a do tego jeszcze udało mi się odłożyć coś na wesela dzieci czy na książeczki mieszkaniowe w spółdzielniach mieszkaniowych. Trzeba żyć rozsądnie.

Emilly27k

5 lat temu

Pojawia się niepewność zawsze przy niskich dochodach,że może zabraknąć na spełnienie marzeń czy nawet na spłatę rachunku czy bieżące sprawy. Nie jest to miłe dla nas kiedy widzimy naszą bezsilność kiedy tych pieniędzy jest brak.

Zostaw komentarz