za co cię pragnę

Co sprawia, że dany mężczyzna budzi w kobiecie pożądanie? Dlaczego chcemy się z nim kochać niezależnie od pory dnia i fazy cyklu menstruacyjnego? Za co cię pragnę, mój drogi mężczyzno?

Pragnę cię, bo uwielbiam, gdy przytulamy się do siebie nago. To jest takie podniecające czuć ciebie całą sobą. Pamiętam, że gdy kochaliśmy się po raz pierwszy, objęłam cię całą sobą, gdy mnie rozebrałeś, a ty pocałowałeś mnie namiętnie w usta. To było wspaniałe i sprawiło, że nabrałam ochoty na więcej.

REKLAMA

Uwielbiam, gdy masz na sobie krótkie spodenki, masz najseksowniejsze nogi na świecie i do tego tak hojnie owłosione. Jesteś prawdziwym Mężczyzną przez wielkie M. Gdy wyszedłeś wówczas z łazienki w krótkich spodenkach, miałam w głowie bardzo niegrzeczne myśli.

Ale mnie rozpaliłeś, gdy siedzieliśmy z twoją przyjaciółką i jej chłopakiem w knajpie, a ty miałeś na sobie koszulę w kratę, spod górnych guzików wychodziły twoje włosy, a ty wydałeś mi się wtedy taki męski. Miałam ochotę cię schrupać  i naprawdę było mi bardzo trudno skupić się na czymkolwiek.

Twój dotyk dosłownie mnie elektryzuje. Pamiętam, jak pewnego listopadowego wieczoru żartowaliśmy z twoją przyjaciółką o samochodach, ona powiedziała jedno, ja drugie, a ty mnie objąłeś tak żartobliwie. Wtedy prawie się roztopiłam i musiałam się powstrzymywać, żeby cię nie pocałować.

Za każdym razem, gdy czuję zapach pewnego żelu pod prysznic, którego użyłeś tamtej marcowej nocy, mam niegrzeczne myśli z tobą w roli głównej. Przypominam sobie zapach i ciepło twojej skóry oraz wszystkie twoje ruchy, które doprowadziły mnie do szaleństwa. Seks z tobą jest zawsze nieziemski i działa na mnie jak narkotyk. Gdy ciebie nie ma obok, czuję się jak na głodzie.  Pragnę cię wówczas każdą komórką swojego ciała.

Dla niektórych to pewnie dziwne, ale ja znam się na biologii jak mało kto, więc nie dziwi mnie fakt, że twój pot po seksie działa na mnie jak największy afrodyzjak. Bardzo mnie podnieca, przypomina o tym, jak przed chwilą było bosko i sprawia, że mam ochotę to powtórzyć.

Gdy pocałowałeś mnie po raz pierwszy pod moim blokiem, totalnie mnie zaskoczyłeś. Ale ja lubię takie niespodzianki. Twój pocałunek był idealny i szalenie podniecający. Podoba mi się to, że nie bawiłeś w delikatne muśnięcia, tylko od razu przeszedłeś do rzeczy w zdecydowany sposób. To było tak szalenie męskie. Lubię, gdy nade mną dominujesz w ten sposób.

Potrafisz mnie rozpalić na środku ulicy. Pamiętam ciepłą, listopadową noc, gdy wracaliśmy razem ze spotkania z twoją przyjaciółką i jej facetem.  Na początku szliśmy pod rękę, potem za rękę, potem zacząłeś mnie obejmować w pasie i po chwili twoja ręka powędrowała na moje pośladki. To było tak szalenie podniecające. Miałam wówczas na ciebie wielką ochotę, ale nie mogłam jej spełnić ze względu na okres.

Gdy leżymy obok siebie i oglądamy razem film o mechaniku, który okazał się mordercą, nie umiem przegnać od siebie niegrzecznych myśli. Marzę o tym, abyś w końcu zaczął mnie przytulać, dotykać i pieścić, a po namiętnej grze wstępnej przeszedł do wielkiego finału. Lubię cię czuć w sobie, bo fundujesz mi same intensywne i przyjemne doznania.

Jeśli kiedyś ogłoszą plebiscyt na mistrza gry wstępnej, to cię do niego zgłoszę, bo zasługujesz na pierwsze miejsce. Doprowadzasz mnie do ekstazy, zanim mnie jeszcze rozbierzesz. Wystarczy, że złapiesz mnie pod biustem lub za piersi i mocno do siebie przygarniesz, a już czuję pulsujące podniecenie, które musi wreszcie znaleźć ujście.

Nawet nie wiesz, jak bardzo kręci mnie twój zarost. Nigdy pod żadnym względem nie powinieneś go golić, bo jest idealny. Jego zdjęcie powinno zostać przesłane do muzeum w Sevres. Kojarzy mi się z wysokim stężeniem testosteronu i tym, jaki tygrys z ciebie wychodzi w łóżku.

To takie męskie i szalenie podniecające, gdy zdecydowanym ruchem przyciągasz mnie do siebie, np. podczas oglądania filmu lub wspólnego leżenia w łóżku. Gdy to robisz, czuję, że za chwilę eksploduję, jeśli nie przejdziesz do kolejnych punktów.

Gdy przed lub po seksie zamieniasz się w koalę, a ja w twoją gałąź eukaliptusa, to jestem bliska od eksplozji. Tak bardzo lubię, gdy przejawiasz takie urocze gesty dominacji. Wtedy wiem, że nie mogłam znaleźć lepszego kochanka niż ty.

Dziwię się kobietom, które narzekają, że ich facet wkłada im w nocy rękę do majtek. Ja uwielbiam, gdy to robisz, przechodzą mnie wówczas dreszcze, robi mi się błogo, bezpiecznie i przyjemnie, a po chwili zasypiam. Powinieneś robić to zdecydowanie częściej.

Pragnę cię do szaleństwa, gdy dotykasz moich intymnych części ciała. W takich chwilach jestem maksymalnie podniecona i wiem, że seks z tobą będzie nieziemskim przeżyciem. Ty umiesz mnie doprowadzić do szaleństwa, gdy tylko wkładasz mi ręce do spodni lub pod bluzkę.

Twoja wiadomość mnie rozpaliła tak bardzo, że gdy ją przeczytałam, do końca pracy nie mogłam myśleć o niczym innym tylko o tym, w jakim kontekście dokładnie ci się przyśniłam. Podejrzewałam bowiem, że był to bardzo gorący i  niegrzeczny sen.

Myślę o tobie, gdy czytam powieści erotyczne i czuję pulsujące podniecenie na wspomnienia wspólnych chwil w łóżku. Wyobrażam sobie, że jesteś głównym bohaterem i zadowalasz mnie tak, jak tylko ty umiesz. Przy okazji zaznaczam karteczkami sceny, które chciałabym odtworzyć z tobą i tylko z tobą.

Podniecasz mnie, gdy kochamy się od tyłu, bo lubię czuć, gdy dominujesz i jesteś taki męski. Poza tym to takie przyjemne czuć cię głęboko w sobie. Jesteś prawdziwym mistrzem w pozycji na pieska.

Lubię być na górze, gdy się kochamy, ale też kręci mnie, kiedy ty dominujesz w pozycji misjonarskiej lub na pieska. Wiem, że jesteś prawdziwym mistrzem ars amandi, bo gdyby było inaczej, nie doprowadzałbyś mnie do takiego szaleństwa.

Przytulasz mnie najlepiej na świecie, bo wtedy czuję się bezpieczna i niesamowicie podniecona. Mam wtedy nadzieję, że najdą cię niegrzeczne myśli i będziemy się kochać bardzo namiętnie.

Uwielbiam, gdy kładziesz się na mnie tak jak podczas pierwszej wspólnej nocy zwieńczonej ekstatycznym finałem. Czuję się wtedy taka bezpieczna i kobieca, a ty jesteś taki silny, męski i dominujący.

Uwielbiam, jak zdecydowanie mnie przytulasz w nocy i nie chcesz mnie wypuścić z łóżka nawet do toalety tak, jak miało to miejsce pierwszej wspólnej nocy. To jest tak szalenie erotyczne i podniecające. Sprawiasz wtedy, że nabieram ochoty na więcej.

Lubię czuć twoje podniecenie, gdy jesteśmy blisko siebie, ale jeszcze nie przeszedłeś nawet do gry wstępnej. Gdy czuję twoją męskość, wiem, że będziemy się namiętnie kochali tej nocy, bo żadne z nas nie wytrzyma tego erotycznego napięcia.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ