Dieta i ruch Męska Strefa

Wakacyjna forma dojrzałego mężczyzny, cz.2

wakacyjna-forma-dojrzalego-mezczyzny-cz-2

Kiedy na dworze zrobiło się już ciepło to znak, że sezon urlopowy zbliża się wielkimi krokami. Plaża, słońce, relaks. Wszystko byłoby ok gdyby nie nasz wystający brzuszek. Może myślisz, że w twoim wieku wygląd nie ma już takiego znaczenia, albo że nie wiele można z nim zrobić.

Pierwszy pogląd niech będzie osobistą sprawą każdego, my natomiast skupimy się na drugim. Otóż w każdym wieku można zrzucić parę kilogramów i bez skrępowania pójść na plażę. Wystarczy 20–30 minut kilka razy w tygodniu, a efekty przyjdą same.

Panie, Panowie przede wszystkim nie dajcie się zwieść w cudowne działanie reklamowanych przyrządów, których producenci kuszą nas osiągnięciem w łatwy i szybki sposób idealnie płaskiego brzucha i zgrabnej sylwetki. Takie rzeczy niestety nie istnieją. Bez pracy, co tu dużo ukrywać, nie osiągniemy ładnej sylwetki. Przechodząc do meritum sprawy, aby ‘piwny’ brzuszek zamienić na ‘sześciopak’ potrzebne będą trzy rzeczy:

  1. Trening aerobowy,
  2. Trening siłowy,
  3. Odpowiednia dieta.

Zacznij od spalenia tkanki tłuszczowej

Po pierwsze nawet, jeśli będziemy mieć wyćwiczone mięśnie brzucha, ale przykryte warstwą tłuszczu to i tak nic z tego. Dlatego musimy zacząć od treningu aerobowego, czyli wydolnościowego. Forma uprawiania sportu jest dowolna, może być to bieganie, szybki marsz, pływanie czy jazda na rowerze, liczy się natomiast kiedy i z jaką częstotliwością. Na początek polecam metodę 3 razy 30 razy 130. Już tłumaczę o co chodzi. Aby pozbyć się nadmiaru tkanki tłuszczowej wystarczy ćwiczyć 3 razy w tygodniu po 30 minut osiągając puls równy 130. Jak to sprawdzić? Otóż najlepiej zaopatrzyć się w prosty pulsomierz, urządzenie może być w formie zegarka, które kupisz w każdym sportowym sklepie. Dzięki niemu dostosujesz intensywność uprawianego sportu, aby wynosiła 130 uderzeń serca i w ten sposób ćwiczyć przez 30 minut.

Borys

Kiedy na dworze zrobiło się już ciepło to znak, że sezon urlopowy zbliża się wielkimi krokami. Plaża, słońce, relaks. Wszystko byłoby ok gdyby nie nasz wystający brzuszek. Może myślisz, że w twoim wieku wygląd nie ma już takiego znaczenia, albo że nie wiele można z nim zrobić.

Wykonując tak trening aerobowy, oprócz spalania tkanki tłuszczowej zyskasz lepszą wydolność układu sercowo–naczyniowego. Dzięki temu krew sprawniej będzie docierać do wszystkich organów, dostarczając im substancje odżywcze i tlen a zabierając substancje toksyczne. Zatem walka o płaski brzuch da ci oprócz uciechy z wyglądu także lepszy stan zdrowia.

Możesz również posłużyć się metodą wykorzystującą maksymalny rytm serca. Polega ona na tym, że minimum 3 razy w tygodniu przez 20 minut zmuszamy serce i płuca do ciężkiej pracy. Najpierw potrzebne będzie obliczenie twojej maksymalnej stawki (rytmu) serca, odejmując 220 minus twój wiek. Dla 50 latka będzie to: 220–50, czyli tętno maksymalne takiej osoby wynosi 170. Dla skutecznej redukcji tkanki tłuszczowe potrzebne będzie wykonywanie treningu aerobowego przynajmniej 2–3 razy w tygodniu przez 20 minut z pulsem wynoszącym 75-80 procent wartości maksymalnej, w naszym przykładzie jest to w granicy 130.

Zatem, najważniejsze mamy już za sobą, a przykładowe ćwiczenia na mięśnie brzucha oraz zasady prawidłowej diety omówiłem w kolejnej części artykułu.

Borys

Komentarze (3)

pati25

8 lat temu

Lato już się kończy a ja obiecałam sobie,że zanim zacznie się lato muszę coś ze sobą zrobić.Muszę pozbyć się tłuszczyku z brzucha.Nic z tego nie wyszło.Ale teraz po przeczytaniu artykułu postanowiłam zacząć te ćwiczenia.Trening aerobowy.Drobinka mnie zachęciła.Dziękuję drobinko ! 🙂

drobina

8 lat temu

Trening aerobowy aplikuję sobie od ok. 10-ciu miesięcy. Mogę powiedzieć, że efekty przeszły moje oczekiwania. Polecam wszystkim! 🙂

piotr_47

9 lat temu

Co prawda do 50-tki jeszcze nie dobiłem, ale latka lecą nieubłaganie, a forma niestety spada. 😉 To znaczy w sumie to spadała, bo już w zeszłe wakacje wziąłem się za siebie i jest lepiej! Duuużo lepiej! Zgadzam się, że wystarczy 20-30 minut treningu kilka razy w tygodniu, żeby już po kilku miesiącach zauważyć całkiem dobre efekty. Najpierw zacząłem biegać, a od maja chodzę na siłownię. Jak na razie nie zauważyłem, by ktokolwiek się dziwił, że taki staruszek dźwiga ciężary. 😀 Polecam jednak przede wszystkim właśnie aeroby! Trening o odpowiedniej intensywności i tkanka tłuszczowa maleje w oczach z tygodnia na tydzień.

Zostaw komentarz