Dieta Włącz do diety...

W malinowym chruśniaku…

w-malinowym-chrusniaku

Owoce maliny doceniane są od bardzo dawna. Według mitologii, jedli je również rzymscy bogowie. Historia donosi, że kiedyś wszystkie maliny były białe. Poczujmy się zatem jak w malinowym chruśniaku…

Gdy Jowisz był jeszcze psotnym dzieckiem, przeszkadzał okrzykami w o kapłańskich obradach. Opiekująca się nim nimfa Ida, chcąc uspokoić malca postanowiła „zamknąć” mu usta malinami. Kiedy jednak próbowała je zerwać, ostre kolce ukłuły ja, a krew spadła na owoc, barwiąc go soczystą czerwienią.

Dziś maliny rosnące w lasach i ogrodach zachwycają kolorem i smakiem. Maliny leśne są mniejsze i niestety bardziej robaczywe, ale kuszą cudownym, naturalnym zapachem. Przede wszystkim jednak, wszystkie maliny zawierają cenne dla naszego zdrowia substancje. Należą do nich kwasy organiczne: kwas cytrynowy, jabłkowy, salicylowy i elagowy, o właściwościach antybakteryjnych i antywirusowych.

Ponadto są bardzo bogate w pektyny, czyli błonnik rozpuszczalny, który obniża poziom złego cholesterolu we krwi, oczyszcza organizm z toksyn, reguluje florę bakteryjną i ogranicza przyswajalność tłuszczów w procesie trawienia. Panie, którym zależy na zrzuceniu paru centymetrów powinny odstawić słodkie ciasteczka i wykorzystać maliny jako składnik letnich deserów. 100 g owoców zawiera jedynie 8,1 g. węglowodanów. Natomiast proporcja pomiędzy zawartością kwasów i cukrów, powoduje, że można spożywać ich duże ilości.

W malinach ukryte są również antocyjany, które należą do grupy polifenoli i wykazują właściwości antyoksydacyjne. Przeciwdziałają wolnym rodnikom i zapobiegają rozwojowi chorób układu krążenia i nowotworom.

W małym, delikatnym owocu zawarte jest całe bogactwo witamin : C, E, B1, B2, B6 oraz substancje mineralne: takie jak wapń, potas, magnez, regenerujący substancję włóknistą nerwów, fosfor, miedź oraz żelazo.

Jeszcze w średniowieczu klasztorni mnisi odkryli, że maliny są doskonałym środkiem do zwalczania gorączki, ponieważ pobudzają czynność gruczołów potowych, które wydalając pot, powodują obniżenie temperatury. Liści malin używali natomiast dla sporządzenia naparów, które działały ściągająco, przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie. Do dziś używa się ich, aby zahamować rozwój bakterii jelitowych i złagodzić biegunkę. Pomogą także Twojej córce w osłabieniu bólu miesiączkowego, przez rozkurczenie mięśni gładkich macicy.

Co prawda owoce malin, łatwo się gniotą, szybko pleśnieją i puszczają sok brudząc nasze ubrania, jednak ich smak i zapach, kusi nas co roku. Warto się wtedy nimi nacieszyć, a jeżeli starczy czasu i energii, zrobić trochę dżemów i soków. Te ostanie przydadzą się przy jesiennych i zimowych przeziębieniach.

Wartości odżywcze: (g/100 gram malin):
Woda: 85,0 g. Tłuszcze: 0,3 g. Białka: 1,3 g. Węglowodany: 8,1 g.

Witaminy (mg/100 gram malin):
B1: 0,02 mg, B2: 0,05 mg, B6: 0,09 mg, C: 25 mg, Karoten: 0,0073 mg

Minerały (mg/100 gram malin):
Sód: 3,0. Potas: 170,0. Magnez: 30,0. Wapń 40,0. Fosfor: 44,0 mg, Żelazo: 1,0

Anna J

Komentarze (5)

okulary

12 lat temu

Nasuwa się myśl ,żę szkoda że te maliny są to owoce sezonowei nie są trwałe bo mają tak szybki czas,żeby je spożyć,bo zaraz miękną i się psują,Lecz wspaniałe i takie dobrodziejstwo natury.Na działce u mnie rosną maliny,lecz leśne są bardziej aromatyczne.Mają taką składnicę witamin.że chętnie z nich robię soki,na zimę,czekam jak będzie ich pora,wtedy jest możliwość z nich korzystać w pełnej okazałości.

danatwa

12 lat temu

Mam w swoim ogrodzie dość sporo malin ogrodowych , zajadamy się nimi , a na zimę i mroże i robię sobie , i gotuję w słoiczku z cukrem.

joasiaaa

12 lat temu

Były czasy gdzie to właśnie leśne maliny najbardziej lubiłam jeść.Muszę powiedzieć, że soki z nich były o wiele lepsze niż z malin zebranych z ogrodu.

Zostaw komentarz