Partnerzy Seks Stop z rutyną!

Uwiedź go jeszcze raz…

uwiedz-go-jeszcze-raz

Na początek warto przemyśleć i zgodzić się ze stwierdzeniem, że nikt z nas nie chciałby być raz „zdobytym”, a potem wieść życie bez pasji, namiętności, uniesień i słodkich chwil zapomnienia. Twój mąż nie jest w tym względzie wyjątkiem.

Nawet jeśli masz wrażenie, że z Twojego kanapowego misia, nie da się już wykrzesać wielkiego ognia namiętności – to chcąc podjąć próbę, musisz się tego przekonania pozbyć.

To naturalne, że z czasem usypiamy w sobie gwałtowne emocje związane z osoba partnera, ponieważ kolokwialnie mówiąc – nie ma już takiej potrzeby, by starać się o względy osoby, z która żyjemy na co dzień i którą bardzo dobrze znamy. Jakże jesteśmy w błędzie!

Wiele par rozpada się tylko dlatego, że w ich życiu zabrakło owych chwil zapomnienia, a destruktywne przyzwyczajenie zniszczyło związek. Dlatego właśnie nie warto czekać na taki moment tylko zabrać się do roboty.

Jak ponownie uwieść własnego męża?

Przede wszystkim nie rób niczego na siłę. Jeśli nie masz tego w zwyczaju, nie ubieraj się w seksowną bieliznę i nie czekaj na swojego zaskoczonego męża po powrocie z pracy, ponieważ osiągnięty taką metodą efekt może być daleki od zamierzonego. Bądź więc autentyczna i nie narzucaj sobie schematów.

Joanna P.

Na początek warto przemyśleć i zgodzić się ze stwierdzeniem, że nikt z nas nie chciałby być raz „zdobytym”, a potem wieść życie bez pasji, namiętności, uniesień i słodkich chwil zapomnienia. Twój mąż nie jest w tym względzie wyjątkiem.

Najpierw zaskocz go. Zaskoczenie jest emocją, która „wybija” nas z utartego schematu myślenia i postępowania oraz otwiera nas na nowe.

Nie posiadamy bowiem z zanadrzu żadnej reakcji, adekwatnej do nowej sytuacji. Niech to będzie propozycja wspólnego wyjścia z domu, wyjazdu, zrobienia czegoś niekonwencjonalnego lub nawet szalonego. Dobrze sprawdzają się tutaj wszystkie te “podchody”, które wykonywaliście wobec siebie przed małżeństwem. Może mieliście w zwyczaju oglądać zachody słońca z mostu nad rzeką, spędzać weekendy pod namiotem, a może poznaliście się w jakimś miejscu do którego można wrócić?

Następnie przywołaj miłe wspomnienia. Niech efekt zaskoczenia skoncentrowany będzie wokół tych sytuacji i tego czasu, który przypomni wam o początkach waszego związku i chwilach przepełnionych napięciem pełnym namiętności. Uwolnij także swoją głowę i swoje myśli. Oddaj się tym chwilom, takim, jakimi będą.

Nie warto za wszelką cenę realizować z góry założonego scenariusza, bo będziesz tylko sfrustrowana, jeśli coś nie pójdzie według planu. Daj sama się zaskoczyć. Uwolnij się od myślenia o obowiązkach, o dzieciach, które zostały w domu czy telefonach do wykonania. Bądź tylko „tu i teraz”.

Joanna P.

Na początek warto przemyśleć i zgodzić się ze stwierdzeniem, że nikt z nas nie chciałby być raz „zdobytym”, a potem wieść życie bez pasji, namiętności, uniesień i słodkich chwil zapomnienia. Twój mąż nie jest w tym względzie wyjątkiem.

Nie krępuj się również powiedzieć mężowi o swoich uczuciach i swoich potrzebach – z pewnością macie na to mało czasu na co dzień. Każdy chce słyszeć, że jest osoba kochaną, potrzebną, pożądaną i atrakcyjną w oczach swojego partnera.

Powiedz o swojej potrzebie bliskości, kontaktu, rozmowy i czułości. Mów o tym, co pozytywne, podkreślaj zalety partnera i nie gań jego wad – to odnosi znacznie lepszy rezultat.

Na koniec staraj się, by te szczególne chwile nie zdarzały się „od wielkiego święta”, ale by na stałe weszły w repertuar waszych wspólnych chwil. A kiedy już tak się stanie, sama zobaczysz, jak wiele pozytywnych zmian przyniosą one ze sobą.

Joanna P.

Komentarze (5)

elle@elle

8 lat temu

zgodze sie z tym ,ze nie warto dzialac wedlug scenariusza,to musi byc naturalne,a z drugiej strony,ladna bielizna i wizyta u kosmetyczki zawsze sie przyda ,ile bowiem tracimy sexapellu w walkach na glowie, czy wytartej podomce, stojac zaniedbane przy garnkach :)))

pati25

10 lat temu

W związku dwojga ludzi musi coś się dziać.W tytule artykułu jest bardzo ciekawa propozycja.Uwiedź go jeszcze raz (a nawet i częściej )

Iva.

12 lat temu

Bardzo podoba mi sie stwierdzenie, ze „z kazdego misia da sie wykrzesac wielki ogien namietnosci”, bo to jest prawda. Wspolny wyjazd i zmiana otoczenia potrafi zdzialac cuda. Wtedy latwo na nowo dostrzec w sobie to, co jakos na co dzien gdzies nam umyka pomimo tego, ze sie kochamy. Mieszkajac razem nie da sie uniknac „dresow, szlafrokow i walkow na glowie” ale czasem wystarczy niewiele aby nasz „misio” przebudzil sie z letargu. Niekoniecznie trzeba wyjezdzac, ale czasem warto stanac na glowie aby zobaczyc znowu blask w oczach naszego „misia”. Czasem wystarczy bardziej kobieca sukienka noszona po domu, zamiast typowego, wygodnego, domowego ubioru. Wtedy moze byc znowu jak na pierwszej randce.

topik4433

12 lat temu

Fajny artykuł, o tym by dbać o powiew świeżości w związku. Ja nie narzekam, ostatnio w poniedziałek Ukochany zabrał mnie na spontaniczną wycieczkę, było super 🙂 Ale ciągnie mnie jeszcze do miejsca naszej pierwszej randki, mam nadzieję, że w jakiś ładny i słoneczny dzień wybierzemy się w to symboliczne miejsce 🙂
Cieszę się Summer, że u Ciebie też wszystko ślicznie 🙂

summer

12 lat temu

Uwodzę go raz za razem;) No, nie tak cały czas, bo to straciłoby sens, ale często. Jest też czas na miłe wspomnienia (tu akurat mąż ma przewagę, bo więcej pamięta!). Nie krępujemy się też mówić o swoich uczuciach i pragnieniach – ogólnie jest OK, oby tak dalej:)

Zostaw komentarz