Alternatywna medycyna Natura i eko

Sylwoterapia, czyli leczenie energią drzew

sylwoterapia-czyli-leczenie-energia-drzew

Moc sprawczą drzew znał już Jan Kochanowski: „Gościu, siądź pod mym liściem, a odpocznij sobie! / Nie dojdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie…”, dziś energoterapeuci twierdzą, że wystarczy tylko 15 min. dziennie obcować z naturą, by odczuć jej pozytywną energię.

Moc drzew

Pole energetyczne, które zostaje wytworzone przez drzewa, działa kojąco na ludzi chorych i zestresowanych, tworząc wokół nich dobrą aurę. Drzewa oddziałują na nasze uczucia, emocje, pobudzają lub uspokajają, martwią bądź cieszą. Nie wystarczy jednak tylko przejść się po lesie, by czuć się dobrze. Trzeba wiedzieć jak korzystać z dobrodziejstw, które nam daje. Codzienny kontakt z drzewem przynosi pomyślne rezultaty dla naszego zdrowia.

Drzewa a astrologia

Według astrologii każde drzewo „opiekuje się” innym znakiem zodiaku, zapewniając mu odpowiednią harmonię:

  • Baran – akacja,
  • Byk – klon,
  • Bliźnięta – wiśnia,
  • Rak – lipa,
  • Lew – dąb,
  • Panna – kasztanowiec,
  • Waga – wiąz,
  • Skorpion – cis,
  • Strzelec – jarzębina,
  • Koziorożec – jodła,
  • Wodnik – sosna,
  • Ryby – wierzba.

Zaprzyjaźnijmy się z drzewem

Nie zawsze jednak powyższe przyporządkowanie współgra z naszym organizmem. Każdemu przypisane jest inne drzewo, dlatego też, będąc w lesie, musimy je wybrać intuicyjnie. A może drzewko samo nas przywoła do siebie? Zaprzyjaźnijmy się więc z nim, powitajmy ciepłem i życzliwością. Podejdźmy do niego. Nie wstydźmy się, jeśli mamy ochotę, ściskajmy je do woli, oprzyjmy się o nie plecami lub czołem, usiądźmy na nim, a nawet porozmawiajmy jak z przyjacielem. Na pewno odwdzięczy się nam z nawiązką. Otoczy nas swoją siłą oraz pozytywną energią, która wypełni całe ciało, zabierze wszystkie nasze negatywne emocje, problemy zdrowotne i odda je w głąb ziemi.

Jak drzewa wpływają na nasze samopoczucie?

Wybrane drzewa i ich korzystny wpływ na nasze samopoczucie:

Emilia Zając

Moc sprawczą drzew znał już Jan Kochanowski: „Gościu, siądź pod mym liściem, a odpocznij sobie! / Nie dojdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie…”, dziś energoterapeuci twierdzą, że wystarczy tylko 15 min. dziennie obcować z naturą, by odczuć jej pozytywną energię.

  • brzoza – likwiduje wszelkie napięcia, koi ból, leczy dolegliwości kobiece, obdarza dobrym samopoczuciem,
  • buk – leczy choroby nerek i gardła, dodaje pewności siebie i chęci do życia, łagodzi napięcia,
  • jodła – wycisza, koi stres, pomaga pozbyć się seksualnych zahamowań,
  • kasztanowiec – poprawia nastrój, dodaje sił do przezwyciężenia trudności, oddale niepokoje,
  • lipa – rozjaśnia myśli, podnosi na duchu, pomaga podczas kłopotów rodzinnych, uaktywnia umysł, dodaje natchnienia,
  • sosna – łagodzi zmęczenie i znużenie, uaktywnia umysł, wspomaga działanie układu odpornościowego, wzmacnia inteligencję,
  • wierzba – daje dużą moc, pomaga zrozumieć prawa wszechświata, likwiduje depresje, ma zbawienny wpływ na płodność.

Najbardziej korzystne działanie mają dąb, brzoza, lipa i kasztanowiec. Są również drzewa, które wpływają szkodliwie na człowieka, są to np. topola, wiąz, osika, cis.

Kwestią sporną jest czy taka energia może być wykorzystywana w celach terapeutycznych… Nigdy nie zaszkodzi spróbować! Po takiej sesji pamiętaj, aby zawsze podziękować swojemu drzewu za okazane serce oraz pomoc, a w wolnych chwilach pomyśl o nim dobrze.

Emilia Zając

Komentarze (9)

Mindi

10 lat temu

Jak tylko przeczytałam tytuł zrobiło mi się ciepło na sercu. Kocham drzewa, mam trochę drzew na działce ale nabrałam ochoty żeby posadzić jeszcze lipę. Jeżdżę też do lasu, spaceruję wśród drzew, relaksuję się wśród zieleni. Lubię usiąść pod drzewem i czytać książkę relaksując się. I od kiedy pamiętam wspinałam się na drzewa, teraz patrzę z lekkim strachem ale z przyzwoleniem jak moje dzieci wchodzą na drzewo 🙂 Za moment wiosna, więc będzie okazja do przytulania się do brzozy, dębu czy jodły 🙂

linet

11 lat temu

Kocham drzewa. Są takie ogromne, dostojne, długowieczne. Jest w nich spokój ,siła i tajemnica. Absolutnie fascynujące tą swoją niezwykłą tajemnicą potężnego życia ,zaklętą w maleńkim nasionku z którego powstają.
Niemożliwe,ze wiąz emanuje szkodliwą energią. Jest tak piękny ,gdy za lekkim podmuchem wiatru sypie deszczem mieniących sie w powietrzu delikatnych nasion,że wykluczone by tak niezwykłe zjawisko pochodzic mogło od ‚niezdrowego” drzewa.
A ja jestem akacją.

ell@

11 lat temu

Przyjemna tematyka, od samego czytania poczułam się zrelaksowana 🙂
W moim lasku jedno z drzew jest lekko pochylone. W sam raz na tyle, by można było się na nim wygodnie oprzeć i na wpół leżąc, na wpół stojąc – patrzeć w kołyszące się na tle nieba korony.
Drzewoterapię w takim wydaniu praktykuję od dawna …. a jeszcze dawniej (wiele ;( ) – w przeciwieństwie do Ciebie Summer – skakałam z chłopakami po drzewach.
Niby ta @ ze świeżo wyremontowanej jadalni naszej koleżanki 🙂
Ps.
To sylwoterapia – bez „i”.

basia4ab

11 lat temu

Bardzo dobrze napisany artykuł.Ja jestem z pod znaku wagi, a drzewo wiąz się moim znakiem opiekuje.W pobliżu mojego domostwa, nie ma takich drzew,ale za to dużo rośnie drzew brzozy. Ja już od dawna słyszałam o leczeniu energią drzew.Za moim domem, mamy dosyć dużo posadzonych drzew brzozy.Często z mama siadamy na krzesełkach, opierając się o drzewo brzozy.Ja osobiście bardzo się uspakajam,wyciszam, siedząc wśród szumu drzew brzozy.Jest to cudowny wypoczynek na świeżym powietrzu.Idąc w zagajnik brzózek, zabieram często książkę by w spokoju poczytać.Basia

Annagata

11 lat temu

Super artykuł!No i dowiedziałam się,że do mojego znaku przyporządkowana jest sosna.Coś w tym musi być,bo uwielbiam sosny,ich długie igły,wspaniały zapach i cudowne szyszki,a właściwie odrosty,z których wiosną robi się przepyszny syrop.A najbardziej podoba mi się,że wzmacnia inteligencję,chociaż jako blondynka chyba mam wrodzoną…!

summer

11 lat temu

W dzieciństwie bałam się drzew!:(. Takie duże, niby nie żadna istota, a rusza się i skrzypi! Raz tylko weszłam na gruszę i się do niej przytulałam, oczekując, żeby ktoś wyszedł z domu i mnie z niej ściągnął, bo wychodząc przewróciłam „takie ustrojstwo”, które ułatwiło mi wejście;).
Moje drzewo, to jodła, która „wycisza, koi stres, pomaga pozbyć się seksualnych zahamowań”. Hmm, czyli – uczmy się od drzew prawdy o sobie i korzystajmy z ich energii! Już się ich nie boję! Chyba, że gdzieś zaczaił się kleszcz 🙁

mjbz

11 lat temu

Z przyjemnością przeczytałam ten artykuł i bardzo podoba mi się nazwa „sylwioterapia” :). Kojarzy mi się z koleżanką Sylwią, wielokrotnie przebywanie z nią tez było „sylwioterapią” 🙂

drobina

11 lat temu

Bardzo ciekawy artykuł. O dobroczynnym działaniu drzew coś tam wiedziałam, ale żeby miały aż taki wpływ na nasze samopoczucie, to nie. Cieszę się tym bardziej, że moja codzienna droga na działkę wiedzie przez las i często jak jadę rowerem lubię się zatrzymać na jakiejś leśnej drodze i pospacerować kawałek wśród drzew.

Zostaw komentarz