Pasje i zainteresowania Psychologia

Porażka – droga do sukcesu

porazka-droga-do-sukcesu

Nikt nie lubi przegrywać. Porażkę możemy odnieść na każdej płaszczyźnie życiowej: zawodowej, osobistej, emocjonalnej. Jednak to, jak postrzegamy przegrywanie, determinuje, co zrobimy dalej – czy się poddamy, czy przekujemy ją na sukces.

Czym jest sukces, czym jest porażka

Pozornie wszyscy wiemy, czym jest sukces i czym się różni od porażki. Mamy tendencję do myślenia sukcesu miarą obiektywną – określoną liczbą pieniędzy, wygraną w zawodach sportowych. Sukces to stan, kiedy czegoś nie było, a nagle się pojawiło za pomocą naszych działań.

Porażka = wstyd

Są osoby, które stawiają sobie bardzo szczegółowe wytyczne, co trzeba zrobić, żeby osiągnąć sukces. Wszystko inne jest porażką. Bardzo angażują się emocjonalnie w działanie i starają się nawet nie myśleć, co będzie, jeśli coś się nie uda.

Sukces oznacza dla nich wygraną, jedyną akceptowalną opcję. Takie osoby bardzo źle znoszą porażki, biorą je bardzo do siebie, wstydzą się przed innymi ludźmi, myślą że „teraz wszyscy zobaczą, jaki jestem beznadziejny”. Bardzo często stawiają sobie wygórowane wymagania, którym nie można sprostać, co jest dodatkowym powodem do złości.

Porażka jako brak sukcesu

O ile ci wcześniejsi postrzegają świat w kategoriach 0-1, sukces i porażka, tak osoby z drugim podejściem nie widzą porażek – widzą brak sukcesu. Wbrew pozorom to nie to samo: brak sukcesu to po prostu okazja do kolejnej próby. Oni nie stawiają wszystkiego na jedną kartę.

Joanna Pastuszka-Roczek

Nikt nie lubi przegrywać. Porażkę możemy odnieść na każdej płaszczyźnie życiowej: zawodowej, osobistej, emocjonalnej. Jednak to, jak postrzegamy przegrywanie, determinuje, co zrobimy dalej – czy się poddamy, czy przekujemy ją na sukces.

To właśnie wśród nich jest najwięcej „prawdziwych” ludzi sukcesu, o których czytamy na pierwszych stronach gazet, których dzieła czytamy, oglądamy, zachwycamy się nimi. Kiedy posłuchamy tego, co mówią, podziwiamy ich, bo często opowiadają nam o tym, jakie kłopoty musieli przezwyciężyć. A my sami czujemy, że nam się tak nie uda.

Jak zmienić myślenie?

Przede wszystkim należy przestać myśleć o porażce jako rzeczy ostatecznej. Należy raz na zawsze pozbyć się przeświadczenia, że sukces zależy tylko i wyłącznie od naszej pracy i woli. Pozwólmy sobie czasem mieć pecha, ale nie traktujmy go też jako usprawiedliwienia dla wszystkich naszych nieszczęść.

Porażka to darmowa lekcja, której udziela nam świat, jednak nie po to, by nas wpędzić w kompleksy, zmartwić, zdenerwować. To okazja, żeby konstruktywnie sprawdzić, czego nie dopatrzyliśmy, nie wzięliśmy pod uwagę, co powinniśmy w sobie poprawić.

Myślenie o porażce jako przegranej tylko utwierdza nas w przekonaniu, że jesteśmy nic niewarci. Jest to dla nas potwierdzenie, że nie zasługujemy na więcej – i właśnie z tym trzeba walczyć. Jeśli wierzysz, że zasługujesz na więcej, osiągniesz więcej.

Joanna Pastuszka-Roczek

Nikt nie lubi przegrywać. Porażkę możemy odnieść na każdej płaszczyźnie życiowej: zawodowej, osobistej, emocjonalnej. Jednak to, jak postrzegamy przegrywanie, determinuje, co zrobimy dalej – czy się poddamy, czy przekujemy ją na sukces.

Na koniec – parę pozytywnych przykładów

Bracia Wright spędzili całe lata budując kolejne modele samolotów, zanim wreszcie oderwali się od ziemi. Leonardo da Vinci malował raz po raz uśmiech słynnej Mona Lisy, tworząc setki, jeśli nie tysiące szkiców przez okres od 1504 do 1517 roku. Dziesiątki listów odmownych nie zniechęciły ani słynnego mistrza horrorów, Stephena Kinga, ani autorki książek o Harrym Potterze, J.K. Rowling do zaprzestania pisania.

Porażki zdarzają się każdemu. I zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie się cieszył, gdy cos nam się nie uda. Wiadomo, że będzie nam smutno, poczujemy się zmęczeni, rozczarowani. Grunt, to nie uderzać od razu w czarny dzwon rozpaczy, tylko zastanowić się, czego się nauczyliśmy z naszego potknięcia. Droga do prawdziwego sukcesu usiana jest upadkami.

Joanna Pastuszka-Roczek

Komentarze (6)

pati25

8 lat temu

Każdy w swoim życiu ma/miał jakieś sukcesy czy porażki.Porażka jak i sukces motywują do dalszej pracy.Gdy coś nam nie wychodzi nie popadajmy w stan zniechęcenia mówiąc sobie,że to i tak nam nie wyjdzie,że nie osiągniemy sukcesu.Trzeba sobie wmówić a osiągniemy to co chcemy B):-X

filodendron

8 lat temu

Mnie sukcesy motywują do dalszej pracy i dalszych sukcesów. Porażka nigdy mnie nie motywowała, jesli mogę
zmieniam pole dzialania ,a jesli nie mogę próbuję naprawic to co zawaliłam ,ale bez entuzjazmu.
Mindi ,Trzymam kciuki :-*

filodendron

8 lat temu

Mnie sukcesy motywują do dalszej pracy i dalszych sukcesów. Porażka nigdy mnie nie motywowała, jesli mogę
zmieniam pole dzialania ,a jesli nie mogę próbuję naprawic to co zawaliłam ,ale bez entuzjazmu.
Mindi ,Trzymam kciuki :-*

Mindi

8 lat temu

To właśnie to co dziś potrzebowałam przeczytać, przede mną już tylko sukces 😉 O.K. zrozumiałam… biorę się do roboty a nie rozczulam się nad sobą. Trzymajcie kciuki :-*

drobina

8 lat temu

Mnie również porażki motywują do dalszej pracy – w myśl zasady: co nas nie zabije to nas wzmocni. Nie zawsze jest różowo. Bywa, że dostaję od życia po głowie, ale widocznie wszystko w życiu dzieje się po coś:-X

dulcynea

8 lat temu

Mnie poraźki nie motywują do dalszej , jeszcze wydajniejszej pracy. Wiadomo , że nie zawsze wygrywam. Poraźek też mi źycie nie oszczędzało. Nieraz poraźka była zaczątkiem dobrych doświadczeń. Jednak sukcesy motywują mnie bardziej:P
Moja ulubiona nauczycielka mawiała, źe nie powinna nam uderzać do głowy woda sodowa , gdy ktoś w przypływie dobrego humoru mówi nam, że jesteśmy świetne, wspaniałe…
I to pozwala nam zachować równowagę gdy ten sam ktoś (w przypływie złego humoru ) mówi, że jesteśmy do niczego:-X

Zostaw komentarz