Seks Stop z rutyną!

Orgazm szyty na miarę

orgazm-szyty-na-miare

Kiedy mówimy o ludziach to nie mamy problemu z przyznaniem, że ludzie mają raczej cechy, niż zalety i wady. Nie znaczy to, że ekstrawertyk jest „lepszy” od introwertyka, ścisły umysł od humanistycznego, rozum od emocji. Wiemy, że niektóre cechy lepiej pasują do niektórych ludzi, niektórych sytuacji, zawodów etc. że kluczem jest akceptacja samego siebie.

Jeśli natomiast chodzi o orgazm to potoczna (bo właściwie trudno określić kto ją popularyzuje) wiedza każe nam żyć w przekonaniu, że lepszy wielokrotny od pojedynczego, wieloogniskowy od jedno, pochwowy od innych itd. Żyjemy więc w poczuciu pokrzywdzenia lub wyrzutów sumienia za coś, czego nie umiemy przeżyć, obwiniamy siebie i partnerów, wiedząc, że inni maja lepiej. Tylko czy to wszystko jest prawdą?

Jaki jest Twój orgazm?

Poszukujesz orgazmu szytego na miarę, czyli absolutnie Twojego. Tym, co pewno nie jest Ci potrzebne to poszukiwanie doznania „idealnego” od opisu którego aż roi się w prasie i Internecie. Nie szukaj przepisów uniwersalnych tylko wsłuchaj się w swoje ciało.

Nie wszystko kończy się na orgazmie pochwowym (który przezywa de facto znaczna mniejszość populacji kobiet), pewnie słyszałaś jeszcze o łechtaczkowym- na tym zwykle nasza wiedza się kończy.

Mało kto zdaje sobie z tego sprawę, że można osiągnąć orgazm bez stymulacji narządów płciowych (np. sutkowy- na który podatne jest kilkadziesiąt procent kobiet), ba! Można go nawet przeżyć bez jakiejkolwiek stymulacji w ogóle.

Joanna P.

Kiedy mówimy o ludziach to nie mamy problemu z przyznaniem, że ludzie mają raczej cechy, niż zalety i wady. Nie znaczy to, że ekstrawertyk jest „lepszy” od introwertyka, ścisły umysł od humanistycznego, rozum od emocji. Wiemy, że niektóre cechy lepiej pasują do niektórych ludzi, niektórych sytuacji, zawodów etc. że kluczem jest akceptacja samego siebie.

Czego potrzebujesz do osiągnięcia orgazmu?

Nie ma orgazmu bez stosownych bodźców natury seksualnej, ale… to nie musi być stosunek. Często w „pogoni za orgazmem” skupiamy się tylko na tym, co wiadomo nam z mediów i tracimy szansę przeżycia czegoś pięknego po swojemu.

Po drugie, potrzebujesz autentyczności tzn., autentycznej ochoty, uczuć, zaangażowania, emocji. To nie seksowne ciuszki czynią Cie atrakcyjną, jeśli w to nie uwierzysz nigdy nie będziesz potrafiła odprężyć się i zapomnieć w takim stopniu, by to przeżywać.
Po trzecie, odpowiednia atmosfera, bez stresu, nerwów, presji, przymusu, braku czasu i temu podobnych.

Celem jest, być przeżyła to sama, po swojemu, według swoich zasad, na tyle na ile Twoje ciało i dusza są do tego gotowe i tego pragną.

Joanna P.

Komentarze (5)

Tess

6 lat temu

Są tematy, które powinny być tabu, tak aby człowiek wkraczał w nową sferę z niewinnością i mógł się wsłuchać w swoje ciało. Ono najlepiej wie co jest mu potrzebne. I co mu się podoba 😉

pati25

6 lat temu

W różny sposób można osiągnąć orgazm..Kobieta znajdzie ten odpowiedni dla siebie.Potrzebne są pewne czynniki,o których mowa w artykule.No i oczywiście kochający partner :P:-)

dulcynea

6 lat temu

Brawo Filo, takie podejście mi się zdecydowanie podoba.
Grunt to pomysłowość.
Potrzeba, to przecież , matka wynalazku:-d

filodendron

6 lat temu

Nie mam odpowiedniego partnera do przeżywania tych różnych orgazmów 🙁
Ale to nie znaczy, że sobie czegoś nie wykombinuję 🙂

Zostaw komentarz