Kultura Styl życia

Nowe oblicze Greya – recenzja ekranizacji filmowej

nowe oblicze greya

Screen z serwisu YouTube, oficjalny zwiastun filmu Nowe oblicze Greya

9 lutego do polskich kin wszedł film Nowe oblicze Greya.  To jedna z tych produkcji, która na długo przed premierą, ma zarówno gorące grono zwolenników, jak i przeciwników.  Czy trzecia część miłości Greya i Any jest równie udana jak poprzednie? Czego można spodziewać się po tym filmie?

Nowe oblicze Greya, czyli odrobina romantyzmu na Walentynki

Po piątkowym seansie na usta cisną się pewne porównania. Pierwszy film o Greyu niewątpliwie obfitował w największą liczbę śmiałych scen erotycznych. Druga część była pełna przygód i nagłych zwrotów akcji. W trzeciej niby główną bohaterkę ściga były szef, który ją molestował, ale można odnieść wrażenie, że jest to zarazem najbardziej romantyczny film.  Grey jest tutaj delikatny, czuły, zaś sam film nastawiony na ukazywanie strefy emocjonalnej związku głównych bohaterów. Scen erotycznych jest kilka, ale nie są one specjalnie wyszukane na tle tych, które znamy z I części.

Film, który pozostawia niedosyt

Nowe oblicze Greya to film, po którym odczuwa się pewien niedosyt. Można wręcz odnieść wrażenie, że jest za krótki, a pewne wątki zostały potraktowane po macoszemu. Choć dochodzi do napaści ze strony byłego szefa Any, to akcja nie jest specjalnie intrygująca, bo rozgrywa się zdecydowanie za szybko.  Drobna uwaga dla wszystkich, którzy dopiero wybierają się na Nowe oblicze Greya. Gdy zobaczycie pierwsze napisy, nie wychodźcie z kina, przygotowano bowiem dla widzów pewną niespodziankę.

Ślub Any i Greya

Nowe oblicze Greya rozpoczyna się od ślubu Greya i Any, tyle naczytałam się w sieci nt. sukni głównej bohaterki, tymczasem nie było mi dane dokładnie się jej przyjrzeć. Ślub zajmuje niewiele czasu, od razu przechodzimy do podróży poślubnej. Na dodatek podczas ceremonii ślubnej wciąż emitowane są napisy. Niewątpliwie osoby odpowiedzialne za montaż nie pomyślały, że czytanie napisów podczas ślubu głównych bohaterów to kiepski pomysł.

Christian dojrzewa do roli męża

Grey staje się też poważniejszy i bardziej stateczny, podkreśla to jego zarost. Za jego sprawą od razu wydaje się bardziej męski. Christian przywiązuje też dużą wagę do bezpieczeństwa Any, ponieważ bardzo kocha swoją żonę i szczerze się o nią martwi. Stara się też sprawiać jej przyjemność i wychodzić naprzeciw jej oczekiwaniom.

 

Nowe oblicze Greya to film, w którym Ana nie przyćmiewa Christiana swoją osobą, co zdarzało się we wcześniejszych częściach. Znajdziemy tutaj też sporo humoru sytuacyjnego, dla którego warto zapoznać się z tą ekranizacją. Jest to jeden z tych filmów, które może nie należą do specjalnie ambitnych, ale doskonale umilają wieczór z przyjaciółką.  Kto powiedział, że należy oglądać tylko ciężkie produkcje? Czasem człowiek potrzebuje czegoś lżejszego i typowo komercyjnego.

Komentarze

dulcynea

4 lata temu

Zgadzam się , że nie zawsze trzeba oglądadać ambitne filmy .
Czasem należy obejrzeć coś zdecydowanie lekkiego , gdzie można wyłączyć myślenie .
Z pewnością film będzie miał dużą widownię 🙂

Zostaw komentarz