Natura i eko Uważaj, chemia!

Nieświadomy Polak na zakupach

nieswiadomy-polak-na-zakupach

Świadomość konsumencka w Polsce jest wciąż niższa niż wśród konsumentów z krajów Europy Zachodniej. Dlatego producenci nie umieszczają na produktach przeznaczonych na rynek polski tak szczegółowych informacji, jak na Zachodzie.

Co to są parabeny? Wydaje się, że dla polskich konsumentów to wciąż niewiele mówiące hasło. Tymczasem na Zachodzie wiele osób podczas robienia zakupów sprawdza, czy dany krem, szampon czy płyn do kąpieli zawiera parabeny. To substancje chemiczne stosowane w kosmetykach w roli konserwantów, mogące być przyczyną zaburzeń gospodarki hormonalnej organizmu.

Krem bez informacji

Mimo że kremy Nivea Soft sprzedawane na rynku polskim i belgijskim mają ten sam skład, tylko w Belgii producent podaje na opakowaniu informację, że krem nie zawiera parabenów. Dlaczego polski odział koncernu Nivea takiej informacji nie zamieszcza? – Kilka lat temu podobną komunikację umieszczaliśmy na kremie Nivea. Jednak z naszych obserwacji wynikało, że informacja o braku zawartości konserwantów w danym produkcie nie wpływała na decyzje zakupowe konsumentów – mówi Małgorzata Bielicka z Nivea Polska.

Kliknij aby powiększyć zdjęcie

Wynika z tego, że polscy konsumenci podczas dokonywania wyborów zakupowych, w mniejszym stopniu niż Belgowie kierują się składem kosmetyków. Tymczasem wielu z nas czyta przecież etykiety produktów żywnościowych, jednak wciąż niewielu Polaków robi to samo w przypadku kosmetyków. A przecież i one, podobnie jak żywność, służą naszemu ciału.

Anna J

Świadomość konsumencka w Polsce jest wciąż niższa niż wśród konsumentów z krajów Europy Zachodniej. Dlatego producenci nie umieszczają na produktach przeznaczonych na rynek polski tak szczegółowych informacji, jak na Zachodzie.

Efekt koktajlu

Cztery parabeny znalazły się na liście 17 substancji zaburzających gospodarkę hormonalną organizmu, którą Fundacja Pro-Test stworzyła w ramach kampanii „Pro-Test przeciw składnikom kosmetyków zaburzającym gospodarkę hormonalną”. Kampania ma na celu między innymi informowanie konsumentów o produktach zawierających substancje zaburzające gospodarkę hormonalną organizmu, tak aby każdy mógł dokonywać świadomych wyborów, stojąc przed półką sklepową.

Konsumenci mają prawo wiedzieć, które z produktów przez nich używanych, zawierają podejrzany koktajl związków chemicznych. Jest to szczególnie ważne, jako że efekty współoddziaływania między sobą wielu substancji, znajdujących się w składzie kosmetyków, nie są jeszcze poznane przez naukowców. Tymczasem każdego dnia aplikujemy na skórę, włosy i paznokcie średnio kilkanaście różnych kosmetyków. A każdy z nich to mieszanka dziesiątek lub setek przeróżnych substancji chemicznych.

Anna J

Komentarze (16)

pati25

6 lat temu

Na wielu kosmetykach nie ma szczegółowych informacji.I nic na to nie poradzimy.No chyba,że nie będziemy ich kupować….Ale chcemy dbać o naszą cerę,o jej pielęgnację

Iva.

9 lat temu

Jednym slowem, wszedzie chemia. Dlaczego mnie to nie dziwi? Takie czasy. Teraz chemia kroluje wszedzie i we wszystkim.
O szkodliwosci henny to slyszalam od mojego fryzjera, nie tyle na organizm, co na same wlosy.
O parabenach czytalam i slyszalam tak wiele sprzecznych informacji, ze czlowiek nie majacy odpowiedniej wiedzy w tym temacie, po prostu czyta i dalej robi jak wczesniej. Nie sposob sprawdzac wszystkiego, jest tego wszystkiego o duzo za duzo. Szczegolnie jest bardzo utrudnione czytanie skladu na kremach, bo chociaz nie potrzebuje okularow, to przyznam, ze przeczytanie tej informacji napisanej tak malutkimi literkami, graniczy z cudem. Bardzo czesto jest tez tak (co mnie zawsze irytuje), ze w miejscu gdzie jest informacja o skladzie kosmetyku, ponaklejane sa ceny lub jakies inne informacje, albo paski chroniace przed kradzieza. Dlaczego jest to praktykowane? Chyba tylko po to, aby utrudnic dostep do informacji albo z glupoty po prostu. Najlepszy klient to klient nieuswiadomiony.

summer

9 lat temu

Martyna34 – czasem człowiek jest zdrowszy, gdy nie wie, co mu szkodzi, bo spośród tego wszystkiego, co szkodliwe musi wybrać to, co najmniej mu zaszkodzi. Można popaść w paranoję i bać się oddychać, bo przecież jest tyle zanieczyszczeń w powietrzu ;). Zaskoczona jestem opinią o trujących właściwościach Lawsonii – od lat farbuję włosy tym zielem lub farbami zawierającymi Lawsonię. a tu nagle taka wiadomość! Teraz to już sama nie wiem co robić, ale skoro jeszcze to sprzedają, to chyba będę nadal korzystać 🙁

Martyna34

9 lat temu

ja najwięcej o kosmetyce dowiedziałam się ze strony :

[link został usunięty z powodu naruszenia regulaminu portalu]

jeżeli masz wolne 5-10min, to polecam – warto wiedzieć czego używamy do codziennej pielęgnacji która tak naprawdę może nam szkodzić.

brysia

10 lat temu

Ja moze zacznę od tego czym właściwie są owe Parabeny- są to konserwanty, które dbają by kremy miały dłuższą datę ważności niż kilka dni. Parabeny chronią kosmetyk przed bakteriami i grzybami, które mogą się w nich rozwijać.
Zeby nasza skóra nie była narażona na dzialanie kosmetyków ktore oprocz parabenów, zawieraja jeszcze inne substancje które sa szkodliwe proponuję uzywanie szarego mydła które wraca do łask
” Szare mydło przeżywa swój renesans i to nie jako środek piorący, ale jako kosmetyk.
Można nim my ciało i włosy. nie uczula, a umyta skóra jest przyjemna w dotyku.
Wyprodukowane z naturalnych składników(kolor szary jest naturalną barwą) nadaje się do pielegnacji ciała, szczególnie dla osób, których skóra jest wrażliwa na olejki zapachowe czy sztuczne barwniki powodujące uczulenia i wywołujace podrażnienia.
Ma działanie antyseptyczne czyli niszczy drobnoustroje, które zagrażają naszej skórze.Można też nim zrobic peeling, dodając prawdziwej, zmielonej kawy.Dermatolodzy polecają jego stosowanie przy różnych chorobach skórnych.
Polskie szare mydło ma zagraniczny odpowiednik.
Jest nim mydło marsylskie.Ma podobne do szarego własciwości.Do dzis jest produkowane według tradycyjnych sposobów”
Artykuł z ” sukcesy i porażki” nr 8 z 2011
„Trzeba jednak być ostrożnym, bo szare mydło po częstym i długim stosowaniu wysusza skórę. Można jednak temu zaradzić – wystarczy używać go na przemian z mydłami, które mają składniki nawilżające. A po każdej kąpieli warto wklepać w ciało balsam lub intensywnie nawilżający krem. Osoby, które borykają się z trądzikiem, mogą traktować szare mydło jak dodatkowe lekarstwo, podobnie jak mydło siarkowe, bo wysusza wypryski i nie powoduje podrażnień. Warto jednak wcześniej poradzić się dermatologa, bo nie każda cera trądzikowa reaguje tak samo. „ http://www.uroda.fit.pl

marta13

10 lat temu

Od pewnego czasu robiąc zakupy zaczęłam zwracać uwagę na etykiety produktów takich jak kremy i balsamy..A teraz to stało się już nawykiem.Bardzo się z tego cieszę.

hallina

10 lat temu

Ja staram się od jakiegoś czasu bardzo dokładnie czytac skład kremów czy balsamów i też jest dla mnie ważne ,aby parabenów było jak najmniej.Wiem,że całkowicie chyba trudno je wyeliminowac

cali

10 lat temu

Nigdy nie zwracałam uwagi naparabeny w kremach. Niedawno obejrzałam w TVN Style program telewizyjny, z którórego dokładnie dowiedziałam się o parabenach. Należy zwracać uwagę żeby tych parabenów nie było za dużo. Są kremy, że jest ich nawet 5, 6 czy 7. Nic się nie stanie jeśli będzie 1 lub 2 parabeny. Teraz uż zawsze czytam etykiety mimo że pisane są zawsze bardzo drobnym druczkiem.

Narcyza

10 lat temu

Na zakupy chodzę niezwykle rzadko, najczęściej na rynek po świeże owoce i warzywa, a tam nie ma etykietek i nie ma psychomanipulacji, która kieruje nami w momencie wyboru produktu.

emma

10 lat temu

Należę do tych z dużą półką na kremy w łazience. Trochę człowiek jest pod ścianą. Cokolwiek zrobi nie będzie dobrze. Nie używać – zmarszczki będą maszerować w zdwojonym tempie, używać – aż strach pomyśleć o składnikach kremów.

justi

10 lat temu

podobnie ma się rzecz z produktami spożywczymi – Polacy po prostu ie czytają etykiet, bo nie wiedzą na jakie rzeczy zwracać uwagę!

Zielarka

10 lat temu

Pewien farmaceuta powiedział :” nie nakładaj na skórę nic czego byś nie mogła zjeść „, w dobie tylu kosmetyków jakie używamy trudno byłoby się dostosować do tego sformułowania. Jednak powinnyśmy zwracać większą uwagę na skład, a przynajmniej szukać słowa „parabeny „

Annagata

10 lat temu

Wydaje mi się,że w większości kosmetyków znajdziemy przeróżne substancje,nie zawsze dobre dla naszego zdrowie,o których producent w ogóle nie informuje.Prostym przykładem może być wyżej wymieniony krem Nivea Soft.Ale na takie informacje chyba nie mamy wpływu,bo kto zmusi producentów do informowania klientów.

Zostaw komentarz