sledz-na-zdrowie

Zwykle podawany przez nas z cebulą lub w śmietanie. Co piątek gości w prawie każdym polskim domu. Jest świetną zakąską do naszych „imieninowych trunków”. Podobno lubi pływać. O kim mowa? Oczywiście o śledziu! Doceniamy jego walory smakowe, nie wiedząc jak wiele ma wartości odżywczych. Świetnie bowiem poprawia pamięć i wzmacnia serce.

Historia śledzia

Dawno, dawno temu… śledź był przedmiotem kultu, któremu przypisywano magiczną siłę. Był też środkiem płatniczym. W średniowieczu, kiedy Kościół nakazał poszczenie przez 150 dni w ciągu roku, stał się symbolem postu i umartwiania, więc jego widok i smak przestał cieszyć. Do dziś w Regionie Kurpiowskim, w dzień Wigilii wiesza się śledzia na drzewie z zemsty za to, że konsumowało się go w czasie adwentu. Mimo tych negatywnych emocji, śledź regularnie gości na naszych wigilijnych stołach. Czy to z powodu tradycji, czy dla smaku – śledź podczas świąt na każdym stole musi się znaleźć.

Śledź na zdrowie!

Śledzie są bogatym źródłem pełnowartościowego i dobrze przyswajanego przez nasz organizm białka. Największą ich zaletą jest spora zawartość tłuszczu – aż 16 g w 100 g. Tak, zgadza się – tłuszcz ze śledzika jest zdrowy! 70 procent tego tłuszczu stanowią kwasy tłuszczowe jedno- i wielonienasycone, które są bardzo ważne zdrowia. Kwas EPA rozszerza naczynia krwionośne, redukuje zlepianie krwinek i uniemożliwia tworzenie się zakrzepów. Ponadto reguluje ciśnienie tętnicze krwi oraz obniża poziom cholesterolu. Śledzie zalicza się do ryb tłustych, jednak nie są one bardzo kaloryczne. 100 g mięsa dostarcza tylko 160 kcal, a zawarty w nich kwas omega-3 przyśpiesza przemianę materii i spalanie tłuszczu.

Poza tym w śledziu znajduje się witamina E, która ma działanie przeciwmiażdżycowe. Mięso ryby dostarcza dużo żelaza, cynku, fosforu i jodu, dlatego wskazane są dla osób cierpiących na choroby układu krążenia i niedokrwistość. Śledzie mają również sporo potasu, który ułatwia usuwanie nadmiaru wody z organizmu. Zimą natomiast świetnie sprawdzą się dla tych, którzy mają kłopoty z przeziębieniami, zwiększając odporność ich organizmu.

Śledź od śledzia różny

Najpopularniejszymi śledziami, cenionymi za delikatny smak są matiasy, czyli młode ryby łowione w maju, tuż przed pierwszym tarłem. Od lipca do września poławiane są tłuste i słone śledzie z mleczem i ikrą, nazywane pełnymi. Te natomiast ryby, które dadzą się złowić od października są najchudsze. Jak je przygotować? Można smażyć i piec. Można również wędzić. Piklingi to śledzie solone i wędzone w całości w gorącym dymie, a brytyjskie kipery są oczyszczone i wędzone na zimno.

Najzdrowszym wyborem będzie świeża lub głęboko zamrożona ryba z dobrego sklepu rybnego. Niestety wyśledzenie takiego śledzia nie jest łatwym zadaniem. Te dostępne w sklepach są mocno solone, bardziej tłuste i niestety zawierają mniej minerałów, a zawarty w nich sód zwiększa ciśnienie krwi. Dlatego przed przyrządzeniem ryby warto namoczyć ją w zimnej wodzie mineralnej, najlepiej lekko gazowanej lub, gdy chcemy by były delikatne w smaku – w mleku. Aby nie były zbyt mdłe można je skropić sokiem z cytryny, a następnie posolić.

Kupując śledzia w dobrym sklepie rybnym powinniśmy wybierać te które są grube i jasne. Więcej walorów smakowych i zdrowotnych od śledzi w oleju czy occie mają płaty solone. Gotowe marynaty często są ciężkostrawne i zawierają substancje konserwujące czy wzmacniające smak, a te mogą wywoływać uczulenia. Warto wiec kupić świeże matiasy lub śledzie zielone i z dodatkiem musztardy, cebulki, korniszonów, śliwek, oliwy i przypraw stworzyć oryginalną wigilijną potrawę, która zachwyci domowników.

Śledzie na dobrą pamięć

Jak większość ryb także i śledzik ułatwi Ci szybkie zapamiętywanie, poprawi umiejętność skupienia czy ułatwi kojarzenie faktów. Bogaty w kwasy omega-3 oraz witaminę D wpływa na pracę mózgu i funkcjonowanie neuronów, co jest szczególnie ważne dla kobiet dojrzałych i ich mężów.
Przeprowadzone badania wykazały, że osoby po 45 roku życia, które mają wyższy poziom witaminy D mają lepsze możliwości poznawcze niż ich rówieśnicy, u których poziom witaminy jest niski. Oprócz poprawy koncentracji śledzie mają również wpływ na nasz nastrój, zwiększają bowiem poziom serotoniny w organizmie i działają przeciwdepresyjnie.

Czy te wszystkie argumenty nie przekonują Cię, żeby jeść śledzika trochę częściej? To świetna alternatywa dla wędliny czy sera na kromce chleba. Zapraszamy na śledzika! Nie tylko od święta!

Anna J

24 KOMENTARZE

  1. Jestem fanką śledzia w każdej postaci,a szczególnie w oleju z cebulką.W moich stronach na wigilię robi się śledzia w oleju lnianym.Olej lniany ma trochę inny smak od wszystkich innych i pozostawia niezapomniane wrażenia.Można też usmażyć śledzia w cieście naleśnikowym.Pychota!!!

  2. Powinniśmy zdecydowanie częściej jeść ryby, śledzik jest potrawą bardzo smaczną w moim domu gości dość często, przygotowany z cebulką i oliwią. Zauważmy, że jest to jedzonko nie podkarmiane chemią, lecz wyławiane z głębin mórz, przyroda nie oszukuje i nie serwuje nam erzacy 🙂

  3. Śledź to bardzo zdrowa i smaczna ryba. W NL jedzą inne śledzie – mniejsze, bardziej tłuste i miekkie .Dodaje się do nich tylko cebulkę i marynowanego ogórka .Bardzo smaczne.Zasada jest taka – nie wolno zjeść więcej niż 5 sztuk, bo się można pochorować.

  4. Uwielbiam śledzie, ostatnio „pokochałam” korzenne…mają taki specyficzny ale wspaniały smak.Warto jednak spróbować!
    Zastanawia mnie tylko jedno: dlaczego sledzie tak podrożały?
    W Szczecinie / niby blisko morza/ cena sledzi 16-17 zł /kg
    w marketach wcale taniej tez nie jest…
    Z czasem śledz to bedzie rarytas…

  5. Nie lubię śledzi i ich nie jem .
    Ale w moim domu śledzie bardzo często są spożywane . Mój mąż to mistrz przyrządzania rybek na różne sposoby. Znajomi na imprezach często pytają czy będą śledziki .
    Wiem ,że są bardzo wartościowe ale się nie przemogę , bo nie lubię ich smaku:)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ