Seks Seksualna dojrzałość

Nadmierna kontrola w związku

nadmierna-kontrola-w-zwiazku

W sypialni wychodzą na jaw wszystkie ukryte problemy, potrzeby – niekoniecznie te zdrowe. Wiele kobiet, które na co dzień doświadczają mężowskiej czułości, w łóżku czują się spychane na dalszy plan, tyranizowane. Z czego to może wynikać?

Początkowo może nam się to wydawać atrakcyjne, inne. Potulny miś zamienia się w tygrysa, albo odwrotnie – szara myszka, jaką jesteś na co dzień pokazuje całkiem spore pazurki. Igraszki łóżkowe stają się areną zdobywania kontroli.

Kontrola oznacza słabość. Ten, kto kontroluje, nie czuje swojej wewnętrznej mocy, zazwyczaj tak naprawdę czuje się samotny, sfrustrowany, całkowicie bezsilny zwłaszcza w relacji. I zwykle jest nieświadomy, że jego zachowanie odpycha partnera, nie przyciąga. Tak działają: brak zaufania, krytycyzm, przytłaczanie, naciski.

Im bardziej kontrolujący napiera, tym dalej kontrolowany chce uciekać. Pod potrzebą kontroli ukryty jest lęk przed przeżyciem jakiegoś rodzaju emocjonalnego bólu.

Taka osoba może na przykład bać się, że zostanie sama albo ma przekonanie, że nie jest warta miłości. Tyranizuje, bo nie wierzy, że można ją po prostu kochać i akceptować, że ktoś może z nią być dobrowolnie.

Dlatego ludzie, którzy kontrolują, poniżają, osłabiają partnerów, bo ktoś taki jest zależny, złamany. Nie będzie więc zagrażał, nie będzie katalizatorem emocjonalnego bólu, przykrytego lękiem, agresją, wstydem.

Zwierciadło

W sypialni wychodzą na jaw wszystkie ukryte problemy, potrzeby – niekoniecznie te zdrowe. Wiele kobiet, które na co dzień doświadczają mężowskiej czułości, w łóżku czują się spychane na dalszy plan, tyranizowane. Z czego to może wynikać?

Jak przełamać ten destrukcyjny schemat?

  • Bądź uważny na swoje lub partnera kontrolujące zachowania. Zaprzestań ich lub na nie nie pozwól.
  • Podaruj sobie i partnerowi współczucie. To dawne emocjonalne rany są przyczyną tego, jak wygląda wasza relacja.
  • Zdobądź się na odwagę, by spojrzeć w głąb siebie. Jakie stłumione trudne uczucia sprawiają, że kontrolujesz lub jesteś kontrolowany. Weź za nie osobistą odpowiedzialność. Jeśli to dla ciebie trudne, poszukaj pomocy u psychologa.
  • Bądź szczery wobec partnera, mów o tym, co przeżywasz w procesie odpuszczania kontroli.

Źródło:

Zwierciadło

Komentarze (8)

Mindi

9 lat temu

Jestem za wypośrodkowaniem w tej kwestii. Według mnie nie jest dobre zbytnie kontrolowanie, ale nadmierne zaufanie też jest niebezpieczne. Zbyt wiele jest takich skrajnych przypadków, odrobina instynktu samozachowawczego i wyczucie jest niezbędne.

Danusiate

9 lat temu

Mam przyjaciółkę, którą mąż kontroluje bardziej niż niejedni rodzice nastoletnią córke 🙂 Kiedy mnie odwiedza bez niego, potrafi w ciągu dwóch godzin zadzwonić nawet cztery razy i zapytać: „Co robisz?” Masakra… Zresztą do pracy też tak wydzwania…

drobina

9 lat temu

Zawsze powtarzam, że jestem wolnym człowiekiem;) Nigdy nie zniosłabym nad sobą kontrolującego bata. Sama też go nie używam. Na szczęście istnieje coś takiego, jak zaufanie.

nowa

9 lat temu

Często uczymy się na własnych błędach i te nasze nowe związki wyglądają inaczej.Najważniejsze by czuć się bezpiecznie, kochaną i ufać tej drugiej połówce a wtedy kontrolowanie możemy sobie odpuścić bo ….nikt nie chce być kontrolowany więc po prostu najlepiej tego nie robić.

nicolle_26@o2.pl

9 lat temu

Przeszłam piekło właśnie w takim związku. Nie miałam żadnej kontroli nad swoim życiem, byłam poniżana i obrażana. W końcu powiedziałam sobie dość i odeszłam , chociaż ta druga osoba stanęła mi na drodze. Doszłam do siebie po długim czasie , ale teraz mam w końcu ukochaną osobę i przede wszystkim partnera i przyjaciela

filodendron

9 lat temu

Najlepiej jest, gdy związek opiera się na wzajemnym zaufaniu,Nadmiernym,nieuzasadnionym wścibstwem można sobie zepsuć udany związek.Ja i mąż wierzymy sobie wzajemnie i dzięki temu unikamy niepotrzebnych stresów. Gdy nastąpi zdrada jednego z partnerów,awantury nic nie pomogą .albo zdradzający poprawi się i przemyśli swoje zachowanie lub odejdzie.

Zostaw komentarz