menopauza-jak-poradzic-sobie-z-przekwitaniem

Menopauza to dla kobiet trudny czas. Jak poradzić sobie z przekwitaniem?

Menopauza – okres wielu zmian

W okresie menopauzy, u kobiety zachodzą zmiany. Przekwitanie wiąże się z zanikiem miesiączki oraz różnymi dolegliwościami, na które często skarżą się panie. Uciążliwe bóle głowy, uderzenia gorąca czy rozdrażnienie to tylko niektóre z nich. Kobiety mogą różnie przechodzić ten czas. Wszystko zależy od indywidualnych cech jednostki oraz podejścia do sprawy. Jak wiemy, wiele problemów tkwi w naszym umyśle, więc warto odpowiednio podejść do sprawy, także takiej jak menopauza. Panie bardzo często obawiają się tego czasu a przede wszystkim dolegliwości. Uważają, że to najgorszy moment w życiu. Zmiany zachodzące w organizmie kobiety wcale nie muszą być związane z przykrymi dolegliwościami. Pozytywne myślenie pomoże w przetrwaniu tego okresu. Niech to będzie czas zmian, ale tylko tych na lepsze.

Menopauza – jak poradzić sobie z przekwitaniem?

Menopauza to nieuchronny okres w życiu każdej kobiety. Bardzo ważna jest więc akceptacja. To natura jest tak stworzona, że każdy kwiat, musi kiedyś przekwitnąć. Nie oznacza to, że nie może ponownie narodzić się na nowo. Tak też powinno być w przypadku menopauzy. Ten ważny czas jest może być okazją do metamorfozy takiej jak zmiana fryzury czy garderoby. Wykorzystajmy go, dbając o siebie. Przecież każda kobieta skrywa w sobie piękno, wystarczy je odpowiednio wyeksponować. Wsparcie jest równie istotne. Rodzina czy przyjaciele to osoby, które powinny nas wspierać. Ciepłe słowa bliskich są jednym z najlepszych środków. Na objawy menopauzy, które mogą być wyjątkowo uciążliwe pomogą środki farmakologiczne, suplementy oraz zdrowa dieta. Skutecznym rozwiązaniem na kłopoty okresu menopauzy jest także hormonalna terapia zastępcza. Taki krok musi być skonsultowany z lekarzem, który dobierze właściwą dawkę hormonów.

Z menopauzą każda kobieta może sobie poradzić. Zmiana nawyków i odpowiednie nastawienie psychiczne umożliwią łagodne przejście przez okres przekwitania. Zamiast zamartwiać się dolegliwościami, cieszmy się życiem i korzystajmy z niego jak najwięcej.

Katarzyna Antos

8 KOMENTARZE

  1. Menopauza to nie koniec świata i kobiecości. Jest to naturalny etap w życiu każdej kobiety i nic na to nie poradzimy. Mnie osobiście nie przeszkadza przemijanie fizyczne. Byle dopisywało zdrowie to ze wszystkim sobie możemy poradzić nawet z uderzeniami gorąca, zmiennymi nastrojami itd..
    A panie, które mogą i chcą stosować HTZ są w dużo lepszej sytuacji niż np. nasze babcie czy prababcie :-X, które nie miały takiego wyboru.
    A na dodatek nie było tylu środków łagodzenia objawów menopauzy, czy tylu informacji na temat przekwitania w książkach, mediach czy na naszym wspaniałym portalu Menopauza i Dojrzała Kobieta :-X

  2. Menopauza przestała być czymś strasznym. Po prostu się ją ma. Kiedyś kobiety nie dożywały do menopauzy. Teraz żyją z nią i długo po niej. Widuję kobiety po pięćdziesiątce, które są bardzo atrakcyjne pod każdym względem. Ja po moich przeżyciach chorobowych i operacji zaniedbałam się i przestałam wierzyć w dobrą przyszłość. Podejrzewam ,że tak jest z wieloma kobietami ,które nagle dowiaduja się ,że mają nowotwór. Potrzeba czasu, żeby zapomnieć o operacji i wejść na nowo w normalne życie. Ja jeszcze nie mam pewności siebie, nie umiem marzyć o przyszłości, po prostu żyję z dnia na dzień. Staram się dbać o siebie, o włosy ,makijaż ,cerę. Przybyło mi kilogramów, bo bałam się ćwiczyć długi czas po operacji, bo mam dużą ,30 cm bliznę pooperacyjną. Nie ćwiczyłam ,żeby nie ruszać rany, bo miałam problem z jej gojeniem się. Takich kobiet jak ja jest mnóstwo, po różnych rakach, po chemiach i innych chorobach , które zdarzaja sie w menopauzie. I dla nas ta menopauza jest najtrudniejszym okresem życia. Mam nadzieję ,że kiedyś będziemy ją wspominać dobrze, że potrafiłyśmy przetrwać te bardzo ciężkie sytuacje.

  3. Największe zawirowania chorobowe przechodziłam kilka lat temu i między innymi dlatego uważam, że menopauza to dobry czas dla mnie. Mam to szczęście, że przechodzę ją niemal bezobjawowo:-) No! Czasem mam jakieś małe huśtaweczki nastrojów, ale szybko stawiam się do pionu:P
    Może sporą rolę odgrywają też geny, ale myślę, że sporo zawdzięczam też aktywności fizycznej i dobrej diecie.
    Pozytywne myślenie, którego kiedyś nie doceniałam, też swoje robi:-X

ZOSTAW ODPOWIEDŹ