Kobieta i mężczyzna Psychologia

Mąż pracoholik

maz-pracoholik

Na starcie zawsze jest świetnie. Pieniędzy przybywa, wiec możesz pozwolić sobie na więcej i sprawić przyjemność dzieciakom. Ambicje męża Ci imponują. Każda koleżanka chciałaby żeby jej facet tak dobrze sobie radził. Z czasem jednak zobaczyłaś, że dawne proporcje między życiem zawodowym, a rodziną ulegają zaburzeniu, na korzyść i przewagę czasu oraz emocji związanych z pracą.

Pracoholik jest nałogowcem. Kierują nim podobne motywy, jak w przypadku innych uzależnień. Właśnie dlatego Twój mąż potrzebuje pomocy.
Pracoholizmowi sprzyjają dzisiejsze czasy. Konkurencja zawodowa na stanowiskach pracy powoduje, że spędzamy w niej coraz więcej czasu. Coraz więcej myślimy o niej również po powrocie do domu. Pracodawcy, którzy mówią, że cenią nasze zaangażowanie, stwarzają wymagania, którym staramy się sprostać. Badania podają, że statystyczny Polak pracuje najdłużej w Europie, czyli 41, 6 godzin tygodniowo!

Co możemy w tej sytuacji zrobić? Na początek warto zacząć od ustalenia czym jest pracowitość a czym pracoholizm. Czy granica między życiem zawodowym a prywatnym uległa przesunięciu? Zadaj mężowi parę pytań:

  • Czy zauważyłeś, że o ciągle myślisz i mówisz o pracy?
  • Widzisz, że zabierasz się ją do domu?
  • Czy Twój czas pracy jest nienormowany?
  • Czy samodzielnie ustawiasz sobie poprzeczkę wyżej i wyżej?
  • Czy rezygnujesz na rzecz pracy się ze spędzania czasu wolnego?
  • Czy ma się poczucie życia w ciągłym, chronicznym stresie?
  • Czy zaczyna się odczuwać objawy wegetatywne jak bezsenność, zaburzenia odżywiania, seksualne, biegunki, tachykardia i wysypki ?

Jeśli na powyższe pytania mąż odpowiedział twierdząco, musicie oboje wziąć się do walki z problemem. Na początek warto określić sobie terminy i aktywności, które będziecie kultywować razem poza pracą. Musi to być na tyle atrakcyjne dla Twojego partnera, aby miał ochotę poświecić się nowym aktywnością.

Po drugie- powinnaś udzielać mężowi wsparcia. Musisz mu uświadomić, że jego osiągnięcia i sukcesu i pochodzące z tego pieniądze nie przekładają się na Twoje uczucie do niego. Przypomnij mu, za co pokochałaś go na początku waszej znajomości.

Ważną rolę w waszym nowym życiu będą odgrywać wszystkie te zajęcia, które odwracają uwagę od pracy. Często bowiem pracoholizm wynika ze zbyt dużej ilości wolnego, nieatrakcyjnego czasu. Może się okazać, że jeśli wypełni się go pozytywnymi emocjami, praca sama zajmie należyte sobie miejsce na drugim planie. Powodzenia!

Joanna P.

Komentarze (9)

hallina

7 lat temu

No niestety-uzależnia i jak pati napisała rujnuje rodzinę.Ja zauważyłam,że głównie to problem młodych ludzi,bo człowiek z wiekiem staje się mądrzejszy i zaczyna rozumiec co w życiu najważniejsze-niestety często okazuje się,że za póżno to rozumieją i rodzin nie daje się uratowac.To bardzo smutne zjawisko

pati25

7 lat temu

Pracoholizm to takie uzależnienie tak samo jak alkoholizm ,seksoholizm…Osoba taka niszczy i siebie i swoją rodzinę,swój związek.Cały czas tylko praca i praca.Brak czasu dla rodziny

byk125

8 lat temu

Wy kobiety potraficie tylko psioczyć. A to że facet za długo pracuje, a to że nie ma go ciągle w domu, że w weekendy też do pracy itd. itd…. Zawsze będzie wam źle. Na przykład u mojego kolegi było tak że pracował w firmie produkcyjnej na 3 zmiany. Czasami w sobotę też musiał być w pracy. Dodam że było to odpowiedzialne stanowisko a nie jakaś tam robota fizyczna. Jego żonka ciągle narzekała cyt;”znów II zmiana, znów cały dzień cię nie ma, znów muszę sama jechać na święta do moich rodziców” itd. Narzekała że kumpel odsypiał po nocnej zmianie, że nie chce mu się nigdzie wychodzić w tygodniu itd. Wiadomo człowiek zmęczony był po codziennych nockach itd. , kierownictwo firmy swoje wymagało a jego żonce w kółko coś nie pasowało. Po kilku latach firma zwolniła mojego kumpla z powodów reorganizacyjnych. Gość nie mógł znaleźć pracy przez ponad rok czasu. Wiadomo jak jest z pracą. Bez znajomości ciężko jest. Dodam że jego żona bardzo dobrze zarabiała bo już była kierowniczką w dużej firmie. Na brak kasy nie narzekali bo jeszcze potrafili odłożyć parę setek w miesiącu mimo że on był tylko na zasiłku. No i oczywiście zaczęło się gadanie żonki, że mój kumpel nadal pracy znaleźć nie może, że jest na jej utrzymaniu, że cały dzień siedzi w domu itd., że ona wszystko musi kupować itd itd…. w kółko biadolenie . Dodam, że chłopak nie jest typem imprezowicza i lekkoducha. Zajmuje się domem. Gotuje obiady, sprząta itd. Co więcej jego teściowie też zaczęli mieć humory. Oczywiście są ze wsi a tam wiadomo jak jest. Jak facet nie pracuje to już nie facet. Jego teść to w ogóle totalny beton i burak. Ale to nic że mieszkanie, 2 samochody, meble itd. kupili wcześniej tylko dzięki temu że mój kumpel zarabiał ładne pieniądze podczas gdy jego żonka była zwykłą sekretarką a na początku nie pracowała w ogóle a on ją już utrzymywał. Oni tego nie widzą. On wszystko kupował za swoje pieniądze: jedzenie, ciuchy, meble, utrzymanie samochodów itd. itd… Mało tego, wtedy nawet nie byli jeszcze małżeństwem a on ją utrzymywał. Kumpel był bliski załamania, myślał o samobójstwie.
Finał tej historii jest taki , że się w końcu rozwiedli bo kumpel nie wytrzymał już dłużej. Teściowie na każdym kroku go poniżali i w ogóle.
Kumpel w końcu znalazł pracę w dużej firmie. Jest wolnym strzelcem i chłopakiem do wzięcia. Zarabia 7000 na rękę. Jeździ super autem. Kupił mieszkanie. Teraz mówi że już nigdy się nie będzie żenił.
Jego żonka? Heh. Straciła pracę. Teraz pracuje w pizzerii. Poznała jakiegoś kolesia i wyszła za niego. A on okazał się ćpunem i pijakiem. Codziennie ją tłucze, pije, ćpa itd. I co najlepsze stracił pracę :))))) heh
Ostatnio się dowiedziałem od kumpeli że rozmawiała z nią i kumpla była żonka bardzo żałuje że się rozwiedli itd. Ze chciała by żeby byli znów razem.
Morał z tego taki:
Takie są wszystkie kobiety. Jak pracujesz, zarabiasz kasę to im źle że chłopa w domu nie ma. Jak stracisz pracę to znów im źle że cały dzień chłop w domu siedzi itd…. Jak mąż utrzymuje żonę to jest OK. Ale jak żona musi utrzymywać męża to już mąż jest beeee.
A więc kobiety w myśl przysłowia: „Szanujcie męża swego. Możecie mieć gorszego”.

issis

8 lat temu

Mam znajomą, która pomimo faktu, że od niedawna jest mamą w pracy spędza praktycznie cały dzień. Wraca późnym popołudniem bądź wieczorem kiedy synek już śpi. Wstaje bardzo wcześnie rano, więc jej dziecko ma szczęście jak w ogóle widzi mamę. Próbowaliśmy przemówić jej do rozsądku, ale bez efektu…

Rique

8 lat temu

Pracoholizm to bardzo poważne schorzenie niebezpieczne dla związku, dla najbliższych chorego człowieka. Każdy powinien zachować dystans między pracą a rodziną, i nie należy spraw osobistych mieszać ze sprawami zawodowymi, bo bardzo niekorzystnie wpływa to na rozwój rodziny. Takich ludzi należy leczyć. Czasami warto mieć mniej… i dawać szczęście najbliższym… bo przecież nic piękniejszego być nie może.

karoligrz

8 lat temu

racja przyczyn może być naprawdę wiele. jedni gonią za pieniędzmi, dla innych to ucieczka przed życiem rodzinnym i odpowiedzialnością, jak również jakaś chora ambicja. No ale faktem jest, że taka osoba wymaga pomocy. Bo nie dość, że niszczy swoje zdrowie to także najbliższych

danatwa

9 lat temu

Niestety nie znam żadnego faceta pracoholika ale za to dużo nieudaczników i alkoholików. Gdzie utrzymanie rodziny spada na żonę.

Zielarka

9 lat temu

Wydaje mi się też, że pracoholizm może wynikać ze zbyt dużej ilości nieatrakcyjnego wolnego czasu, ale mogą w grę wchodzić również jakieś uwarunkowania genetyczne, albo zbytnio wygórowana ambicja czy chorobliwa gonitwa za pieniędzmi, lub wymagania, którym starają się sprostać. Na pewno przyczyn jest kilka.

Zostaw komentarz