Kultura Styl życia

Jak nie zostałam influencerką – Majka Nowak

Jak nie zostałam influencerką

Media społecznościowe już nie tylko służą utrzymywaniu kontaktów ze znajomymi, ale coraz częściej stanowią miejsce pracy wielu osób. Na prowadzeniu konta na Instagramie, nagrywaniu filmików na serwis YouTube można zarobić. Jeśli jest się naprawdę popularną, kwoty te mogą przyprawić o zawrót głowy. Majka Nowak w swojej najnowszej książce Jak nie zostałam influcencerką opisuje przygody młodej kobiety, która po utracie pracy postanawia zacząć zarabiać na mediach społecznościowych.

Praca influencerki – czy jest dla każdego?

Majka traci pracę z dnia na dzień, ale szczęśliwie może liczyć na trzymiesięczną odprawę oraz zasiłek dla bezrobotnych. Jeszcze nigdy nie miała do dyspozycji takiej kwoty pieniędzy. Majka czuje się zabezpieczona finansowo na jakiś czas. Jednak po krótkim namyśle postanawia zrezygnować z szukania tradycyjnej pracy, z której w końcu może zostać zwolniona, na rzecz własnej działalności. Majka dochodzi do wniosku, że nie posiada żadnego wielkiego talentu, ale przecież to nie przeszkadza w zrobieniu zawrotnej kariery w internecie.

Fitvlogerka – nowe powołanie Majki

Majka dochodzi do wniosku, że sprawdzi się w roli fitinfluencerki. W końcu może ludziom zaprezentować spektakularną przemianę. Ma bowiem sporo kilogramów do zrzucenia. Główna bohaterka dokonuje przeglądu ćwiczeń na innych kanałach, spisuje te najciekawsze i przystępuje do kręcenia pierwszego filmiku.  Niestety, ten nie nadaje się do publikacji, bo naraziłby Majkę na bycie pośmiewiskiem całego internetu. Kobieta mogłaby liczyć na dużą liczbę wyświetleń, ale też memów ze swoim udziałem. Jaką drogę obierze Majka? Czy  w końcu uda jej się wrzucić jakiś filmik do internetu? A może zmieni swój obszar zainteresowań z fitnessu na coś innego?

Idealna komedia na wakacje

Jak nie zostałam influencerką to świetnie skonstruowana komedia, przy której nie sposób się nie śmiać na głos. Pomysły Majki są tak zabawne i zwariowane,  że atrakcji dla czytelników z pewnością nie zabraknie. Jak nie zostałam influencerką to książka, którą można przeczytać w jedno popołudnie spędzone nad jeziorem.  Powieść ta stanowi idealną lekturę wakacyjną ze względu na lekką fabułę.

Komentarze (3)

Zostaw komentarz