strach przed odrzuceniem

Strach przed odrzuceniem potrafi zatruć życie. Jedni odczuwają lekki lęk przed zagadaniem do obcej osoby. Boją się, że zostaną przez nią ocenieni jako nieatrakcyjni. Inni natomiast tak bardzo boją się odrzucenia, że boją się zaangażować w relację, która rozwija się prawidłowo. Przedstawiamy 7 dowodów na to, że możesz przestać bać się odrzucenia.

Druga strona chce spędzać z tobą czas

Tak, jeśli ktoś chce spędzać z tobą czas, wychodzić na miasto, pójść razem na spacer, to znaczy, że odrzucenie ci nie grozi. Popatrz na to w obiektywny sposób. Czy chciałbyś spędzać czas z kimś, kogo nie lubisz, kto w ogóle ci się nie podoba? Zwróć uwagę, druga strona ma spore grono przyjaciół, więc na brak towarzystwa narzekać nie może.  Musisz być zatem dla niej kimś wyjątkowym.

REKLAMA

Druga strona powiedziała wprost, że jej na tobie zależy

Takich słów nie rzuca się, ot tak. Jeśli ktoś mówi, że mu zależy, to znaczy, że tak jest.  Uwierz mu, nie doszukuj się w tym drugiego dna. Nie wszyscy ludzie są nieuczciwi i mają zgoła odmienne intencje do tego, co oficjalnie twierdzą.  Czy osoba, która twierdzi, że jej zależy, kiedyś cię oszukała, aby odnieść wymierne korzyści? Jeśli nie, to nie przypisuj jej złej woli, tylko ciesz się, że jesteś dla niej ważny.

Między wami występuje silny pociąg fizyczny

Tak, pociąg fizyczny, tzw. chemia stanowi element, który odróżnia koleżeńską relację od seksualnej. Jeśli między wami pożądanie sięga zenitu, również nie musisz się bać odrzucenia. Możesz bez obaw dotykać, całować i obejmować drugą osobę. Ona najwidoczniej tego pragnie, twoje pieszczoty ją elektryzują i sprawiają mnóstwo przyjemności.

Druga strona jest zadowolona ze wspólnego seksu

Jeśli druga strona jest zadowolona ze wspólnego seksu i daje to wyraźnie do zrozumienia. Po nie wymyka się do siebie, zostaje na noc i się przytula, to nie masz powodów do obaw. Udany seks w połączeniu z wyznaniem, że jej zależy, daje ci naprawdę komfortową sytuację. Pomyśl, ile osób nie wie, na czym stoi. Nie otrzymuje tak wyraźnych sygnałów zainteresowania, a mimo to działa i ryzykuje.

Między wami jest miejsce na czułości

Tam,  gdzie jest miejsce na czułość, tam też występuje uczucie.  Warto pamiętać, że miłość drugiej osoby daje ci gwarancję, że nie zostaniesz odrzucony. Możesz popełnić jakiś błąd, pomylić datę urodzin, kupić nie tę pizzę, co trzeba, podczas seksu mocować się z zapięciem stanika, a i tak druga osoba będzie chciała z tobą być. Musiałoby wydarzyć się naprawdę coś strasznego, żeby cię zostawiła – musiałbyś ją uderzyć, poniżać etc. Czułość świadczy o tym, że druga osoba cię kocha, a skoro jest miłość, to nieprędko z ciebie zrezygnuje.

7 dowodów na to, że możesz przestać bać się odrzucenia. Druga strona jest dojrzała i uczciwa

Jeśli druga strona w przeszłości była w poważnym i długotrwałym związku, to z pewnością jest dojrzała i wie, jak odróżnić miłość od pożądania. Skoro mówi ci, że jej zależy, to znaczy, że chodzi jej o coś więcej niż seks.  Jeśli ktoś jest wobec ciebie uczciwy, nie masz powodów, by nie wierzyć w jego deklaracje.

Wyrozumiałość i chęć pogodzenia się

Miłość często idzie w parze z wyrozumiałością i dążeniem do zgody.  Jeśli druga strona nie robi ci wyrzutów, tylko chce się porozumieć. Nie czepia się pierdół etc., to znaczy, że jej na tobie zależy i żadne odrzucenie ci nie grozi. Pamiętaj, naprawdę trudno się odkochać i zapomnieć o człowieku, który budzi w nas ciepłe uczucia. Druga strona tak prędko o tobie nie zapomni i nie odejdzie od ciebie, dopóki ty będziesz zachowywał się w porządku. Działania nie w porządku to przemoc, poniżanie etc. Zachowuj się tak, jak do tej pory, a rozstanie ci nie grozi. Myśl logicznie: jeśli na razie jej zależy, to znaczy, że nie zrobiłem niczego złego.

3 KOMENTARZE

  1. Odrzucenie występuje nie tylko na początku związku. Wtedy nawet łatwiej byłoby to znieść, bo nie ma jeszcze tych emocjonalnych więzi.
    Najgorsze jest odrzucenie bliskiej osoby po wielu latach związku, gdy ta niczego się nie spodziewa.
    Ale myślę, że oznaki tego odrzucenia jednak są wcześniej widoczne, tylko nie zawsze je zauważamy, lub po prostu nie chcemy zauważyć.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ