ggg

Suszone śliwki jak promienie słońca

25.01.2012

Suszone śliwki jak promienie słońca
Doskwiera Ci brak promieni słonecznych zimą? - sięgnij po suszone śliwki.

Sekret śliwek

Zimą często cierpimy nie tylko na brak promieni słonecznych, ale i na brak witamin. Nie chcąc ratować się syntetycznymi substytutami, ani modnymi aczkolwiek nie do końca wskazanymi w naszym klimacie owocami tropikalnymi, warto jest sięgnąć po to, co przygotowała nam natura w formie najbardziej skondensowanej – suszonymi owocami.

Suszone owoce nie dość, że są łatwo przyswajalnym pokarmem, to dostarczają nam zastrzyk energii, witamin oraz błonnika. Wśród owoców suszonych niepodzielnie panuje suszona śliwka, która nie tylko sprzyja usuwaniu złogów z organizmu, ale też chroni nasze kości oraz komórki przed wolnymi rodnikami.

Na trawienie

Już nasze babcie wiedziały, że trzy suszone śliwki na czczo pomagają na kłopoty z wypróżnianiem. Dopiero od niedawna naukowcy wyjaśniają dlaczego tak się dzieje.

Suszone śliwki zawierają sorbitol (cukier nie ulegający fermentacji), który sprzyja rozwojowi pożądanych mikroorganizmów w jelitach i skraca czas wędrówki stolca. Zawierają także dużą ilość rozpuszczalnego i nierozpuszczalnego błonnika, który jest niezbędny dla naszego systemu trawiennego. Rozpuszczalny błonnik w żołądku miesza się z wodą i staje się przez to bardziej kleisty. Powoduje to wolniejsze opróżnianie żołądka, dając uczucie nasycenia, a ciału pomaga w absorbowaniu ważnych składników odżywczych. Nierozpuszczalny błonnik nadaje masę i wciąga wodę do jelit, powodując zmiękczenie stolca, który szybciej jest eliminowany.

Bionica.pl

  • filodendron avatar napisał(a) miesiąc temu:
    O doskonałych walorach śliwek wiedziałam ,jak się okazuje tylko częściowo.Nie wiedziałam ,że także, że działają przeciwko osteroporozie.T o jest dla mnie zupełna nowość. Bardzo dobry artykuł, który wnosi wiele nowych wiadomości.
  • babka avatar napisał(a) miesiąc temu:
    Bardzo lubię takie śliweczki i jem je kiedy mam ochotę na słodycze. Pewnie nic z tego zastępstwa nie wynika bo one też są kaloryczne. Trudno.
  • drobina avatar napisał(a) miesiąc temu:
    Lubię suszone śliwki. Sporo wiedziałam na temat ich walorów, ale i tak mnie zaskoczyliście nowymi informacjami. Widzę, że przy moich chorobach i lekarstwach jakie zażywam, suszone śliwki powinnam jeść o wiele częściej niż dotychczas. Dziękuję za ten artykuł.
  • możefajna avatar napisał(a) miesiąc temu:
    Uwielbiam suszone śliwki. Był czas, że spożywałam je bardzo systematycznie.
    Zatem - mogę napisać... z tym lżejszym wypróżnianiem.... to do końca tak
    nie jest. Na początku i owszem.... potem - widocznie organizm się przyzwyczaił
    i przestało skutkować... To wszystko....mamy w genach.... ale zrzucić 24-kilo
    przez dwa miesiące.... to jest powód do dumy.... hehe Bez - śliwek....
  • Emilly27k avatar napisał(a) miesiąc temu:
    Są dobre w smaku. Gdy chcę coś na ząb to właśnie zastępuje sobie właśnie suszem w postaci suszonych rodzynek. Nie widzę nic w podjadaniu szuszu.
  • pati25 avatar napisał(a) miesiąc temu:
    Czytając ten artykuł stwierdziłam,że moje wiadomości na temat suszonych śliwek nie były do końca pełne.Wiedziałam o ich dobroczynnym wpływie na skórę.Lcz o wpływie na osteoporozę nie...Bardzo lubię jeść suszone śliwki.Lecz uważajmy z ich ilością.Są bardzo kaloryczne

Dodaj komentarz

Przed dodaniem komentarza prosimy o zalogowanie się lub rejestrację
ksiazki
ankieta - chron zdrowie
zyj