Natura i eko Naturalne piękno

Zielona glinka – dar Ziemi

zielona-glinka-dar-ziemi

Najbardziej popularną glinką jest glinka zielona. Kult młodości i nowe odkrycia kolejnych unikatowych właściwości glinki powodują, że coraz więcej kobiet wybiera naturalne kosmetyki z jej zawartością lub też stosuje glinkę w czystej postaci. Dodatkowo coraz popularniejsze stają się nietypowe użycia tej glinki np. kąpiele w jej roztworze, mycie zębów albo picie napojów z jej zawartością.

Geneza

Jak wiadomo glinkę stosowano od tysiącleci. Pierwsze ludy, jeszcze przed rozwojem cywilizacji i starożytnością smarowały glinką całe ciało, gdyż zauważyły, że substancja ta ma właściwości oczyszczające i odżywiające skórę. W dolegliwościach organów wewnętrznych, pito roztwór wody z zieloną glinką, która mobilizowała organizm do walki z chorobą i oczyszczała w czasie leczniczej głodówki lub postu. Naturalnie wiedzy tej nikt nie spisywał i nie nazwał glinki oficjalnie lekarstwem. Wiedzę tę przekazywano sobie z ust do ust, chcąc zapewnić zdrowie i witalność kolejnym pokoleniom.

Historia naturalna

Najstarszym odkrytym przez współczesnych ludzi zapisem na temat właściwości leczniczych glinki zielonej jest wzmianka metodach leczenia nią w “Historii naturalnej” słynnego arabskiego medyka Awicenny. Kolejnym człowiekiem, który dokonał jej opisu w starożytności był grecki lekarz Dioscordies, który podkreślał przypływ sił witalnych następujący po stosowaniu zabiegów z jej użyciem. Po czasach starożytnych sława zielonej glinki zaczęła zanikać podobnie jak jej stosowanie. Przez długie stulecia uważano ją za bezwartościową glebę i zapomniano zupełnie o jej leczniczych właściwości.

Wielki powrót

W XIX wieku glinka wróciła do medycyny. Mimo rozwoju rynku farmaceutycznego i boomu związanego z substancjami pozyskiwanymi sztucznie w laboratoriach, zaczęto badać właściwości glinki. Mając już za sobą znaczące odkrycia archeologiczne fachowcy zaczęli zgłębiać wiedzę z dziedziny argilloterapii, czyli metody leczenia i upiększania za pomocą glinki naturalnej.
Obecnie zarówno w społeczeństwach nieucywilizowanych, jak i rozwiniętych powszechnie stosuje się glinkę zieloną. Dzięki rozwojowi medycyny mamy możliwość korzystania z przeróżnych postaci preparatów zawierających tę cenną substancji. Najprostszy dostęp mamy do maseczek z glinki(bo z tego jest najbardziej znana) z zawartością roślinnych wyciągów leczniczych i odżywiających skórę. Na rynku istnieją również maseczki ze 100% glinką. Oprócz maseczek na bazie zielonej glinki dostępne są również kremy, balsamy, pasty do zębów i płyny do kąpieli.

Lecznicze właściwości glinki zielonej

Wykorzystywane są głównie w chorobach i dolegliwościach skórnych, takich jak zaburzenie wydzielania serum:

  • zbyt małe (cera naczynkowa, sucha, łuszcząca się, ze skłonnością do zmarszczek)
  • zbyt duże (cera mieszana, tłusta, trądzikowa),
  • łuszczyca całego ciała,
  • łupież,
  • wypadanie włosów,
  • oparzenia słoneczne,
  • wybielanie piegów i pieprzyków,
  • gojenie ran naskórnych.

Jej pozytywne oddziaływanie na skórę ma związek z dużą różnorodnością składników odżywczych w niej zawartych m. in. pierwiastków:krzem, fosfor, żelazo, azot, wapń, magnez, potas aluminium, cynk, miedź, selen i wiele innych.

Inne zastosowania

Oprócz tego, glinka posiada wiele innych zastosowań niekoniecznie związanych z leczeniem skóry, ale dotyczących chorób wewnętrznych takich jak reumatyzm czy problemy krążeniowe. Najdokładniej właściwości glinki opisać może ludność zamieszkująca tereny w okolicach skał krzemionkowych, w których jest ona wydobywana na 70 metrach głębokości:

„..Wiadomo, że w glince nie ma bakterii. Pochłania ona płynne i gazowe toksyny, zapachy, gazy i zabija zarazki chorobotwórcze. Neutralizuje stęchłe zapachy masła i innych produktów. Marchewka, burak, rzepa, ziemniaki nie gniją przez całą zimę, jeśli na kilka sekund zanurzyć je do roztworu glinki, a potem wysuszyć. Szczury i myszy nie trują się trucizną, jeśli w pobliżu zalega warstwa gliny. Jeśli głowę myć glinianą wodą (dodawać do wody niewielką ilość gliny), to znika łupież. Jeśli glinę rozcieńczyć wodą, położyć na szmatkę i natrzeć zęby, to dziąsła przestaną krwawić, a zęby będą białe. Jeśli papier toaletowy posypywać glinką to nigdy nie będziemy mieli hemoroidów. Jeśli oczy myć wodą, która jest na powierzchni warstwy gliny, to leczą się stany zapalne oczu i powiek…”- cytat z wypowiedzi ludności zamieszkałej w rejonie występowania kambryjskiej glinki zielonej.

ALNG

Komentarze (3)

Annagata

8 lat temu

Dużo się czyta i pisze na temat właściwości wszystkich glinek,w tym zielonej.Kiedyś w wyniku gry na instrumentach,na jednym z nadgarstków pojawiły się dość duże i bolesne guzy zwane ganglionami.Kilka razy usuwałam je chirurgicznie,ale zawsze powracały.I wtedy ktoś mi poradził,żebym przykładała zieloną glinkę.Robiłam to codziennie przez około rok.Gdy już chciałam zrezygnować,guzy wchłonęły się i do tej pory mam spokój,choć dłonie i nadgarstki dalej są mocno forsowane.

pati25

9 lat temu

Glinka absorbuje wydzieliny skóry, takie jak tłuszcz i pot, pochłania również wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia, pobudza ukrwienie, posiada właściwości antyseptyczne. Dlatego jest szczególnie polecana jako maseczka do włosów tłustych.Regularnie stosowana likwiduje łupież, wypadanie włosów oraz ich nadmierne przetłuszczanie się, łagodzi podrażnienia skóry głowy, takie jak np. świąd, pobudza wzrost włosów, dodaje im objętośc.
Sproszkowaną glinkę należy rozprowadzić letnią wodą, następnie wetrzeć w skórę głowy i włosy. Zabieg ten najlepiej jest stosować w trakcie kąpieli – para doskonale wspomaga oddziaływanie glinki zapobiegając jej zbyt szybkiemu wysychaniu. Po 20 minutach należy starannie spłukać włosy letnią wodą. Dla najlepszych efektów, maseczkę należy stosować dwa razy w tygodniu.

Glinka zielona idealnie nadaje się do pielęgnacji włosów przetłuszczających się, glinka biała silnie pobudza ukrwienie i stymuluje wzrost włosów, glinka żółta polecana jest do włosów z łupieżem, glinka czerwona – idealna na wszelkiego rodzaju podrażnienia: łagodzi i uspokaja, glinka niebieska – doskonale oczyszcza i rewitalizuje.

Narcyza

9 lat temu

Kiedyś w programie Brainiac, zdaje się że na Discovery oceniano metody mycia zębów od czasów starożytności do dziś. Mycie zębów pastą okazało się jednym z najgorszych sposobów, najlepszym było mycie ich sałatką owocową (stosowali to starożytni Rzymianie) co nie dość, że znakomicie oczyszcza zęby z osadu to jeszcze odżywia dziąsła. Rzymianie też stosowali inną metodę o której tam nie wspomniano, wogóle jest mało znana choć też jest jedną z najlepszych i ja również ją stosuję – mycie zębów dwa razy dziennie zieloną glinką. Mimo iż jestem jeszcze młoda to miałam początki paradontozy, myślę że ta metoda obok odpowiedniego odżywiania i picia ziół pomogła mi skończyć z rozwojem tej choroby. Kupuję glinkę hurtowo w dużych ilościach i wychodzi taniej – usuwa osad, odżywia dziąsła i też czasami jak zostawi się ją na jakieś pół h czasu to też przyśpiesza gojenie różnych ran w jamie ustnej. Oczywiście mycie sałatką owocową, a dokładnie cytrusami też stosuję i jak najbardziej polecam 🙂

Zostaw komentarz