Seks Seksualna dojrzałość

Trudne rozmowy o seksie

trudne-rozmowy-o-seksie

Wcześniej czy później każda para małżeska zaczyna odczuwać, że dawne namiętne uniesienia wyraźnie straciły na intensywności. Z jednej strony wkradła się rutyna, z drugiej zmęczenie obowiązkami codziennymi i skryte żale do partnera zniechęcają do zbliżeń. Zamiast kwestię przemilczeć, lepiej zdobyć się na rozmowę.

Problemy z seksem mogą wydawać się zagadnieniem pobocznym pośród szeregu innych, choćby tych finansowych czy dotyczących wychowania dzieci. Trzeba jednak pamiętać, że sfera erotyczna jest jedną z części wspólnego życia i należy poświęcić jej tak samo dużo uwagi. Szczególnie w przypadku, gdy niezadowolenie z jakości życia seksualnego zaczyna prowadzić do frustracji jednego lub obu partnerów. Co więcej, frustracje te nierzadko rozładowywane bywają przy okazji innych kłótni, komplikując tylko sytuację. Dlatego tak ważna jest wzajemna otwartość w komunikowaniu swoich potrzeb.

Różne przyczyny niespełnienia w łóżku

Powodów niechęci do podejmowania inicjatywy kontaktów erotycznych może być wiele. Literatura przedmiotu z reguły skupia się na trzech kategoriach:

  • kłopoty fizjologiczne (skutki uboczne zażywania leków, problemy zdrowotne, zaburzenia hormonalne);
  • kłopoty osobiste (stres, przemęczenie, przygnębienie, przeżyte traumy, wcześniejsze doświadczenia);
  • kłopoty interpersonalne (brak czułości, poczucie niespełnienia w małżeństwie, częste kłótnie, dystans emocjonalny, napięcie między partnerami).

Jeśli zatem któraś ze stron lub obie czują się niespełnione w sferze seksualnej, oznacza to, że ich potrzeby nie zostały zaspokojone. Mogą to być zarówno potrzeby czysto cielesne (zbyt rzadkie zbliżenia, za krótkie, zbyt rutynowe itp.) jak i potrzeby emocjonalne (brak poczucia bliskości, zaufania, zrozumienia etc.). Przed rozpoczęciem rozmowy prześledźmy własne odczucia w tym względzie. Zbyt łatwo przychodzi nam wyrokowanie o niedopasowaniu, przecież nie zawsze czuliśmy się w seksie sami.

Przygotowanie do rozmowy

Rozmawianie o sprawach intymnych nie jest łatwe. Nawet, gdy dane osoby znają się już od lat i przeżyły razem nie jedno, poruszanie tematu erotycznych oczekiwań może stwarzać problemy. Jeśli współmażonek pragnie tego, co my, nie pojawia się konflikt. Ma on miejsce dopiero, gdy para rozmija się w swoich oczekiwaniach. To, do której kategorii sami zakwalifikujemy nasze małżeńskie frustracje, nie znaczy, że partner postrzega je w ten sam sposób. Zaczynając rozmowę, warto być otwartym na to, że potoczy się ona w zupełnie nieoczekiwanym kierunku. Możemy na przykład dowiedzieć się nagle, że pozorna obojętność partnera miała być wyrazem jego czułości i cierpliwości wobec naszego własnego unikania zbliżenia. Może również okazać się, że samo zainicjowanie dialogu nie poprowadzi nas już przy pierwszej próbie do wzajemnego zrozumienia. Uszanujmy wszelkie uczucia naszego rozmówcy ze złością, obwinianiem czy lękiem włącznie.

Zasady dialogu

Dialog to rozmowa dwóch osób. Celem rozmowy jest wskazanie naszych obaw i wspólne znalezienie sposobu na ich oddalenie. Wszystko przy zachowaniu wzajemnego szacunku względem tego, co partner mówi, czuje, jak postrzega każdą sprawę. W przypadku rozmów o seksie należy pamiętać, że nasz partner może odczuwać silny związek między swoją seksualnością a poczuciem wartości. Podważanie jego odczuć czy oczekiwań wiąże się wówczas z krytykowaniem jego samego, co może boleśnie przeżyć.

  • Nie zawstydzajmy się, nie wypomianajmy przeszłości, nie ironizujmy na temat wzajemnych możliwości.
  • Warto skupić na poszukaniu rozwiązania na przyszłość, pomijając przeszłość, jeśli nie była ona bezpośrednim zarzewiem konfliktu.
  • Rozmawiając nie dążmy do łatwych odpowiedzi, byle tylko skończyć trudny temat. Rozptarzmy różne możliwości tak, by wybrać zadowalającą obie strony.
  • Bądźmy cierpliwi, ale też nie czekajmy wiecznie na tzw. „właściwy moment” . Nierzadko podjęcie dialogu zaraz po doświadczeniu danych niepokojów jest najlepszym momentem z możliwych.

Trudno oczekiwać, że rozmowa od razu przyniesie efekty. Rozpatrujemy tu jednak scenariusz, w którym obojgu partnerom wciąż na sobie zależy i chcą polepszyć wzajemnie jakość swojego życia erotycznego i emocjonalnego. Jeśli zatem druga strona zacznie usilnie wycofywać się z rozmowy, nie upierajmy się przy wypowiadaniu wszystkiego głośno już teraz. Zapewnijmy o naszej gotowości do dialogu w momencie, gdy druga osoba będzie gotowa. Nie spieszmy się. To, że dany problem został zasygnalizowany i przyjęty do wiadomości, jest i tak dużym osiągnięciem.

Anna P

Komentarze (7)

pati25

8 lat temu

Jeżeli oczekujemy czegoś nowego w seksie to rozmawiajmy z partnerem o swoich potrzebach.Wysłuchajmy też drugiej osoby.Przed takimi rozmowami warto przeczytać ten artykuł,aby wiedzieć jak rozmawiać i słuchać

linet

8 lat temu

Mjbz-ko, nie ma co ironizować,że mało komentarzy pod artykułem.
My tu w większości kobiety skromne, nieśmiałe, wstydliwie zaglądamy do takich tekstów, nie mówiąc już o tym, żeby zabierać głos.
Ale, jak zrozumiałam,Ty też należysz do naszej grupy, jesli proponujesz relacje „brat-siostra” /oczywiście bardzo popieram/.
Przykro mi tylko,że doszło u Ciebie do zdrady, ale nie bardzo zrozumiałam, kto kogo zdradził?
A te wpisy nade mną, to po prostu czysta perwersja. Aż sie nie godzi czytać.

GloriaVictis

8 lat temu

Podobno w życiu każdej rodziny są dwa przełomowe momenty- pierwszy kiedy dzieci odkrywają, że rodzice jeszcze „to” robią, drugi gdy rodzice odkryją, że dzieci już „to” robią 😉
Jiji nie widzę powodu do śmiechu, wręcz przeciwnie, nie widzę powodu dlaczego „babciostwo z dziadkostwem” miałoby się kłócić z wprowadzaniem słów w czyn 😉
W moim związku rozmowy są, częściej, rzadziej, o problemach, o przyjemnościach, o tym co jest dobrze, a co można byłoby poprawić. Mam nadzieję, że tak będzie ciągle.

AnnaHanna

8 lat temu

Trzeba rozmawiać o tym, co nas boli. Choćby i miało boleć przez chwilę jeszcze bardziej…. Przemilczeć można, tylko że to nie popycha nijak opowieści do przodu. A seks to też jakby taka bajka 🙂 Ale mi się metafora wysnuła 🙂

mjbz

8 lat temu

Potrzebny artykuł. Wnioskuję to również po ilości komentarzy pod nim :).
Wiele kobiet godzi się na to co ma i nie oczekuje już niczego. Będąc z partnerem już dzieści lat, żyją (w większości) jak brat i siostra. Prawdziwe uniesienia są im już dawno obce, czyli zróbmy to szybko i „bezbolesnie” skoro partner chce (a jemu tez się już prawie nie chce) i miejmy to z głowy. Pary nie chcą o tym rozmawiać, a potem wielokrotnie jest rozczarowanie…zdradził? (zdradziła?), dlaczego ???

Zostaw komentarz