Miłość i związki

Strach przed odrzuceniem. Czego mężczyzna tak naprawdę się boi?

strach przed odrzuceniem

Nie ma chyba osoby, która choć raz w życiu nie doświadczyłaby odrzucenia. To bowiem przybiera różną postać, począwszy od problemów z przynależnością do grupy rówieśniczej – koledzy z liceum lub gimnazjum nie chcieli wpuścić do niej nikogo z zewnątrz, a skończywszy na rozwodzie rodziców.  W wielu osobach wciąż kiełkuje strach przed odrzuceniem. Czego mężczyzna tak naprawdę się boi, gdy nie chce się angażować, chociaż dana kobieta naprawdę mu się podoba?

 

Odrzucenie spotyka każdego człowieka

Odrzucenie jest wpisane w ludzki los. Każdy z nas go doświadczył przynajmniej raz w życiu. Niektórych problem ten dosięgnął w szkole. Choć bardzo się staraliśmy, grupa, do której chcieliśmy przynależeć, nie chciała nas uznać za jednego ze swoich członków. Kiedy indziej problem sięga dzieciństwa. Wychowywaliśmy się w szczęśliwej rodzinie, w weekendy jeździliśmy do zoo lub wesołego miasteczka, gdy nagle czar prysł. Rodzice oznajmili, że właśnie się rozwodzą i tato wyprowadzi się z domu. Odrzucenie czasem spotyka nas ze strony naszej pierwszej, prawdziwej miłości. Jako nastolatki zakochujemy się, nasze uczucie jest nadzwyczaj intensywne, chcemy z naszym wybrankiem lub wybranką spędzać każdą wolną chwilę. Tymczasem druga strona nawet nie darzy nas sympatią lub mówi wprost, że nie mamy u niej szans na nic więcej.  Wreszcie odrzucenie dopada nas w życiu zawodowym. Staramy się o pracę w wymarzonej firmie, ale kto inny zostaje zatrudniony na to stanowisko. Każde odrzucenie boli. Niemniej osoby o wysokiej samoocenie potrafią sobie lepiej radzić z tym bólem aniżeli ludzie niewierzący w siebie i swoje możliwości.

Strach przed odrzuceniem – czego boją się mężczyźni?

Mężczyźni, częściej niż kobiety, boją się odrzucenia. W naszym społeczeństwie panuje bowiem przekonanie, że to facet musi zrobić pierwszy krok, zagadać do kobiety, zaprosić ją na randkę, pocałować ją i zainicjować seks. Tymczasem każdy z tych kroków niesie ze sobą ryzyko odrzucenia. Kobieta może co najwyżej ubolewać nad tym, że choć uśmiechała się do mężczyzny przez pół wieczoru, ten nawet do niej nie podszedł i nie zagadał. Facet musi liczyć się z realną odmową, która nie należy do przyjemności. Tym bardziej, że nie wszystkie kobiety potrafią kulturalnie wyrażać swój brak zainteresowania.

Problem z zaufaniem a rozwód rodziców

Facet, który w przeszłości doznał odrzucenia – porzucił go ojciec, pierwsza kobieta, może mieć duży opór przed zrobieniem jakiegokolwiek kroku naprzód w relacji damsko-męskiej. Ona może mu się naprawdę podobać i rozpalać jego zmysły do czerwoności. Ba, może uważać ją za ideał kobiecego piękna i inteligencji.  Niestety, jego samoocena jest tak niska, że nawet jeśli ona wykazuje zainteresowanie, on odczuwa blokadę.

Strach przed zranieniem

Może wydawać się to dziwne lub głupie, ale dla osoby zainteresowanej wcale takie nie jest. Osoba, która w przeszłości doznała zranienia, boi się zaangażowania. Próbuje się w ten sposób chronić przed cierpieniem. Postawa mężczyzny, którym kieruje strach przed odrzuceniem, może kojarzyć się naprawdę różnie. Kobieta często ma mętlik w głowie. Nie rozumie, dlaczego raz jest wspaniale na wspólnych randkach, a potem kontakt urywa się na długie tygodnie.  Tymczasem mężczyzna przyciąga ją i odpycha, ponieważ z jednej strony bardzo pragnie jej towarzystwa i zainteresowania, z drugiej boi się zaangażować. Wie bowiem, jak bardzo boli,  gdy ukochana osoba odchodzi.

Dlaczego, gdy jest cudownie, on nagle się wycofuje?

Wydawałoby się, że strach przed odrzuceniem może pojawić się tylko na początku znajomości. W końcu najtrudniejszy pierwszy krok. Skoro nie zostało się odrzuconym, a kobieta wciąż wykazuje zainteresowanie, to dlaczego miałoby wydarzyć się coś złego? Po co uprawiać czarnowidztwo i na wstępie zakładać, że ta relacja rozpadnie się z hukiem? Osoba, która boi się odrzucenia, ponieważ w przeszłości go doświadczyła, nieustannie odczuwa lęk. Ten towarzyszy jej nawet wówczas, gdy wszystko w związku układa się bez zarzutu. Ba, wtedy strach jest nawet najsilniejszy, ponieważ doświadcza ona maksymalnego szczęścia i zdaje sobie sprawę, że jest ono kruche i szybko może się skończyć.

Strach przed zdradą

Mężczyzna boi się odrzucenia – tego, że nie zaspokoi kobiety podczas seksu, nie spełni jej wszystkich wymogów, przez co ona pewnego dnia odejdzie do innego mężczyzny. Takiego, który jest bogiem seksu, umie go uprawiać w różnych pozycjach, ma świetną pracę, własny dom, drogi samochód i zaspokoi jej potrzeby emocjonalne. Strach przed odrzuceniem i lęk przed zdradą mają wspólne podłoże – niską samoocenę. Tylko pracując nad nią, można cokolwiek wskórać i dać sobie szansę na zaznanie prawdziwego szczęścia.

Niska samoocena a strach przed odrzuceniem

Osoby, które wierzą w siebie, też przeżywają odrzucenie, ale radzą sobie z tym zdecydowanie lepiej. Nie uzależniają bowiem swojej samooceny od tego, czy mają partnera czy są same. Czy są namiętnymi kochankami, czy po prostu nieporadnie próbują sprawić przyjemność partnerowi. Takie osoby nie zakładają też, że partnerka odeszła, bo brakuje im muskulatury, pieniędzy czy własnego mieszkania. Zdają sobie sprawę, że nie na wszystko mamy wpływ, a uczucie czasem po prostu się wypala.

Mężczyzna musi uwierzyć w siebie

Mężczyzna musi uwierzyć, że sam w sobie jest wartościowy i atrakcyjny. Nie ma przy tym znaczenia, ile kobiet się  za nim ugania, ani ile zarabia. Kobieta, która widzi, że jej facet ma problemy z samooceną, może pomóc mu w podbudowywaniu wiary w siebie, ale on musi zrobić pierwszy krok. Jeśli mężczyzna nie dopuści do siebie kobiety, zakładając, że ona na pewno go zrani i w końcu odejdzie, nie ma najmniejszych szans na rozwiązanie problemu. Facet musi zaufać jej na tyle, aby dopuścić do swojego życia.  Wtedy istnieje szansa, że kobieta będzie stopniowo oswajała jego lęki i udowadniała, że dla niej jest kimś absolutnie wyjątkowym, w końcu z jakiegoś problemu to właśnie w nim się zakochała.

Dlaczego facet próbuje zrazić do siebie kobietę?

Niestety, czasem strach przed odrzuceniem przyjmuje skrajną postać. Mężczyzna tak bardzo boi się zaangażowania, że profilaktycznie robi wiele, by zrazić do siebie kobietę. Później tego mocno żałuje, ale nie zrobi nic, by naprawić zaistniałą sytuację. Wstydzi się bowiem przyznać do błędu i wyznać jej prawdę. Ba, boi się nawet okazać jej zainteresowanie, wysyłając głupiego SMS-a, bo jeszcze ona pomyśli, że jemu zależy i wykorzysta to przeciwko niemu, złośliwie go odrzucając.  Kobiety rzadko wyciągają rękę na zgodę, zwłaszcza gdy to one zostały przez faceta zranione. Niestety, nawet gdy to robią, istnieje ryzyko, że on po raz kolejny powie coś chamskiego w ramach budowania wokół siebie muru obronnego.

Osoba, która boi się odrzucenia, może nadinterpretować słowa rozmówcy. Gdy kobieta mówi: dobra, dam ci spokój, to informuje faceta o tym, że czuje, że mu się narzuca. Mężczyzna, która boi się odrzucenia, automatycznie potraktuje jej słowa jako próbę odrzucenia i w ramach reakcji obronnej może wypalić coś naprawdę głupiego.

Niestety, strach przed odrzuceniem musi zostać chociaż częściowo pokonany przez samego mężczyznę. Starania kobiety nic tu nie pomogą, bowiem to facet ma problem z dopuszczeniem jej do siebie.  Cokolwiek ona zrobi, on kopnie ją w tyłek, jeśli aktualnie ma fazę odpychania. Gdy zaczyna tęsknić, staje się naprawdę miły.  Taka huśtawka emocjonalna bywa dla kobiety naprawdę wyczerpująca psychicznie, więc trzeba wiedzieć, kiedy należy z niej zejść.

Magdalena Kukurowska

Dodaj komentarz