Kultura Styl życia

Rachunek za szczęście, czyli caffe latte – Karolina Wilczyńska

Rachunek za szczęście, czyli caffe latte

Rachunek za szczęście, czyli caffe latte stanowi zakończenie serii Kawiarenka za rogiem.  Jakie zakończenie przygotowała dla czytelników Karolina Wilczyńska?  Czy czeka nas happy end?

Blaski i cienie prowadzenia własnego biznesu

Miłka, u której wszystko przez moment doskonale się układało, ponownie znajduje się na życiowym zakręcie. Ukochany porzucił ją, pozostawiając jej kawiarnię do zarządzania. Dla Miłki jest to nie lada wyzwanie, ponieważ nigdy sama nie odpowiadała za powodzenie przedsięwzięcia biznesowego. Prowadząc samodzielnie kawiarenkę, kobieta pozna blaski i cienie prowadzenia własnej działalności gospodarczej. Ta musi zacząć przynosić zyski. Jak tu jednak zarobić na czynsz, gdy brakuje klientów? Czy można w jakiś sposób zwabić gości i zachęcić ich do regularnych odwiedzin? Miłka w końcu dochodzi do wniosku, że musi zacząć działać. Bierna postawa jest niedopuszczalna, ukochany już nie wróci.

Wsparcie osób trzecich

Na szczęście w trudnych chwilach Miłka może liczyć na Wiktorię. Między kobietami rodzi się coraz silniejsza więź.  W prowadzeniu działalności pomaga jej też obecność mrukliwego barmana. Na dodatek kawiarenkę codziennie odwiedza wróżka. Czy wyśle temu miejscu swoją dobrą energię, która przyciągnie klientów?

Powieść pełna zróżnicowanych typów osobowości

Rachunek za szczęście, czyli caffe latte to ostatni tom trylogii pt. Kawiarenka za rogiem. Ta książka także obfituje w wiele emocji i zaskakujących zwrotów akcji.  To powieść, której bohaterowie nie żyją w zamkniętym środowisku ludzi podobnych do siebie. Wychodzą poza swoją strefę komfortu i poznają osoby, które dość znacznie się od nich różnią. Rachunek za szczęście, czyli caffe latte stanowi idealną lekturę na jesienne wieczory, które robią się coraz dłuższe.

Komentarze (3)

Zostaw komentarz