przekwitanie-a-samoakceptacja

Każda kobieta jest świadoma nadejścia menopauzy. Czy jednak każda równie dobrze potrafi sobie radzić z psychicznymi następstwami przekwitania? Jak kobiety odnajdują się w takiej sytuacji?

Menopauza w umyśle

Dużo mówi się o fizycznych dolegliwościach menopauzy, o różnych sposobach łagodzenia objawów wypadowych przekwitania. Ale bardzo rzadko poruszamy temat sfery psyche. Jak czuje się kobieta, która wkracza w etap menopauzy? Co zmienia się w jej psychice? Co myśli o sobie i jaki ma to wpływ na jej relacje z otoczeniem? To zagadnienie nie powinno być marginalizowane. Dolegliwości psychiki i duszy są tak samo istotne i mają taki sam wpływ na codzienne życie, jak objawy fizyczne.

Na menopauzalnym zakręcie

Menopauza pociąga za sobą wiele zmian – w organizmie, w umyśle, w życiu. Choć staramy się przedstawiać ją w jasnym świetle i podchodzić do niej pozytywnie, badania wciąż pokazują, że przez kobiety najczęściej jest oceniana w kategoriach negatywnych. Towarzyszy jej uczucie straty i przemijania. Wiele pań najczęściej kojarzy ją ze starzeniem się. Kobiety po prostu przestają czuć się atrakcyjnie oraz tracą poczucie własnej kobiecości. Nie następuje to nagle ani gwałtownie.

Większość z nas być może nie uświadamia sobie nawet, że w psychice zachodzą jakieś zmiany. Menopauza to cichy głos, który zatruwa nasze umysły. Wahania hormonalne, większa podatność na stres i depresję sprawiają, że choć pozornie nic się nie dzieje, to mimo wszystko przeżywamy wszystko głębiej i intensywniej.

M. Witczak

13 KOMENTARZE

  1. Nie mam żadnych problemów z samoakceptacją, Menopauza to kolejny, a nie ostatni etap w życiu kobiety. Nie znaczy to jednak, że wszystko co dobre, się skończyło
    Wręcz przeciwnie. Jest tyle fajnych rzeczy do zrobienia. Nie czarujmy się! Młodość nie wróci, ale nie mam zamiaru siedzieć w domu i wypatrywać starości. Ba! Nawet wróciłam do wielu marzeń z młodości i je realizuję;) Oby tylko zdrówko jako tako dopisywało:)

  2. Popieram Drobinkę, trzeba uczyć się żyć z tymi zachodzącymi zmianami i starać się znaleźć i wykorzystać dobre strony. Tak naprawdę nie mamy innego wyjścia 🙂 Oby tylko zdrowie dopisywało to zawsze znajdzie się coś ciekawego i wartościowego w naszym życiu. Nie zamierzam udawać, że przemijanie mnie nie dotyczy, i że ciągle jestem młoda. Ale także nie chcę uznać, że nic mnie już nie czeka. Ale także liczę, że będą następne artykuły o radzeniu sobie z emocjami w tym trudnym czasie.

  3. A ja jestem na granicy! Do tej pory inaczej na siebie patrzyłam, a teraz zaczynam zauważać te zmiany zewnętrzne ! Jednak postępują one tak delikatnie,że nie przeszkadzają mi zupełnie! Ten brzuszek, ta zmarszczka, ten siwy włosek……no cóż, jeśli to mam to znaczy że dojrzewam! 😉

  4. Ja się oswoiłam z menopauzą. Niestety nic nie poradzimy na upływający czas. Zmieniła mi się sylwetka, mam też większość objawów menopauzy, ale nie smucę się z tego powodu. Dzieci dorosłe, zdrowie w nie najgorszej formie, więc co będę narzekać. Dobry i kochający mąż od 30 lat ten sam.
    Mam nadzieję, że jeszcze parę lat życia przede mną, tym bardziej, że teraz mam więcej czasu dla siebie. 🙂

  5. Jak wiadomo punkt widzenia zależy od puntu siedzenia,prawdę mówiąc ,znam mało kobiet szczęśliwych w okresie menopauzy .Wiadomo ,że gdy się ma dobrego ,kochanego męża ,pociechę z dzieci ,,dobre finanse jest zupelnie inaczej niż kobieta, która w tym okresie ma kłopoty nie tylko z przekwitaniem ,ale i inne problemy np.z mężem ,rodzinne i zawodowe,wówczas nie jest kobiecie tak dobrze tę menopauzę przechodzić i potrzebuje rady i pomocy.

  6. Zgadzam się z Stazyz, ja też teraz siebie bardziej akceptuje niż kiedyż chociaż obecnie wyglądam gorzej. Nie wiem od czego to zależy, ale pewnie z wiekiem człowiek staje się bardziej tolerancyjny. Są dni, że menopauza mnie dobija totalnie, ale jak mi to minie znowu mam na wszystko ochotę .Drogie Panie byle do wiosny, którą już czuć w powietrzu 🙂

  7. Pewnie, że nikogo nie cieszą zmiany, które zachodzą w naszym ciele w miarę upływu lat, ale takie jest życie i trzeba się z tym pogodzić. Znam osoby, które za wszelką cenę próbują zatrzymać uciekającą młodość i zwracają się po pomoc do chirurgii plastycznej, ale ja nie mam obsesji młodości. Pogodziłam się z tym, że nie wyglądam już jak dwudziesto- czy trzydziestolatka. Akceptuję siebie i wiem, że menopauza to nie koniec życia.

  8. Menopauza to jest etap przejściowy w naszym życiu.Wiele się zmienia w naszym wyglądzie.Pojawiają się zmarszczki.Skóra traci jęrność.Nie ma co rozpaczać.Cieszmy się życiem.Zaakceptujmy to.Co tam jedna zmarszczka więcej czy siwy włos.Są przecież jeszcze inne rzeczy,które sprawiają nam radość.

  9. Zycie zaczyna się po czterdziestce-ja coś o tym wiem.Wiele fanych rzeczy przytrafiło mi się własnie po 40.Spadek kondycji fizycznej,huśtawka nastrojów-to fakt.Ale wiem już,co jest w życiu ważne,umiem cieszyć się każdą radosną chwilą.Nie chcę mieć znowu 20,30 lat.

  10. Nie ma się co czarować, każda kobieta przechodzi kryzys podczas menopauzy, mniejszy czy większy ale wpada w pułapkę strachu o wygląd, sprawność. Najlepszym lekiem na te obawy jest rozejrzenie się dookoła ile jest świadomych siebie kobiet, pięknych jak na swój wiek.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ