postrzeganie-menstruacji-w-roznych-kulturach

Mówimy, że co kraj to obyczaj. Odmienne uwarunkowania społeczne wykształciły różne postrzeganie okresu menstruacji. Czy wiesz jak postrzegana jest miesiączka w różnych kulturach?

Australia i Oceania

Lud Mae Enga z Nowej Gwinei używa krwi menstruacyjnej jako trucizny przed wrogami. Australijscy Aborygeni pozazdrościli kobietom miesiączki ponieważ w czasie obrzędów naśladują kobiecą menstruację, nacinając swoje penisy dla spowodowania krwawienia.

REKLAMA

Ciekawostki

Do ciekawych wniosków doszli badacze, którzy zapytali kobiety z różnych kultur o wybór metody antykoncepcyjnej i związanych z tym zaburzeń miesiączkowania. W 10 krajach, od 53% w Wielkiej Brytanii do 91% w Indiach, kobiety nie chcą używać metod, które powodują brak miesiączki. Wynika z nich to, że menstruacja jest ważnym wydarzeniem w życiu kobiet na całym świecie i tylko niewiele z nich chciałby z niej zrezygnować. Choć towarzyszy jej pewien dyskomfort, jest ona ważnym wykładnikiem zdrowia. Stanowi comiesięczny sygnał pełnego zdrowia kobiety.

No i jak Wam się podobają kulturowe stereotypy?

Źródło: ginekologia.wieszjak.pl

Dariusz Bartczak

10 KOMENTARZE

  1. Masakra! Krwawa masakra! 😀
    Cieszę się, że zamieszkuję Europę 😛
    I jednocześnie stwierdzam, że choc dla mnie nie jest to wstydliwe to nie obnoszę się z tym na prawo i lewo, zresztą kogo by to miało interesować i co to za temat do pogawędki :)) Ktoś mądry wymyślił kiedyś tampony, i czasami nawet nie pamiętam, że mam okres 😀

  2. Podobno wymyślono te zasady w czasach,gdy ludzie szybko umierali z powodu chorób,przecież tysiące lat temu nie było odpowiednich leków.Zasady te chroniły kobietę przed infekcjami, a dla mężczyzn kontakt z krwią chorej kobiety,też był niebezpieczny z powodów zdrowotnych.Widziałam o tym program w telewizji.W sumie to bardzo dobra metoda-nastraszyć ludzi i się dzięki temu nie rozchorują.

  3. Okazuje się, że mity dotyczące menstruacji w mniej cywilizacyjnie zaawansowanych krajach są jeszcze bardziej hardcorowe niż u nas!;).
    Są jednak pewne podobieństwa. Ten sposób spędzania pierwszych dni cyklu na ruszcie z bambusowych listew przypomniał mi śmieszno – straszną sytuację z czasów kryzysu, kiedy to moja koleżanka z klasy stwierdziła, że jeśli nie zdobędzie podpasek na czas, to będzie musiała przynieść usprawiedliwienie od mamy, że nie chodziła do szkoły przez 3 dni, bo miała okres i musiała go spędzić na desce klozetowej!;))) Ehhh……:)
    Ciekawi mnie tylko, czy te kobiety mają na tyle samodyscypliny, że przestrzegają tych różnych zasad, czy mogą ściemniać, że się im okres spóźnia albo już minął……czy ktoś je sprawdza?:P

  4. nie miałam pojęcia że tak się to postrzega na świecia. Ale muszę się przyznać, że ja mam pewinien zabobon i mi się sprawdza, a raczej sprawdzał! Otóż moja babcia zawsze mnie przestrzegała,że jak mam okres to nie wolno piec ciasta, no i starałam się tego nie robić. Zabobon tez dotyczył zapraw, czyli latem miałam spokój, bo jak były zaprawy to zawsze mówiłam że mam okres!

  5. Też się cieszę, że mieszkam w Polsce. Dziwaczne te obyczaje w różnych krajach. Najbardziej mnie rozbawiło świniobicie w Portugali. Ja tylko przestrzegam jednej zasady – w czasie okresu nie idę do fryzjera, bo z trwałej nici. O ogórkach też słyszałam.

  6. cyt. „Wśród ortodoksyjnych Żydów spotyka się rytuał Nidy, który nakazuje unikania przez mężczyzn kontaktów z kobietami w trakcie i około tydzień po zakończeniu miesiączki. Kobieta może zbliżyć się do mężczyzny dopiero po dokonanej kąpieli w łaźni, stanowi to symbol obmycia się z nieczystości jaką postrzegana jest menstruacja.”…o tym przeciez mówi Biblia, którą wszyscy chrześcijanie znają 😉

  7. Z ciekawością przeczytałam ten artykuł.Dowiedziałam siuę o tym jak postrzegana jjest miesiączka na świecie.To nieprawdopodobne aby tak traktować kobiety w tym czasie..Aby ich izolować,zabraniać im odwiedzać świiątynię,przyjmować Komunię.To w Polsce nie do pomyślenia.Dobrze,że mieszkam w Polsce

ZOSTAW ODPOWIEDŹ