NTM Życie z NTM

Pieluchomajtki to nie wstyd!

pieluchomajtki-to-nie-wstyd

Kiedy myślimy o nietrzymaniu moczu, mamy dość skrajne skojarzenia. Z jednej strony myślimy, że to drobny, nic nieznaczący problem, który sam zniknie. Z drugiej kojarzy nam się z osobą, która zupełnie nie panuje nad pęcherzem. Prawda leży gdzieś pośrodku: nie jest to drobiazg, ani tragedia, tylko problem, do którego należy podejść rzeczowo i z podniesioną głową.

Statystyki są nieubłagane – po 60 roku życia problem NTM dotyczy większości społeczeństwa, głównie kobiet. Bardzo często łączy się on z przeróżnymi chorobami, osłabieniem organizmu, niepełnosprawnością i niestety, będzie się pogłębiał wraz z wiekiem. Jednak niesłusznie utożsamia się problem nietrzymania moczu ze starością.

Dotyczy również osób po operacjach, po wylewie, przy bardzo wysokiej gorączce, osobom obłożnie chorym czy sparaliżowanym – w chwilach, kiedy osoba nie ma kontroli nad swoim ciałem. Przysparza to dodatkowych cierpień, nie tylko fizycznych w postaci odparzeń, ale i psychicznych: wstydu, złości.

Najbardziej upokarzająca wydaje nam się perspektywa noszenia pieluchomajtek. Wszystko, tylko nie to! Pielucha to coś, co noszą dzieci, przecież dorosły człowiek nie powinien ich zakładać, będzie wyglądał śmiesznie, bezbronnie, żałośnie. Czasem uprzedzenie jest tak silne, że człowiek woli zrezygnować z prawidłowej higieny intymnej, jaką oferują mu pieluchomajtki . Przynosi to oczywiście opłakane rezultaty, a w konsekwencji – pogorszenie stanu zdrowia.

Wiele z negatywnych uczuć wynika z tego, że większość z nas nawet nie wie, jak wyglądają pieluchomajtki. Kojarzą nam się z pieluchami dziecięcymi, czyli grubą warstwą materiału chłonnego owiniętego wokół niemowlęcego ciałka. Zapominamy, że przecież osoby dorosłe poruszają się zupełnie inaczej, niż dzieci.

Seni

Kiedy myślimy o nietrzymaniu moczu, mamy dość skrajne skojarzenia. Z jednej strony myślimy, że to drobny, nic nieznaczący problem, który sam zniknie. Z drugiej kojarzy nam się z osobą, która zupełnie nie panuje nad pęcherzem. Prawda leży gdzieś pośrodku: nie jest to drobiazg, ani tragedia, tylko problem, do którego należy podejść rzeczowo i z podniesioną głową.

Pieluchomajtki są dopasowane do budowy ciała dorosłych i wcale nie muszą krępować ruchów. Osoby aktywne, które cenią sobie komfort i wygodę, mogą skorzystać z wyrobów systemu otwartego, które przypominają bardziej sporą wkładkę urologiczną, niż dziecięcą pieluchę. Mocuje się je za pomocą siatkowych majtek, które dopasowują się do kształtu ciała – zupełnie jak zwykła bielizna.

Taki typ pieluchomajtek pozwala na długie spacery w miejsca bez toalet, na przykład na górskie wycieczki, długą podróż pociągiem czy autobusem, wypad na miasto. Największą ich zaletą jest to, że nie utrudniają poruszania, a zapewniają komfort i suchość w ciągu dnia. Jest to zbawienne dla osób dotkniętych średnim i ciężkim NTM, które nie chcą się wycofywać z czynnego życia.

Owszem, istnieją również pieluchomajtki, które swym kształtem przypominają tradycyjne pieluszki, jednak nadal bliżej im do majtek, niż dziecięcych wyrobów higienicznych. System półotwarty ma regulowany pasek biodrowy, a system zamknięty opina ciało na poziomie pasa. Który rodzaj wybierzemy, zależy wyłącznie od naszych potrzeb i indywidualnych upodobań a także od stopnia inkontynecji.

Seni

Kiedy myślimy o nietrzymaniu moczu, mamy dość skrajne skojarzenia. Z jednej strony myślimy, że to drobny, nic nieznaczący problem, który sam zniknie. Z drugiej kojarzy nam się z osobą, która zupełnie nie panuje nad pęcherzem. Prawda leży gdzieś pośrodku: nie jest to drobiazg, ani tragedia, tylko problem, do którego należy podejść rzeczowo i z podniesioną głową.

Pieluchomajtki działają na tej samej zasadzie, co wkładki urologiczne – przepuszczają powietrze, chronią przed nieprzyjemnym zapachem moczu, są chłonne i nie krępują ruchów. Nie zawierają lateksu, dlatego nawet długie noszenie nie powoduje uczuleń i odparzeń na skórze.

Jeśli zauważysz u siebie pierwsze oznaki NTM, nie wpadaj w panikę, że teraz pozostało Ci tylko noszenie pieluchomajtek. Większość dotkniętych problemem nietrzymania moczu osób cierpi na kropelkową i lekką jego odmianę, wtedy wystarczą wkładki urologiczne. Oczywiście nie możesz lekceważyć inkontynencji i już teraz profilaktycznie zacznij ćwiczyć mięśnie Kegla.

A nawet, jeśli los sprawi, że przyjdzie Ci założyć pieluchomajtki – nie załamuj się, nie rozpaczaj!

Dzięki nim będziesz mogła skoncentrować się na powrocie do zdrowia, nie martwiąc się o dyskomfort zmoczonej bielizny, wstyd czy nieprzyjemny zapach. Noszenie pieluch to nie wstyd – to dowód na to, że o siebie dbasz.

Seni

Komentarze (13)

Basiek

9 lat temu

No proszę, o pieluchach to wszyscy wiedzą. A o wkładkach urologicznych sama się dowiedziałam niedawno. Powinno się więcej mówić i o majtkach chłonnych i o wkładkach urologicznych, bo nie ukrywajmy – ten problem mamy, choćby w postaci niemożności wytrzymania, jak nam się zachce.

pati25

9 lat temu

Uważam,że dla osób zmagających się z problemem NTM te
pieluchomajtki są czymś co poprawiło ich komfort życia.
Osoby te nie potrzebują obawiać się,że spotka ich nieprzyjemna niespodzianka.Noszenie pieluchomajtek to nie powód do wstydu.To dowód na to, że o siebie dba się

mejgosia

9 lat temu

Do niedawna , pieluchomajtki kojarzyły mi się z niedołężną, starszą, leżącą osobą, która robi pod siebie ! Jednak, gdy moja teściowa , osoba chodząca, ruchliwa i pełna wigoru, przeszła operację i było konieczne leżenie bez ruchu przez kilka dni ( operacja bioder), doceniliśmy ten wynalazek! Teściowa bardzo się opierała i nie chciała tych pieluch, ale po krótkim czasie , była mile zaskoczona! Przyznała się ,że obawiała się nieprzyjemnego zapachu, jaki towarzyszy moczowi, ale nic takiego nie wystąpiło, czuła się czysto i świeżo! Teraz , gdy wybiera się w dalszą podróż, zawsze zakłada pieluchomajtki i strasznie je chwali!

Mindi

9 lat temu

Dla mnie jest to intymna sprawa ale nie wstydliwa. Tak ja choroba czy inne niedomagania organizmu są sprawą naturalną człowiekowi. Jeśli są możliwości większego komfortu w trudnych niedogodnościach to wspaniale, że możemy z tego korzystać.

Annagata

9 lat temu

Czasy się zmieniły,ale stereotypy w naszej głowie niekoniecznie.Już sama nazwa „pieluchomajtki” nie nastraja pozytywnie.Niestety nasza wiedza na ten temat jest dosyć uboga,a wyobraźnia przywołuje nam przed oczy wielkie pampersy XXL.Jak to pokonać?Trudna sprawa.Ale to fantastyczne,że na rynku pojawiają się produkty,które pomagają nam pokonać tą przykrą dolegliwość jaką jest NTM.
Mimo,że NTM zawsze będzie powodować dyskomfort w naszej psychice,to właśnie produkty Seni są idealnym rozwiązaniem,żeby ten dyskomfort zminimalizować.A dzięki wkładkom czy pieluchomajtkom,tylko my będziemy wiedzieli,że mamy taki problem.

sirena46

9 lat temu

Noszenie pieluch to nie wstyd – to dowód na to, że o siebie dbasz. Zgadzam się z tym zdaniem z artykułu w 100 %. Wydaje mi się, że wstydem jest pieluchomajtek nie nosić i brzydko pachnieć moczem. Nie tylko chory ma komfort, ale i jego najbliższe otoczenie.

drobina

9 lat temu

Pieluchomajtki, to nie wstyd tylko świetny wynalazek. Niektóre osoby, zwłaszcza starsze, ciężko do niego namówić, Potem same się przekonują, że pieluchomajtki spełniają swoje zadanie – pomagają zachować czystość i komfort.

dulcynea

9 lat temu

Ciekawy artykuł, dopóki nas to nie dotyczy wydaje się , że cóż to takiego pieluchomajtki. A kiedy to dotyka nas, bezpośrednio wtedy zaczynają się schody. Mój mąż długo walczył ,że swoim wujkiem , ten opierał się bardzo. Nie sposób było znieść tego zapachu moczu,którym emanował. Od trzech miesięcy nosi pieluchomajtki, i jest zadowolony. Czysty i zadbany.

Zostaw komentarz