Encyklopedia menopauzy Menopauza

Menopauza na słodko?

menopauza-na-slodko

Kochasz słodycze? Nie możesz sobie odmówić rozpływającej się w ustach czekolady czy domowego ciasta? Wiele z nas ma ten sam problem. Niestety zaspokojona ochota na coś słodkiego nie idzie w parze z łagodnym przebiegiem objawów menopauzy.

Jednym ze skutecznych sposobów na złagodzenie nieprzyjemnych objawów menopauzy jest zdrowa i racjonalna dieta, w której koniecznie należy ograniczyć słodycze.

Nie wyobrażasz sobie obiadu bez obfitego deseru? Pomyśl o tym, aby tradycyjne słodycze zastąpić ich dużo zdrowszym odpowiednikiem. Jeżeli musisz codziennie zjeść coś słodkiego to skuś się na suszone owoce, orzechy, miód czy batoniki typu musli. Dostarczą Ci dawkę cukru o jaki domaga się Twój organizm, ale w zdrowszej wersji niż tradycyjne ciastka czy batony.

Często z wiekiem nasila się apetyt na słodycze, u wielu osób taka reakcja występuje podczas stresów. Nierzadko pochłania się słodycze podczas wilczego głodu, który pojawia się po zbyt długiej przerwie między posiłkami. Dlatego tak bardzo ważne jest, aby jeść regularnie. Kiedy będziesz odżywiać swój organizm systematycznie i stopniowo, nie będziesz odczuwać głodu, który jest trudno opanować.

Zaparciom mówimy nie
W okresie okołomenopauzalnym najczęściej występującymi zaburzeniami ze strony przewodu pokarmowego są zaparcia. Mają na to wpływ zwyczaje żywieniowe oraz indywidualne funkcje motoryczne jelit. Najczęściej zaparcia są efektem spożywania żywności ubogiej w błonnik pokarmowy, a także niskiej aktywności fizycznej. Niestety, słodycze w sposób szczególny przyczyniają się do zaparć.

Zuzanna Górka

Kochasz słodycze? Nie możesz sobie odmówić rozpływającej się w ustach czekolady czy domowego ciasta? Wiele z nas ma ten sam problem. Niestety zaspokojona ochota na coś słodkiego nie idzie w parze z łagodnym przebiegiem objawów menopauzy.

Miotełka w jelitach
Prawidłowy pasaż treści pokarmowej zapewnia spożywanie żywności nie mniej niż 53g błonnika pokarmowego dziennie. Niedobór błonnika pokarmowego bywa nie tylko przyczyna zaparć, może także sprzyjać uchyłkowatości i nowotworów jelita grubego, kamienicy pęcherzyka żółciowego i miażdżycy. W błonnik pokarmowy są bogate: płatki owsiane, otręby pszenne, pieczywo razowe, produkty strączkowe suche, warzywa i owoce.

Boisz się przytyć? Oczywiście, niezaprzeczalny jest fakt, że w okresie okołomenopauzalnym nasz metabolizm zmniejsza tempo. Nie oznacza to wcale, że każda kobieta musi przybrać na wadze. O swojej kondycji, formie i wyglądzie decydujesz tylko Ty sama.

Zuzanna Górka

Komentarze (21)

pati25

7 lat temu

Lubię zjeść coś słodkiego.Jednak nie codziennie.Mając mało ruchu (ze względów zdrowotnych) ograniczam słodkości.W ciągu tygodnia nic, tylko w sobootę lub niedzielę zjem coś słodkiego

piszanka48

10 lat temu

Jestem w okresie zaawansowanej menopauzy. Uwielbiam słodycze. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Wcześniej zjadałam po trosze codziennie, teraz niestety tabliczka czekolady deserowej znika w mgnieniu oka. No i odłożyło się i tu i tam. Z rozmiaru 34 przeszłam na rozmiar 38. Ale ja jestem niestety WIELKIM ŁASUCHEM.

tereska56

10 lat temu

Niestety, zbyt mocno kocham słodycze, aby z nich całkowicie zrezygnować. Zdaje sobie sprawę z ich negatywnego działania na mój organizm, staram się więc je ograniczać. Jeśli chodzi o batoniki musli… no cóż, to nie to samo. Za to częściej jadam otręby – to faktycznie dobra „miotełka”

irysek7

10 lat temu

Nie wyobrażam sobie dnia bez choćby odrobiny czegoś słodkiego. I żadne zdrowe zastępniki typu musli czy suszone owoce nie zdają egzaminu ;(

pati25

10 lat temu

Ja tak samo jak większośc lubię zjeśc coś słodkiego.Staram się jednak ograniczac.Zdarza się że jak najdzie mnie ochota na słodkie to potrafię zjeśc całą czekoladę na poczekaniu

jkokosza

10 lat temu

Brysiu wiem i doskbnale zdaję sobie z tego sprawę, że tak morele jak i żurawina są kaloryczne.To już chyba tak jest , że jak się weźmie jedną to chęć przychodzi na drugą trzecią i tak się je i je, że nie wiadomo kiedy zniknie całe opakowanie. Czytałam w jakimś artykule, że najlepiej jeść cztery morele dziennie, ale u mnie to różnie bywa czasem przesadzę:)

brysia

10 lat temu

jkokosza zgadzam się z Tobą, ze morele mają takie własciwości ale nie zapominaj o tym, że są kaloryczne w 100 g mają 284 kalorie.Jak wcześniej napisałam o żurawinie mogą byc tylko dodatkiem
w diecie

jkokosza

10 lat temu

Bardzo lubię slodycze i zawsze w razie zachcianki mam je pod ręką. Ostatnio, aby jeść mniej slodyczy kupuję suszone owoce .Ulubionymi owocami staly się morele. Mimo, że nie są tanie bo ok.6 zł 100g to właściwości ich są wszechstronne.
Wywierają wpływ nie tylko na wygląd cery i jędrność skóry, ale pobudzają także procesy trawienne i zawierają wiele cennych witamin i składników odżywczych.Dobroczynny wpływ suszonych moreli dostrzegalny jest również przy leczeniu różnego rodzaju dolegliwości czy schorzeń. Należy do nich przede wszystkim nadciśnienie, anemia, kamica nerkowa, niedobór estrogenów u przechodzących menopauzę kobiet, osteoporoza, obrzęki,oraz zgaga, którą niwelują dzięki właściwościom zasadotwórczym.Suszone morele są prawdziwą skarbnicą witamin, mikroelementów i składników odżywczych potrzebnych naszemu organizmowi do prawidłowego funkcjonowania.Myślę, że w okresie menopauzy i nie tylko warto je jeść tak świeże jak i suszone.

brysia

10 lat temu

jiji5 żurawina owszem jest bardzo zdrowa ale jak zjesz 100 g to jest 320 kcal.
Chyba, że żurawinę trakujesz jak przekąskę.

Emilly27k

10 lat temu

Jestem zwolenniczką słodyczy i sobie nie odmówię ich.Są pewne granice zjadania
słodyczy, a zwłaszcza czekolady. Wiadomo jest ,że my same sobie rzeźbimy naszą sylwetkę, ale staramy się o nią bardzo dbać.Pewnie ,że słodycz nie zaszkodzi, ale z umiarem.

bess22

10 lat temu

To prawda.Same rzeźbimy swoje ciało i wpływamy na stan zdrowia.Tylko,czy zastanawiamy się nad tym,pochłaniając kolejne porcje ulubionych łakoci?Często oszukujemy się,nie chcąc dostrzec związku pomiędzy nawykami żywieniowymi,a sylwetką i kondycją fizyczną.Czasami dopada nas głód słodyczy,trudny do opanowania,sięgamy wtedy nerwowo po słodkości,aby później odczuwać wyrzuty sumienia z tego powodu.Warto wtedy powiedzieć sobie:dość.ćwiczymy w ten sposób siłę woli,która potrzebna jest nie tylko do odpędzenia apetytu na słodycze,ale również w życiu codziennym.Po każdym takim”dość”czuję dumę z siebie,a moja samoocena rośnie.Warto spróbować.

krewetka

10 lat temu

Nie słodzę herbaty ani kawy, po prostu odzwyczaiłam się i jest to dla mnie teraz naturalnym stanem rzeczy. Dlatego od czasu do czasu pozwalam sobie na małe co nie co w postaci czekolady, batonika albo jakiegoś ciasteczka. Nie zdarza się to często bo nie odczuwam ogromnej potrzeby zjedzenia czegoś cukierkowego. Czasem wolę zjeść jakiś owoc, jabłko, banana, ananasa czy kiwi. Choć zdarzają się momenty, że coś słodkiego musi zakrólować w moim repertuarze dnia:)

ulaa

10 lat temu

Należę do osób, które wchodzą w okres menopauzy. Zauważyłam, że tak jak pisze autorka, mój metabolizm ulega zmianie, czy chcę czy nie. Wobec powyższego musiałam podjąc pewne działania. Zrobiłam pewne przemyślenia i pomagam sobie poprzez: ZMIANE ODZYWANIA,CWICZENIA. Do mojej diety włączyłam między innymi OTREBY PSZENNE, polecam Wszystkim PANIOM Są wspaniałe i dają właściwy efekt.

malgosia74

10 lat temu

Chyba nie ma osoby, która nie lubi słodyczy ale wiele też osób musi się kontrolować z rózn ych przyczyn. Ja też kocham słodkości pod każda postacią, ale powiem Wam, że ostatnio jednak zwracam uwage na pochodzenie słodyczy i często kupuje te „zdrowe”. Temat eko jest na topie a ja chcąc iść z postępem i jednoczesnbie dbając o swoje zdrowie i kondycję idę z falą 🙂 Może potem będę mieć mniejsze problemy w okresie menopauzy 🙂 Ale nigdy nie odmawiam poczęstunku w postaci słodkości 🙂

brysia

10 lat temu

Ja uwielbiam tez wszystko co jest słodki: ciasta, ptasie mleczko.
Ale teraz od miesiąca nie jem słodkości ciężko mi to idzie, ale na wiosnę trzeba zgubic zbędnych kilogramów. Żeby mnie kusiło przestałam piec ciasta.
Mąż jest z tego powodu niezadowolony ponieważ nie dopieszczam go domowymi ciastami, gdzie co niedzielę zawsze na stole było cos słodkiego

Annagata

10 lat temu

Jestem słodyczowym łakomczuchem.Ale widzę,że nie wpływa to dobrze na moją figurę,bo mam tendencję do tycia.Tylko jak odmówić sobie jakiegoś batonika czy wafelka?Ale czego nie robi się dla „zdrowotności”.hi,hi,hi!

topik4433

10 lat temu

Ja też jestem łasuch na słodycze 🙂 Nie wyobrażam sobie dnia bez zjedzenia choćby kratki czekolady, a w szafce zawsze muszę mieć coś w zapasie, to taki nałóg jak papieros dla palacza. Jednak często udaje mi się zastąpić słodycze jakimś owocem, co zaspokaja mój apetyt na czekoladkę 🙂

sara

10 lat temu

Uwielbiam słodycze „kocham ” placki,torty,batoniki zwłaszcza marcepanowe ojej ale mi ślinka leci,ale najgorsze jest to że nie poprzestaję na jednym kawałku,a z kolei nie słodzę herbaty i kawy.Dlatego sprawdzam swoją silną wolę i trwam w swoim postanowieniu wielkopostnym i nadal nie jem słodyczy,aczkolwiek w niedzielę zjadłam lody marcepanowe były super smaczne.

monisiape

10 lat temu

Ja też jadlam dużo słodyczy, złaszcza gdy bylam zestresowana,albo zmęczona więc do kawy coś oczywiście duzego słodkiego było zawsze,aż postanowiłam z tym skończyć. Zamiast ciastek, czekolady zaczęłam kupować rodzynki,suszone morele,śliwki itp itd. zadziałało nie jem już wcale slodyczy i nie mam ochoty na tabliczke(całą rzecz jasna) czekolady

GloriaVictis

10 lat temu

Uwielbiam słodycze, są moim nałogiem i wiem o tym. Moja mama również zawsze je lubiła, jednak ostatnio zauważyła, że coraz częściej ma na nie ochotę pod wieczór, wystarczy, że sięgnie wtedy po coś słodkiego i już nie może się opanować, nie kończy się wtedy na jednym batoniku…

okulary

10 lat temu

Jest dużo łasuchów na słodycze,moja koleżanka w pracy zawsze sobie słodziła napoje słodzikiem .Po
pewnym czasie doszła do wniosku że ma większy apetyt na słodycze,jak przestała używać słodzika to się skończyło.Z tego co wiem to są osoby co jak mają stresowe sytuacje,to podjadają sobie słodycze.Ja akurat nie lubię słodyczy ,najwyżej ciastka do kawy,1,2 kostki czekolady.Na śniadanie lubię musli bo ma w składzie suszone owoce,płatki owsiane,kukurydziane orzeszki,rodzynki,lub wogóle płatki kukurydziane które mają błonnik,oczywiście z mlekiem,na drugie śniadanie zjadam sobie kanapkę.

Zostaw komentarz