Akcje prozdrowotne Profilaktyka

Jestem przy Tobie

jestem-przy-tobie

Kiedy słyszysz: „Ma Pani raka” czujesz, że wpadasz w baaardzo głęboką dziurę. Ile byś dała, żeby to nie działo się naprawdę. Ale niestety, każdego dnia w Polsce tysiące kobiet słyszy: To rak szyjki macicy. Ma Pani raka trzonu macicy. Bardzo mi przykro – to rak jajnika. Mam złe wieści – ma Pani raka sromu”. Co wtedy robić? Czy ktoś może pomóc? Czy ktoś może sprawić, żeby to był koszmarny sen, sen z którego można się obudzić?

Rak – to słowo, które budzi przerażenie, rak narządów płciowych – to z punktu widzenia kobiety katastrofa. O raku płuc, raku nerki czy żołądka można jakoś porozmawiać, to straszne, ale nie tak wstydliwe, nie tak intymne, nie tak pozbawiające poczucia własnej wartości, poczucia bycia kobietą, jak rak sromu. Dlatego właśnie kobiety, które taką diagnozę słyszą, cierpią w samotności, płaczą – nie, one nie płaczą, one wyją ze strachu, bólu, bezradności – w czterech ścianach. Bo jak „o tym tam raku” powiedzieć…?

„Jestem przy Tobie” to program, który powstał po to, żeby w rzeczywisty sposób wspierać, pomagać, radzić, odpowiadać na pytania kobiet dotkniętych rakiem narządów płciowych. Powstał również po to, aby służyć ich bliskim . Przyjaciołom, rodzinie – tym którzy chcą i mają siłę działać, a często nie wiedzą jak być podporą, wyrwać chore z rozpaczy i zmotywować je do walki z rakiem.

Współtworzą go 4 organizacje pozarządowe: Fundacja „Różowa Konwalia” im. Prof. Jana Zielińskiego, Fundacja MSD dla Zdrowia Kobiet, Polskie Stowarzyszenie Pielęgniarek Onkologicznych i Ogólnopolska Organizacja Na Rzecz Walki z Rakiem Szyjki Macicy „Kwiat Kobiecości”. Program polega na edukacji pielęgniarek, w zakresie wsparcia psychoonkologicznego na oddziałach ginekologicznych oraz w przyszpitalnych poradniach ginekologicznych, dla kobiet cierpiących z powodu chorób nowotworowych narządów płciowych.

www.jestemprzytobie.pl

Kiedy słyszysz: „Ma Pani raka” czujesz, że wpadasz w baaardzo głęboką dziurę. Ile byś dała, żeby to nie działo się naprawdę. Ale niestety, każdego dnia w Polsce tysiące kobiet słyszy: To rak szyjki macicy. Ma Pani raka trzonu macicy. Bardzo mi przykro – to rak jajnika. Mam złe wieści – ma Pani raka sromu”. Co wtedy robić? Czy ktoś może pomóc? Czy ktoś może sprawić, żeby to był koszmarny sen, sen z którego można się obudzić?

„Każda potrzebująca kobieta powinna uzyskać konkretne wsparcie, praktyczne wskazówki, porady, tak, żeby rozumiała swoją chorobę, czekający ją proces leczenia i była jego aktywnym i świadomym uczestnikiem” – mówi Małgorzata Stelmach z Fundacji MSD dla Zdrowia Kobiet.

Właśnie po to, żeby nie zostawiać kobiet samym sobie, żeby wesprzeć je w procesie motywowania się do walki z chorobą, żeby nauczyć je walczyć, udowodnić, że warto żyć, że nawet po takim doświadczeniu można afirmować życie, ruszył kilka dni temu portal www.jestemprzytobie.pl.

„Jest to miejsce, gdzie zamieszczane są wiarygodne informacje, treści sprawdzone pod względem merytorycznym, dotyczące profilaktyki, diagnostyki i leczenia nowotworów narządów rodnych u kobiet. Chodzi nam o to, żeby, dzięki temu portalowi, kobiety miały kompendium wiedzy o chorobie, bo żeby z nią walczyć, trzeba mieć sporą wiedzę. Drugi nasz cel, to wsparcie psychologiczne, które jest kluczowe w walce z chorobą” – dodaje Elżbieta Więckowska, szefowa Fundacji „Różowa Konwalia”

www.jestemprzytobie.pl to miejsce, gdzie można zadać pytania ekspertom, przeczytać prawdziwe historie kobiet, porady psychologów i lekarzy, to miejsce, które pozwoli „naładować akumulatory” przed długą podróżą do zdrowia.

Program tworzą organizacje, które wchodzą w skład Polskiej Koalicji na Rzecz Walki z Rakiem Szyjki Macicy. Koalicję RSM współtworzy ponad 40 podmiotów, jej celem jest wypracowanie rozwiązań, które pozwolą zmniejszyć o połowę umieralność na raka szyjki macicy do 2020 roku.

www.jestemprzytobie.pl

Komentarze (17)

agarom

10 lat temu

Ma Pani raka. Jeśli usłyszałaś taką diagnozę z ust lekarza i chcesz podzielić się swoim obawami, troskami, opowiedzieć o swoim życiu i nadziei, zgłoś się do programu Miasto Kobiet w Tvn Style. Zgłoszenia na adres a.lubawska(małpka)tvn.pl 516444962.

Ania1961

10 lat temu

Witam ;}Dziekuje mejgosiu i rownież życzę zdrowka.Moim przybranym siostrom rownież przekaże bo zamierzamy sie u mnie spotkać w styczniu i chociaż cz esto do siebie dzwonimy to już sie ciesze na to spotkanie..Pauzka to prawda że nigdy nie wiadomo co nas spotkac.

pauzka

10 lat temu

Dziewczyny! wszystkie ,które opisywałyście swoje spotkanie z tą chorobą,
jesteście godne podziwu, jesteście bardzo silne uwierzyłyście,że jest
to choroba jak każda inna, którą trzeba leczyć i wyleczyć !!!
Mejgosia zgadzam się zTobą , takie historie podnoszą na duchu !!

….takimi kruchymi istotami jesteśmy, że nigdy nie wiadomo ,kiedy tak
na pozór problem cudzy i daleki- staje się problemem naszym i bliskim )))

Ania1961

10 lat temu

Witam dziewczyny;}Ja rownież 3 lata temu zachorowalam na raka.Pamietam dzień gdy uslyszalam diagnoze i nie moglam w to uwierzyć,Calą powrotną droge złodzi do domu ok.65 km.przeplakalam i plakalam jes zcze 3 dni zanim poszlam do szpitala i wiecie że wtedy gdy zobaczylam ile kobiet chorych leży na oddziale.przestalam myśleć pesymistycznie i zaczelam wierzyć że wszystko bedzie dobrze.Wprawdzie mialam nawrot choroby ale teraz jest ok i mam nadzieje że tak bedzie.Ja przez 5 tygodni leząc w szpitalu mialam takie szczęście że na sali w ktorej lezalam ,lezaly ze mną jeszcze 3 kobietki .i wiecie że tak zaprzyjażnilyśmy sie ze sobą że do tej pory mamy kontakt ze sobą telefoniczny a nawet spotykamy sie ze sobą przynajmniej 1 w roku chociaż każda z nas mieszka w innym krańcu.Powiem szczerze ze wtedy podczas leczenia w szpitalu bylyśmy dla siebie jak siostry i tak pozostalo do dzis.

możefajna

10 lat temu

GlorioV, i tu masz rację. Dlatego napisałam, że < nie chcą słuchać >. Nie, że ich to nie interesuje. Często takie opowiadanie wywołuje inny od zamierzonego skutek. Ktoś zaczyna się nad Tobą użalać i … rozumiesz.
p.s. znikam, jutro skoro świt – trzeba wstać. 🙂

GloriaVictis

10 lat temu

Fajna myślę, że to nie do końca jest tak, że nie chcą, tylko bardziej… nie umieją…. nie wiedzą co powiedzieć, jak pocieszyć… głupio im, bo oni są zdrowi, albo w głębi duszy cieszą się, że to nie spotyka ich… Mówię oczywiście o otoczeniu poza najbliższymi, bo najbliżsi w takiej sytuacji to zupełnie inna bajka. Tak w każdym razie uważam.

stazyz

10 lat temu

Zgadzam się Basią… ja również przechodziłam przez to wszystko i to podwójnie ( miałam wznowę po 5 latach) teraz jest wszystko Ok! Również uważam,że takie wielkie rzeczy dzieją się głównie w dużych aglomeracjach. a na małych, wiejskich terenach cicho sza jak makiem zasiał…nawet jak człowiek chciałby coś zrobić, to nikomu się nie chce podać pomocnej dłoni. Wiem coś o tym, kilka razy już próbowałam. Tak naprawdę pozostaje wsparcie rodziny, takiej prawdziwej…TAKIEJ NA ZAWSZE- NA DOBRE I ZŁE!
Ps. Ale akcje jak najbardziej wspieram:)

summer

10 lat temu

Straszna choroba! Nie tylko w przypadku chorób kobiecych! Zbiera żniwo, niestety, zwłaszcza wśród ludzi młodych i w średnim wieku. Kilka osób, które znałam odeszło już w ten sposób:(.
Ja sama wyobrażam sobie, co czuje osoba, która dowiaduje się, że ma raka. Miałam raz badanie USG piersi i słuchałam, jak lekarz dyktuje pielęgniarce wymiary i lokalizację guzka, którego znalazł u mnie. Nie mogłam wydusić z siebie słowa:(, obrazy z całego życia przebiegały mi przed oczami, myślałam, co robić dalej, jak zabezpieczyć rodzinę…. W końcu lekarz zaczął mnie wypytywać, czy mnie bolą piersi, wtedy moje struny głosowe opuścił paraliż i spytałam, co z tym guzkiem. Odpowiedział mi, że ja mam taką budowę piersi – mastopatyczną i kazał się nie martwić. Jednak to, co wtedy przeżywałam przez tych kilka minut, pozostanie na zawsze w mojej pamięci:(. Trzeba się po prostu kontrolować!

drobina

10 lat temu

Myślę, że w tej chorobie, oprócz wsparcia bliskich, ważne też jest podejście do tego problemu przez samego pacjenta. Mam koleżankę, która miała raka węzłów chłonnych. Przeszła pomyślnie operację, potem kilka chemii i nawet jak się czuła bardzo źle, wierzyła, że wyzdrowieje. Cała rodzina była załamana, to ona musiała ich pocieszać. Żartowała nawet do męża, że przeżyje go o 100 lat. Myślę, że to między innymi dzięki pozytywnemu nastawieniu udało jej się pokonać chorobę.
basia4ab: Tobie Basieńko też to się uda!

pati25

10 lat temu

Bardzo dobrze,że powstał taki program.Osoby ,które mają wsparcie czują,że nie są pozostawione samemu sobie.Że nie zostały same z tym problemem jakim jest choroba.To dla takich osób bardzo ważne

basia4ab

10 lat temu

Człowiek pozostawiony z problemem choroby sam, jest przegrany.Ja wiem że bliskie osoby są ze mną i mam o po co walczyć.A teraz jeszcze bardziej jestem pozytywnie nastawiona do życia, będąc uczestniczką portalu Menopauza.Są tu bardzo wspaniali ludzie, z którymi mogę się podzielić swoimi problemami,mogę od nich dostać cenne rady i wsparcie duchowe.Basia

Annagata

10 lat temu

Bardzo Ci Basiu współczuję z powodu Twojej choroby,ale jednocześnie podziwiam Twój optymizm i podejście do życia.Nie od dziś wiadomo,jak ważne jest wsparcie innych osób.Człowiek pozostawiony sam sobie przestaje walczyć,a to nigdy nie kończy się dobrze.

basia4ab

10 lat temu

Ja jestem chora na raka i wiem jakie znaczenie, ma wsparcie osób bliskich, albo właśnie taki program „Jestem przy Tobie”.Jest bardzo ważne, by osoba chora nie pozostała z problemem sama.Ja wiem na przykładzie swoim.Gdy byłam po operacji, lekarz powiedział mi delikatnie, że miałam guzy rozsiane wewnątrz, ale kazał czekać, aż przyjdzie wynik histopatologiczny.Ja mimo że wiedziałam, że tak źle ze mną było, to łudziłam się że wynik, może będzie dobry,a guzy są nie złośliwe.Gdy pojechałam za parę dni po wynik i usłyszałam diagnozę,przeraziłam się i płakałam.Gdyby nie bliskie osoby, które mnie wspierały w chorobie, zaraz po diagnozie i w czasie chemioterapii nie wiem co zemną by było.Wiele też mi dała rozmowa z psychiatrą , który miał cudowne podejście do pacjenta.Ja mieszkam w wiosce i nie ma żadnej, organizacji wsparcia pacjenta z problemami nowotworowymi.Coraz więcej ludzi jest z problemami nowotworowymi, to ludzie młodzi,starsze osoby i taki program by się przydał, by wspierać ludzi w trudnych dniach choroby.Basia

Zostaw komentarz