Moda Poradnik stylowy

Jak podkreślać swoją kobiecość?

jak-podkreslac-swoja-kobiecosc

Wąskie spodnie rurki, szpilki na platformie, kwiecista sukienka długości maksi, ołówkowa spódniczka tuż za kolano. W modowych miesięcznikach co sezon pojawiają się świeże trendy, coraz odważniejsze kolory i ekstrawaganckie fasony. Z tego powodu, pewnie niejednokrotnie, zadajesz sobie pytanie: czy aby na pewno ten kolor jest dla mnie? Czy fason tej bluzki nie jest poszerzający? Czy mogę założyć obcisłą spódniczkę?

Podkreślaj to, co najpiękniejsze

Przy wyborze odpowiednich ubrań, warto kierować się zasadą: wybieram tylko te ubrania, w których czuję się pewnie i co, do których mam przekonanie, że podkreślają to, co we mnie najpiękniejsze.

  • Od lat wiesz, że masz obłędnie zgrabne nogi? Świetnie! Czas je pokazać i zamienić szerokie spodnie na węższe rurki.
  • Koleżanki zazdroszczą Ci szczupłej talii? Zapomnij o workowatych ubraniach! Taliowana koszula to fason dla Ciebie.

Znajomość sylwetki (jej proporcjonalności, zalet oraz wad) zaoszczędzi rozczarowań, gdy po
raz kolejny będziesz mierzyć sukienkę w fasonie przeznaczonym dla zupełnie innych kształtów. Od dziś, będąc na zakupach, rozglądaj się tylko za takimi ubraniami, które zostały uszyte dla Twojego typu sylwetki – które zatuszują mankamenty, a atuty odpowiednio podkreślą.

Pomaluj swój świat (mody)

Wyglądać modnie i czuć się atrakcyjnie można w każdym wieku, pod warunkiem, że przestrzega się kolejnej zasady, która tym razem odnosi się do kolorów. Twoja szafa została zdominowana przez szarości i czerń? Czas na zmiany. Zapomnij o argumentach typu: kolor czarny jest uniwersalny i pasuje do wszystkiego. W rzeczywistości czerń ma jedynie moc podkreślania zmęczenia.

Dorota Florek

Wąskie spodnie rurki, szpilki na platformie, kwiecista sukienka długości maksi, ołówkowa spódniczka tuż za kolano. W modowych miesięcznikach co sezon pojawiają się świeże trendy, coraz odważniejsze kolory i ekstrawaganckie fasony. Z tego powodu, pewnie niejednokrotnie, zadajesz sobie pytanie: czy aby na pewno ten kolor jest dla mnie? Czy fason tej bluzki nie jest poszerzający? Czy mogę założyć obcisłą spódniczkę?

Najkorzystniej wyglądamy w palecie kolorystycznej odpowiedniej dla naszego typu urody. Warto wiedzieć czy twarzowe są dla nas tonacje chłodne czy ciepłe, ponieważ dzięki dopasowaniu koloru, nasza cera prezentuje się młodziej i wygląda na wypoczętą.
Pamiętaj, że to jasne kolory odmładzają, szczególnie te w odcieniach pastelowych.

Ubranie ma nieocenioną moc wzmacniania poczucia pewności siebie i podkreślania kobiecości. Strój, w którym czujemy się pięknie i wyjątkowo, potrafi nadać ważności nawet codziennym chwilom. Nie bez znaczenia są tu również dodatki.

  • Buty na obcasie optycznie wysmuklają i wydłużają nogi, a także dbają o korzystną prezencję naszej sylwetki.
  • Ważny jest dobór torebki oraz biżuterii. Bardzo często mogą one stanowić o całym stylu naszego ubioru. Dlatego wybieraj te, które uważasz za wyjątkowe, bo tylko takie wzbudzą podziw i komplementy wśród otoczenia.

Artykuł przygotowany przez stylistkę – Dorotę Florek:
Absolwentkę Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, stylistkę oraz personal shopper.
Na co dzień pracuje jako Osobista Stylistka, doskonaląc wizerunek kobiet oraz mężczyzn. Prowadzi oddział firmy Osa Osobista Stylistka na Wybrzeżu. Podczas Wakacyjnej Edycji Festiwalu PROGRESSteron prowadzi zajęcia “Spotkanie z Osobistą Stylistką”.

Więcej informacji o Wakacyjnym PROGRESSteronie: www.dojrzewalnia.pl
O Festiwalu czytaj także w artykule
Zasmakuj życia w Sopocie z PROGRESSteronem!

Dorota Florek

Komentarze (10)

topik4433

8 lat temu

Oj z dobieraniem ubrań do swojej sylwetki mamy czasem kłopot. Często oglądam programy z poradami stylistów i jestem pod wrażeniem niektórych przemian. Nie wszystkie modowe trendy trafiają do mnie i choć spodoba mi się jakaś stylizacja, to często brakuje mi odwagi by ubrać się w podobny sposób.

irysek7

8 lat temu

Znajomość sylwetki czyli po prostu świadomość własnego ciała z pewnością ułatwia dobieranie odpowiednich kolorów i fasonów ubrań. Jednak mimo drobnych wad budowy nie powinnyśmy popadać w paranoję i całkowicie rezygnować z niektórych krojów.
Mam koleżankę- 28 lat szczupła, niewysoka-( powiedziałabym, że nawet chuda), która ma straszny kompleks grubych łydek. Faktycznie- biorąc pod uwagę proporcje całej sylwetki, to może i jej łydki są nieco za szerokie. Ale gdyby mi o tym wcześniej nie powiedziała, to w ogóle nie zwróciłabym na nie uwagi. Dziewczyna mimo upałów nosi długie spodnie żeby tylko zakryć łydki! Wiadomo, że każdy stara się maskować swoje niedoskonałości, ale szkoda mi jej bo naprawdę nie powinna tak ukrywać swoich nóg. Przecież nikt nie jest doskonały.
Już nie wiem jak mam ją przekonać żeby w końcu pokochała swoje nóżki i wystawiła je na Słońce… 🙁
Może przestanie się przejmować dopiero za kilka (dziesiąt) lat…

basikmac

8 lat temu

a buuu 🙁 Co z tego, że buty na obcasie optycznie wysmuklają i wydłużają nogi, a także dbają o korzystną prezencję naszej sylwetki, skoro ja nie mogę nosić butów na wysokich obcasach, chociaż uwielbiałam i nadal lubię. Niestety z powodu obrzęków nóg mam zakaz i muszę te płaskie zakładać…

summer

8 lat temu

No, co Ty mjbz! Tak, jak piszesz, to ja się ubierałam, gdy byłam nastolatką! Dopiero teraz zaczynam się „przejmować” wyglądem!;). Może ja dopiero dorosłam? A co to za kolejny wynalazek ten SKS? (ABS już przyswoiłam!:)))

Ja czerń odrzuciłam już kilka lat temu z tego samego powodu, hehe;)

mjbz

8 lat temu

Jak cudownie być na takim etapie życia, w którym ma się w d…. niewygodne ciuchy i buty. Dziś nie mordowałabym się juz w butach na szpilce, nie ubrałabym żadnej sukienki ani spódnicy, broń boże kostiumiki albo jakieś falbaneczki czy różowe ciuszki. Zero bizuterii dla poprawienia wygladu, to mi zawsze przeszkadzało. Jedno co zauważyłam, muszę pomalutku rezygnować z mojego ukochanego czarnego koloru bo jakoś mi w nim nie do twarzy, zdecydowanie lepiej w pastelach…jak pisze autorka artykułu.Czyżby to już SKS? haha

summer

8 lat temu

Ja właśnie uczę się odrzucać te ciuchy, które mi się podobają, ale wiem, że w takich fasonach czy kolorach nie wyglądam najlepiej. Nie jest to łatwe, gdy coś się nam podoba po prostu! A jeszcze jak tu się obronić, gdy ktoś (sprzedawczyni albo osoba, która towarzyszy nam w zakupach) utwierdza nas w przekonaniu, że ta sukienka jest dla nas wprost stworzona?!

Zostaw komentarz