Moda Poradnik stylowy

Czy kupować podróbki?

czy-kupowac-podrobki

Marzysz o torebce Chanel? A może o butach od Prady? Przeraża Cię jednak ich cena…możesz kupić sobie dużo tańszą podróbkę. Czy kupowanie podrabianych firmowych rzeczy jest wstydem, kradzieżą, czy może jedyną możliwością na spełnienie swoich modowych zachcianek?

„_Oryginał, nawet niedoskonały, przewyższa każdą kopie_” – powiedział znany stylista fryzur i projektant mody Robert Kupisz.

Podróbki znanych marek „zalały” ulice całego świata. Coraz więcej kobiet nosi torebki, ubrania, dodatki, buty od najlepszych projektantów. Pytanie – czy są one oryginalne, czy może przywiezione np. z wakacji w Turcji?

Kupowanie podróbek to globalny problem, z którym walczy prawdziwy świat mody. Najczęściej podrabia się torebki, paski czy portmonetki znanych marek, takich jak: Dior, Chanel, D&G, Louis Vuitton, Prada, Valentino, Hermes, Burberry, Gucci, a także produkty marek sportowych (Adidas, Nike, Puma).

W Polsce ten problem też jest bardzo widoczny. Właśnie ruszyła kampania edukacyjna ”Bądź oryginalna! Nie kupuj podróbek!” poświęcona przeciwdziałaniu coraz powszechniejszemu kupowaniu podrobionych ubrań, dodatków czy biżuterii polskich i światowych marek modowych oraz promocji dokonywania świadomego wyboru oryginalnych produktów.

Zuzanna Górka

Marzysz o torebce Chanel? A może o butach od Prady? Przeraża Cię jednak ich cena…możesz kupić sobie dużo tańszą podróbkę. Czy kupowanie podrabianych firmowych rzeczy jest wstydem, kradzieżą, czy może jedyną możliwością na spełnienie swoich modowych zachcianek?

Nie kupuj tego, na co Cię nie stać

Biorąc wszystko na „chłopski rozum” sprawa jest prosta – kupujmy to, na co nas stać. Po co nam torebka Chanel, czy płaszcz Burberry, skoro wszyscy, którzy nas znają mogą domyśleć się, że nie jest to oryginał…Taka wpadka z pseudo markami jest obciachem i bardzo źle o nas świadczy.
Chcesz wyglądać jak celebrytka obwieszona metkami z pierwszych stron gazet? Tylko po co i czy naprawdę warto?

Ciuchy z sieciówek, czy wyszukane „perełki” w ciucholandach mogą być bardzo stylowe i eleganckie. W sklepie z używaną odzieżą, w outletach, na aukcjach internetowych, czy na wyprzedażach znanych marek możesz znaleźć renomowane firmy w bardzo atrakcyjnej cenie. I to jest dopiero radość z zakupów – kupić oryginalny ciuch w super niskiej cenie!

Nie kradnij

Czy kupowanie podróbek jest przestępstwem? Tak… niestety świadomie kupując i nosząc fałszywki, okradamy prawdziwą markę. My oszczędzamy, a producenci i projektanci tracą… Kupując podróbkę „made in China” pozbawiamy prawdziwy świat mody należnego zysku. Co robią ekskluzywni producenci w odpowiedzi? Windują cenę, wliczając straty w normalna cenę towaru. W ten sposób staje się on jeszcze bardziej niedostępny dla normalnego zjadacza chleba i… koło się zamyka.

Zuzanna Górka

Marzysz o torebce Chanel? A może o butach od Prady? Przeraża Cię jednak ich cena…możesz kupić sobie dużo tańszą podróbkę. Czy kupowanie podrabianych firmowych rzeczy jest wstydem, kradzieżą, czy może jedyną możliwością na spełnienie swoich modowych zachcianek?

Szacuje się (według badań instytutu SMG/KRC dla Grupy Allegro (2011 r.), że rynek podróbek w Polsce wart jest aż 830 mln dolarów!

Prawie jak oryginał

Podróbki kuszą swoją przystępną ceną i …jakością. Podróbki to nie „Channel”, czy „Dolce&Gabbanaa” tylko wyroby najwyższej jakości z dbałością o szczegóły, które do złudzenia przypominają oryginały. Coraz częściej zdarza się, że nawet styliści mają problem z rozróżnieniem oryginalnej rzeczy z tą prawdziwą.

Drogie Panie, co myślicie na ten temat? Kupujecie, czy nie kupujecie podróbki?

Zuzanna Górka

Komentarze (8)

pati25

7 lat temu

W czasach,gdy istniały Pewexy to kupowałam spodnie wranglery.Obecnie nie ulegam modzie.Kupuję to co mi się podoba.Nie zależy mi na tym aby mieć i nosić podróbkę znanej marki.

nicolle_26@o2.pl

7 lat temu

Nigdy nie patrzyłam na oryginały, zawsze kupowałam to na co miałam ochotę. Jedynie tylko kosmetyki do twarzy kupuję oryginalne, ponieważ niestety po podróbkach mam uczulenie

drobina

7 lat temu

Podobnie jak mjbz, nie ulegam modzie, kupuję coś, co mi się podoba. Jedyna moja slabość, której ulegam, to buty sportowe. Te , rzeczywiście dobieram starannie. Lubię markowe buty. Mam słabość do marki nike, bo mam pewność, że mi długo posłużą i nie rozlecą się za dwa tygodnie. 🙂

lorka

7 lat temu

Ja tez jestem przeciwna noszeniu oryginalnych rzeczy jako przejawu snobizmu, ale zgadzam się z punktem widzenia mejgosi. Markowe rzeczy powinna cechować jakość, dlatego też wolę kupić sobie bluzkę w Orsayu za 100zł niż 4 po 25zł na bazarze – firmowe rzeczy nie dość, ze świetnie leżą, to nawet po długim czasie zachowują kolory, nie wyciągają się itp. Poza tym firmy mają numeracje swoich produktów, jeśli więc trafie na dobre spodnie Lee (a dopasowane spodnie na mnie to jest masakra, bo jestem wąska w pasie, a szeroka w udach), to spokojnie mogę iść do sklepu, powiedzieć numer i rozmiar i już mam dopasowane kolejne spodnie. 🙂 Moim zdaniem jedynie ekskluzywne kreacje wieczorowe warte są tego, by płacić za nie krocie, a ponieważ są to małe dzieła sztuki ich kopiowanie powinno być karane.

filodendron

7 lat temu

Nie lubię nosić ubrań ,na których jest znak fimowy.Mam wrażenie,że ktoś kto nosi takie rzeczy chce na siłę pokazać innym ,ze jest bogatszy i stać go na to.To jest rodzaj snobizmu. próba zakwalifikowania się do pewnej „wyższej „grupy ludzi.Naturalnie bardzo dobrze ,gdy coś jest dobrej jakości ,ale ten znak firmy niech będzie dyskretny ,a nie okrywa np.całą pierś lub plecy.

KajaB

7 lat temu

Wcale nie marzę o tak kosztownych dodatkach. Byłoby mi wstyd wydawać na bzdety (jak K.Niezgoda ponad 30 000 na torebkę Hermes Birkin) sumy mogące pomóc wielu potrzebującym.

mjbz

7 lat temu

A ja nie ulegam tej modzie, że tu jakieś podróbki, tu oryginały. Kupuję co mi się podoba i niewiele mnie obchodzi kto to wyprodukował.

mejgosia

7 lat temu

Jeszcze w latach mojej młodości kupowałam np. oryginalne spodnie wrangler i byłam pewna ,że to jest to! Kupowałam je ze względu na jakość, były naprawdę świetne! Z biegiem lat , kupując ciuchy moim dzieciom, już nie miałam tej pewności. Podrabiano je tak doskonale,że nawet takie tricki jak stebnówka ich nie odróżniała. Każda marka ma swoje zabezpieczenia, ale nie sposób ich wszystkich znać. dlatego obecnie nie wysilam się, bo to bez sensu. Denerwuje mnie to ,że kiedyś gdy kupiłam bluzę NIKE, to wiedziałam ,że nie będzie farbować, czy się mecholić, a teraz? Noszenie podróbek uważam za oszustwo i jak każde oszustwo , za wstyd! Kupuję marki na które mnie stać i które mi się podobają. I tak np. nie chciałabym oryginalnej torebki Prady, jeśli nie pasowałaby mi do reszty garderoby!

Zostaw komentarz