Poradnik pacjenta Profilaktyka

Co zabrać ze sobą do szpitala?

co-zabrac-ze-soba-do-szpitala

Dostałaś skierowanie do szpitala? Wybierasz się na kilka dni na badania kontrolne i zastanawiasz się co będziesz potrzebować? Pobyt w szpitalu (nawet krótki) nie należy do przyjemnych doświadczeń, ale możesz go sobie ułatwić.

Nie ma co się oszukiwać nikt z nas nie lubi być w szpitalu. Pomimo największych starań trudno poczuć się na szpitalnym łóżku, tak jak na własnym. Jednak są rzeczy, które koniecznie musisz ze sobą zabrać – po pierwsze są po prostu przydatne, po drugie zwiększą komfort Twojego pobytu.

Co potrzebujesz:

  • osobiste przybory toaletowe i kosmetyki do codziennej pielęgnacji
  • pidżamę lub koszulę nocną
  • szlafrok
  • ręcznik
  • bieliznę
  • pantofle
  • lekki i przewiewny dres – w ciągu dnia jeśli czujesz się dobrze i nie musisz leżeć w łóżku, to nie ma potrzeby, abyś była w pidżamie. W ubraniu będziesz czuć się swobodniej i bardziej komfortowo

Trochę rozrywki

Obecnie w salach szpitalnych znajduje się telewizor. Możesz więc zabijać czas na oglądaniu telewizji. Także książka może być świetnym pożeraczem czasu. Wykorzystaj pobyt w szpitalu na nadrobienie zaległości w czytaniu dobrych powieści.

Zuzanna Górka

Dostałaś skierowanie do szpitala? Wybierasz się na kilka dni na badania kontrolne i zastanawiasz się co będziesz potrzebować? Pobyt w szpitalu (nawet krótki) nie należy do przyjemnych doświadczeń, ale możesz go sobie ułatwić.

Kontakt z bliskimi

Dzisiaj już mało kto, wyobraża sobie życie bez telefonu komórkowego. Większość z nas bez telefonu czuje się jak bez ręki. W szpitalu zwłaszcza będziemy mieli potrzebę porozmawiania z rodziną, przyjaciółmi. Pamiętaj tylko, aby nie zapomnieć ładowarki!

Wiele szpitali zastrzega sobie, że telefony komórkowe, komputery przenośne (laptopy, netbooki), odtwarzacze MP3/MP4 i inny sprzęt elektroniczny mogą być używane w salach chorych przez pacjentów wyłącznie za zezwoleniem ordynatora lub jego zastępcy ponieważ takie urządzenia mogą zakłócić pracę elektronicznego sprzętu medycznego. W praktyce jednak nie ma z tym problemu.

Co z jedzeniem?

O szpitalnym jedzeniu krąży nie najlepsza opinia. Trudno się dziwić, ponieważ absolutnie szpitalne menu nie należy do wykwintnych ani wyjątkowo smacznych.
Jeżeli nie jesteś na szpitalnej diecie to możesz zaopatrzyć się w ulubione przekąski, owoce czy napoje (woda niegazowana, soki owocowe). Możesz tez liczyć na słodkie podarunki od bliskich.

Drogie Panie, a jak Wy wspominacie swój pobyt w szpitalu?

Zuzanna Górka

Komentarze (12)

pati25

10 lat temu

Byłam kilka razy i to w różnych szpitalach.Pobyt w nich wspominam mile.Oprócz podstawwowych rzeczy jak ręcznik,piżama,przybory toaletowe,kapcie zabieram własne sztućce,kubek do picia oraz książkę do czytania.Kiedyś szpital gotował posiłki a teraz jest katering i posiłki dostarczane są z hotelu

Iva.

11 lat temu

jiji59, mialam na mysli spanie w szpitalu w dzien, kiedy jest najwiekszy ruch. W nocy jest w szpitalu zazwyczaj cicho. Nigdy bym ich nie uzyla w nocy, a to z tej przyczyny – ale nie tylko – ze jak moja mama lezala w szpitalu, to zawsze bardzo liczylam na to, ze pacjentki lepiej sie czujace, zareaguja w razie potrzeby. Czujnosc pacjentek bezcenna. Zawsze bylam im za to wdzieczna. W ogole wszystkie chore bardzo pomagaja sobie nawzajem, no moze z malymi wyjatkami.

Meguszka

11 lat temu

Te stopery nie daja zaniku słuchu 😉 Uzywalam ich nieraz i powiem Ci, ze dalej hałas choc mniejszy byl obecny 😉 Ale to wybór kazdego z nas, oby żadna z Was ani ja nie trafiła do szpitala lub trafiła jak najszybciej w odpowiedniej chwili.. Jesli wiecie co mam na mysli:P

brysia

11 lat temu

Dziewczyny teraz napiszę, nie na temat ale po rozmowie z koleżanką, której powiedziałam, ze przebywam na zasiłku opiekuńczym z tytułu opieki nad teściową była zaskoczona, że coś takiego jest.
Może , komus na forum ta informacja sie przyda.

Zasiłek opiekuńczy przysługuje ubezpieczonemu podlegającemu ubezpieczeniu chorobowemu, z tytułu sprawowania opieki nad chorym dzieckiem w wieku do ukończenia lat 14 oraz innym chorym członkiem rodziny, z tytułu sprawowania opieki
nad dzieckiem w wieku do ukończenia 8 lat. Za członków rodziny uważa się małżonka, rodziców, teściów, dziadków, wnuki,rodzeństwo oraz dzieci w wieku powyżej 14 lat, pod warunkiem, że pozostają we wspólnym gospodarstwie domowymz ubezpieczonym w okresie sprawowania opieki.
Zasiłek opiekuńczy z tytułu opieki nad dziećmi i innymi członkami rodziny przysługuje łącznie przez okres do 60 dni w roku kalendarzowym.
Z tytułu opieki nad innymi chorymi członkami rodziny, w tym chorym dzieckiem w wieku powyżej 14 lat, zasiłek opiekuńczy przysługuje przez okres 14 dni w ramach przysługujących w roku kalendarzowym 60 dni.
Zasiłek opiekuńczy przysługuje pod warunkiem, że nie ma innych domowników mogących zapewnić opiekę dziecku lub innemu choremu członkowi rodziny. Warunek ten nie dotyczy opieki sprawowanej nad chorym dzieckiem w wieku do ukończenia2 lat.W przypadku sprawowania opieki nad dzieckiem w wieku do ukończenia lat 8, rodzice dziecka niepozostający w formalnym zwiazku małżeńskim lecz pozostający we wspólnym gospodarstwie domowym, traktowani są jak małżonkowie.”
Ta informacja jest z druku ZUS Z- 15, który się wypełnia do zwolnienia lekarskiego. Zasiłek opiekuńczy tj 80% poborów

brysia

11 lat temu

Ja ostatni swój pobyt w szpialu wspominam mile, leżałam na laryngologi gdzie oprócz mnie były mamy z małymi dziecmi. Stoperów nie zabieram ponieważ bardzo szybko zasypiam, nic mi nie przeszkadza ani włączony telewizor, rozmowy. Bardziej martwię się o innych czy im nie przeszkadza moje ranne wstawanie o godz. 5.
W tym szpitalu , którym leżałam jak dla mnie jedzenie było okropne, prawie ze szpitalnego jedzenia nic nie jadłam. Rodzina nie mogła mi nic podrzucic , bo za daleko. Wspomagałam się batonikami.
Co mnie zdziwiło w szpitalu byłam tylko 4 dni, spódnica w której przyjechałam zrobiła się za duża.
W szpitalu byłam w X w 2007 r, z tego co wiem jedzenie jest dalej nieciekawe.
Teraz trochę napisze o wrażeniach Mojej teściowej, która była w szpitalu na oddziale okulistycznym.
Teściowa była w innym szpitalu.
Moja teściowa 13.05.2011 wróciła z zabiegu na zacmę
Stwierdziła, że jedzenie bardzo dobre, pielęgniarki super. W domu śmiejemy się, że leżała w pokoju dla Vipów. Pokój dwuosobowy z łazienką.
Bardzo się śmieliśmy z zaleceń jakie otrzymała teściowa razem z wypisem ze szpitala.
W zaleceniach jest 22 punkty , jeden z punktów mówi: stosunki płciowe można najwcześniej podjąc po 3 tygodnich od operacji
Przepraszam, że kilka zdań dodałam z innego Mojego postu, post znajduje się pod hasłem ZACMA

bess22

11 lat temu

Bardzo ważne,aby w szpitalu czuć się jak najlepiej,aby nie popaść w depresję.Ja zabieram kilka ważnych drobiazgów;ulubiony kubek,książkę,kosmetyki.Te drobiazgi pozwalają mi przetrwać najcięższe chwile i przypominają o domu.

Iva.

11 lat temu

Ja zawsze i wszedzie, czy to szpital, czy inne miejsce, zabieram ze soba stopery. Bez nich nigdzie sie nie ruszam. Nie jestem w stanie bez nich usnac. :\ Jak spie, to musi byc calkowicie cicho, o co w szpitalu niezmiernie trudno. Ciagle ktos przychodzi, wychodzi. Jak jest jakas pielgrzymka najblizszych czlonkow rodziny do chorego, to najlepiej wtyknac stopery i spokoj.

GloriaVictis

11 lat temu

Może jesteśmy dwujajowe ;-).
Ja za to spałam jak zabita, po operacji „na żywca” (nie zadziałało znieczulenie) byłam tak wykończona, że przespałam noc, dzień i noc prawie bez przerwy, budziłam się tylko na jedzenie i jak przychodziła pielęgniarka.

summer

11 lat temu

Ja tam jem w szpitalu, co mi dadzą (jednak się różnimy czymś, Glorio – ufff!;)), pod warunkiem, że nie jest to potrawa, której nie jadam z założenia, jednak porcje szpitalne są dla mnie za małe i muszę uzupełniać jadłospis tym, co mi rodzina przyniesie:). Co do nocy, to nigdy się jeszcze w szpitalu porządnie nie wyspałam: nie pasuje mi łóżko, światło, hałasy, odgłosy. Oj, nie chciałabym się tam znów znaleźć 🙁

ell@

11 lat temu

Niestety – miałam wątpliwą przyjemność, cóż – życie !

Ja zabieram stopery do uszu – na noc, MP3 – na dzień.

Poza smakołykami, jogurtami,sokami itp – doradzam spakować po paczce sztućców oraz kubeczków jednorazowych.

GloriaVictis

11 lat temu

Parę razy zdarzyło mi się być w szpitalu. Zazwyczaj nie jadłam nic z tego co tam dawano, nawet śniadań i kolacji, bo np. wędlina była dla mnie niezjadliwa. Ale w czasie ostatnich 2 pobytów związanych z ręką (oba na tym samym oddziale) byłam mile zaskoczona, bo jedzenie było nie tylko zjadliwe, ale naprawdę smaczne! I pierwszy raz zjadałam wszystko co dawano! Sama nie mogłam w to uwierzyć. Jedyna rzecz do jakiej można by było się przyczepić to nie słoność potraw, ale mi to nie przeszkadzało tak bardzo, bo na co dzień i tak nie używam zbyt wiele soli, a poza tym rozumiem, że tego wymaga szpitalna dieta.

Zostaw komentarz