bacznosc-spocznij

„Słuchajcie sensowne panienki. Prawdziwy król Julian tu STOI!!!” – takie rzeczy to tylko w bajkach. Życie niestety płata figle i stawia wiele przeszkód na naszej drodze do osiągnięcia pełni szczęścia. No właśnie… Stawia. Albo nie stawia.

Problemy z potencją u mężczyzn są naturalną sprawą. Pierwszą rzeczą, którą należy sobie uświadomić, jest FAKT, że problem zaistniał w sferze nie „jego”, lecz Waszej wspólnej. Bez Ciebie sam sobie na pewno nie poradzi – wręcz przeciwnie, może się zamknąć w sobie i wówczas zapomnijcie o wszelkich igraszkach. Zawsze będzie on tylko facetem i każda z Was wie, jak do swojego konkretnego „modelu” dotrzeć, aby osiągnąć cel. Tak więc pora zacząć stawiać sobie wspólne cele i sukcesywnie je realizować.

Problemy z potencją mogą mieć różne podłoże. Mogą być związane z zaburzeniami psychicznymi, stanami depresyjnymi, niską samooceną, stresem lub powiązane stricte ze zdrowiem. Jest to temat niestety wstydliwy. Każdy z panów chciałby być niczym nieujarzmiony ogier, który jest w stanie spełnić wszystkie skryte fantazje swojej drugiej połówki. Jednak nie zawsze się to udaje.

Każde kolejne niepowodzenie jest powodem do ucieczki od problemu. Jeżeli nie dopuszcza się do sytuacji, w których mężczyzna nie może się wykazać, to problemu nie widać. A kiedy problemu nie widać.. wcale nie oznacza, że go nie ma.

Aby rozwiązać wstydliwy kłopot warto zacząć od kontroli stanu zdrowia, gdyż bardzo często to właśnie problemy zdrowotne mogą być źródłem niepowodzeń w łóżku. Jeżeli Twój mężczyzna do tej pory się nie leczył, najwyższa pora skontaktować się z lekarzem w celu przeprowadzenia badań, aby wykluczyć problemy zdrowotne bądź podjąć stosowne ich leczenie.

Jeśli natomiast obecne są choroby przewlekłe warto porozmawiać z lekarzem o stosowanym leczeniu. Wiele leków może powodować, iż „możliwości operacyjne” Twojego partnera spadają do poziomu niebezpiecznie niskiego. Często już sama zmiana jednego leku na inny stanowi rozwiązanie problemu niemocy, która spowija ciało.

Maurice

14 KOMENTARZE

  1. Idealna sytuacja to wspólne zdobywanie szczytu. Jednak bywa, że gdy pojawiają się problemy, niezależnie od sfery ich pochodzenia, partnerzy uciekają w milczenie. Tak, jakby niemówienie o kłopotach było równoznaczne z ich nieistnieniem. Jest źle pojęty wstyd, czasem obojętność, bezradność, ratowanie się „samotnymi wspinaczkami”, co nie rozwiązuje lecz napędza problem.Umiejętność otwarcia się wtedy na siebie , to droga do pomyślnego obrotu rzeczy.
    A ilustracja jest drastyczna,bezlitosna:)

  2. Dla mnie jej mina mówi „Z czym do ludzi” 😉
    A co do artykułu to uważam, że w związku nie ma problemów jego albo jej, są tylko ich problemy i muszą je wspólnie pokonać. Gdybyśmy na tym zdjęciu byli my, to moja mina pewnie by mówiła „I tak Cię kocham, to co proponujesz w zamian?” 😉

  3. Moim zdaniem Pani na zdjęciu myśli: „Chyba nie zamierzasz zwojować tym świata?”, a powie „Nic się nie stało kochanie…:<" Rzadko przyznajemy się do tego, że nie jesteśmy spełnione na maksa w łóżku. Patrzymy przez pryzmat uczuć i miłości do partnera, troszeczkę zapominając o naszej przyjemności.

  4. Podoba mi się treść artykułu, fajny. Swietne porównanie ,, w taką podróż nie wyrusza się samotnie” i to jest w 100% prawda. Tak jak autor pisze należy być na siebie otwartym, szczerym, cierpliwym…. po prostu chcieć się czuć, widzieć, słyszeć i być ze sobą w tych chwilach dobrych, a zwłaszcza trudnych.I będzie SUPER.

  5. Każdy mężczyzna chce „wypaść” przed kobietą jak najlepiej.Jednak nie zawsze jest to możliwe..Gdy spotka go ten problem,to mężczyzna ukrywa ten problem,stara się unikać sytuacji intymnych.Powinien udać się z tym problemem do lekarza.Tylko,że się wstydzi i nie pójdzie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ