Gdzie się przebadać? Cytologia Mammografia

Kobieto, poznaj swoją seksualność! Cz.1

27.02.2012

Komentarzy: 4

Kobieto, poznaj swoją seksualność! Cz.1
Diagnostyka seksualności bada za pomocą specjalnych urządzeń i aparatur czy seksualność kobiety jest prawidłowa i jak ma się do tego nasz kompleks łechtaczkowy.

Aby lepiej zrozumieć na czym polegają badania diagnostyczne seksualności, należy pokrótce zapoznać się z anatomią kompleksu łechtaczkowego.

Anatomia kompleksu łechtaczkowego

Anatomią tego narządu interesowano się już w czasach starożytnych, a dokładnie w II wieku p.n.e., kiedy to Arystoteles nadał mu nazwę Columella, co oznacza kolumienka. Jeszcze wcześniej, bo w 300 roku p. n. e. grecki medyk Herophilus wysunął tezę, iż każdy narząd u mężczyzny ma swój odpowiednik u kobiety. Od tamtego czasu kształtowało się przypuszczenie, że odpowiednikiem męskiego członka jest właśnie łechtaczka. Mimo to do dziś wielu ludzi myśli, że miejsce to stanowi jedynie mały punkcik na narządzie rodnym kobiety. Nic bardziej mylnego. Łechtaczka jest całkiem dużym narządem, co odkryto dopiero w XXI wieku.

Żołądź, będącą górną częścią penisa mężczyzny, potrafi wskazać praktycznie każdy i nie ma żadnych pomyłek, jeśli chodzi o jej lokalizację. Z odpowiednikiem kobiecym – czyli łechtaczką – jest już nieco gorzej. Jak się okazuje wiele osób myli łechtaczkę z jej wierzchołkiem i myśli, że to już cały narząd.

Łechtaczka składa się z kilku podstawowych części. To, co jest widoczne na pierwszy rzut oka to fałdy skórne (tzw. napletek łechtaczki), wierzchołek łechtaczki, parzyste ciałka jamiste oraz dwie odnogi. Dalsza struktura, będąca już niewidoczną, mieści w sobie liczne żyłki oraz dwie duże tętnice łechtaczki (tętnicę głęboką i grzbietową), mięśnie łechtaczki, 2-centymetrowy trzon mieszczący się głównie pod skórą, a także część kości łonowych i kulszowych, podtrzymujących cały narząd zwany prawidłowo kompleksem łechtaczkowym.

ALNG

Przeczytaj też:
  • mejgosia avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Kolejna garść pożytecznych wiadomości, nie miałam o tym zielonego pojęcia ! Z niecierpliwością czekam na drugą część artykułu!
  • linet avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Myślę,że kobieta w okresie menopauzy , ma na tyle dużo problemów z róznymi przypadłościami właściwymi dla tego etapu życia i na tyle bogato wypełniony kalendarz wszelkich badań, że na zajmowanie się diagnostyką seksualności , moze już nie mieć ochoty i siły. Jeśli kwestia nie jest uzasadniona podejrzeniem choroby, to nie sądzę, by problem kompleksu łechtaczkowego budził szczególne zainteresowanie u "menopauzek".
    A "droga przez mękę", którą trzeba by przejść przy okazji takich badań w naszej chorej służbie zdrowia, to chyba kolejny argument na "nie".
  • mjbz avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Masz rację ale, wiedzy nigdy nie za wiele. Ja chętnie o tym poczytałam.
  • pati25 avatar napisał(a) jakiś czas temu:
    Nawet nie sądziłam,że jest coś takiego jak diagnostyka seksualności.I że przeprowadzając takie badanie można wykryć takie choroby jak np osteoporoza
Dodaj komentarz
Przed dodaniem komentarza prosimy o lub rejestrację