Apetyt na wegetarianizm Natura i eko

Witarianizm – dieta czy światopogląd?

witarianizm-dieta-czy-swiatopoglad

Witarianie, nazywani czasami surojadkami, to osoby, które odrzuciły gotowane potrawy na rzecz nieprzetworzonego, surowego jedzenia (tzw. Raw Food). Podstawą ich jadłospisu są warzywa, owoce i kiełki, oczywiście niepoddane obróbce termicznej. Patrząc na witarianizm z boku, można pomyśleć, że to tylko kolejna radykalna dieta. Jednak dla surojadków to cały sposób na życie.

Surowa dieta to styl odżywiania, który jest związany z jedzeniem tylko żywej żywności – a więc takiej, która nie została „uśmiercona” przez gotowanie. Witarianie mają swój własny sprzęt kuchenny (nie wolno im podgrzewać potraw powyżej 40*C – powoduje to niszczenie enzymów i składników odżywczych w jedzeniu), swoje sklepy, w których kupują tylko żywność Raw, mają też swoje odmiany potraw – surową pizzę, spaghetti, chlebki czy ciasta. Nie akceptują żadnych używek: alkoholu, papierosów, kofeiny, nie stosują także lekarstw. Żyją według własnych zasad i choć często spotykają się z niedowierzaniem i niezrozumieniem, mówią, że w witarianizmie odnajdują prawdziwy sekret szczęśliwego i zdrowego życia.

Czy to zdrowo?

Zwolennicy surowej diety twierdzą, że ich sposób odżywiania jest najbardziej naturalny i najzdrowszy dla ciała i ducha. Już po krótkim czasie jedzenia surowizny widać pozytywną różnicę, m.in. polepszenie nastroju, większą odporność organizmu, ogólną poprawę zdrowia i kondycji. Witarianie uważają, że wszystkie niezbędne do życia i zdrowia składniki czerpią bezpośrednio z żywej żywności. Jeśli dieta jest właściwie prowadzona, nie brakuje w niej żadnych pokarmów oraz potrawy są przygotowywane z prawdziwie ekologicznej żywności – nie powinno zabraknąć żadnych mikroelementów i składników odżywczych.

M. Witczak

Witarianie, nazywani czasami surojadkami, to osoby, które odrzuciły gotowane potrawy na rzecz nieprzetworzonego, surowego jedzenia (tzw. Raw Food). Podstawą ich jadłospisu są warzywa, owoce i kiełki, oczywiście niepoddane obróbce termicznej. Patrząc na witarianizm z boku, można pomyśleć, że to tylko kolejna radykalna dieta. Jednak dla surojadków to cały sposób na życie.

Filozofia witarianizmu

Witarianie żyją w harmonii z naturą i ze swoim własnym ciałem. Słuchają wewnętrznego głosu i na tej podstawie wiedzą, co jest dla nich najlepsze. Mają szacunek do wszystkiego, co żyje – nie zabijają zwierząt, starają się chronić planetę przez dbałość o środowisko i zmniejszenie zużycia energii elektrycznej, gazowej (brak gotowania). Osoby świadomie wybierające witarianizm bardzo szybko zaczynają rozwijać się duchowo dzięki pogłębianiu swojej wiedzy na temat odżywiania i jego wpływu na wszystkie aspekty życia. Wkrótce odkrywają, że jedzenie nie jest najważniejsze. Wielu witarian ogranicza spożywanie pokarmów nawet o 60%. Najbardziej radykalni przechodzą na tzw. mono-dietę, odżywiając się tylko wybranym produktem spożywczym, np. kiełkami, albo wyłącznie sokami. Dążą do ideału, jakim jest breatharianizm – żywienie się tylko wodą i energią światła (praną). Niestety, nie ma naukowych dowodów na to, że osiągnięcie takiego stanu jest możliwe.

M. Witczak

Witarianie, nazywani czasami surojadkami, to osoby, które odrzuciły gotowane potrawy na rzecz nieprzetworzonego, surowego jedzenia (tzw. Raw Food). Podstawą ich jadłospisu są warzywa, owoce i kiełki, oczywiście niepoddane obróbce termicznej. Patrząc na witarianizm z boku, można pomyśleć, że to tylko kolejna radykalna dieta. Jednak dla surojadków to cały sposób na życie.

Ciemna strona surowizny

Witarianie nie mają łatwo w dzisiejszym świecie. Wszędzie dookoła pełno jest pokus. Trzeba mieć bardzo silny charakter, aby wmówić sobie, że żywa żywność to jedyne, co organizm potrzebuje do szczęścia i wytrwać w tym postanowieniu mimo nie zawsze życzliwych ludzi dookoła. Niektórzy nie potrafią wytrzymać z jednej strony presji „normalnego” otoczenia, z drugiej strony swojego własnego parcia na zdrowe odżywianie.

Kiedy zaczynają dochodzić do tego kłopoty zdrowotne (np. częste problemy z witaminą B lub żelazem) przychodzi moment zwątpienia w siebie. I to właśnie jest pułapka diety, w którą bardzo łatwo wpaść, myląc ideologię z dobrem własnego ciała.

Niezależnie od diety, najważniejsze jest poczucie jedzenia zgodnego z organizmem. Tu surojadkowie mają rację – trzeba słuchać swojego wewnętrznego głosu i podążać za nim. W momencie, kiedy dieta zaczyna być prawdziwą katorgą, a po nocach śni nam się mięso, chleb lub inne produkty, nie warto wpadać w paranoję dla jakiejś idei. Odżywianie musi mieć racjonalne podstawy.

M. Witczak

Komentarze (7)

mjbz

8 lat temu

Piękna filozofia i mnie bardzo imponuje. Nie jestem jednak na nią gotowa (a szkoda) . Nie wiem też jak poradzić sobie z zimnem, który mną trzepie, kiedy zajadam same warzywka. A warzywa, uwielbiam.

drobina

8 lat temu

…”słucham swojego wewnętrznego głosu i podążam za nim”. Mój głos mi mówi, że witarianizm nie jest dla mnie. Owszem, mogłabym spróbować przez dzień, czy dwa, ale na dłuższą metę na pewno nie.

summer

8 lat temu

Wydaje mi się, że witarianizm, jako sposób na życie, ideologia – jest czymś więcej niż zwykłą dietą. Nie może więc być tu mowy o żadnym przymusie, wyrzeczeniach, nie pojawią się sny o „niezdrowym”, przetworzonym mięsie. A swoją drogą – wydaje mi się, że bardzo trudno jest utrzymać zdrowie organizmu odżywiając się w ten sposób, zwłaszcza gdy wcześniej układ pokarmowy przyzwyczajony był przez długie lata do trawienia obrobionych termicznie potraw, bo oprócz braku żelaza i witaminy B, borykać się będzie z problemami gastrycznymi.

Zostaw komentarz