Zdrowie

Szwecja jako jedyna w Europie liberalnie podchodzi do walki z koronawirusem

Szwecja jako jedyna w Europie liberalnie podchodzi do walki z koronawirusem

Szwecja jest obecnie jedynym krajem w Europie, w którym normalnie odbywają się lekcje i działają żłobki. Nawet krytykowany przez wszystkich Aleksandr Łukaszenka przedłużył dzieciom ferie aż do Wielkanocy. Szwecja jako jedyna w Europie liberalnie podchodzi do walki z koronawirusem. Czy jej model jest słuszny?

Lekcje w Szwecji odbywają się normalnie

Jakie zasady obowiązują obecnie w Szwecji? Okazuje się, że dość liberalne.  Zakazane są jedynie zgromadzenia powyżej 50 osób. Osobom starszym, po 70. roku życia zaleca się niewychodzenie z domu. Zakazane są też wizyty w domach opieki. Niemniej granice Szwecji pozostają otwarte. Sklepy i większość biur działa normalnie. Działają też szkoły i przedszkola. Jedynie studenci uczą się na platformach e-learningowych.

Szwecja zachęca obywateli do aktywności na świeżym powietrzu

Co ciekawe, Szwecja zachęca swoich obywateli do aktywności na świeżym powietrzu z zachowaniem zasad zdrowego rozsądku. Akurat to zalecenie nie jest wcale takie lekkomyślne. Jeśli ludzie wyjdą do parku, nad rzekę etc., ale będą unikać innych ludzi, to wzmocnią swoją odporność, poprawią samopoczucie i unikną przebywania w dużych skupiskach, vide centra handlowe.  Pamiętajmy, że przy zachowaniu bezpiecznej odległości, przebywanie na świeżym powietrzu jest w pełni bezpieczne.

Szwedzi słuchają rządowych zaleceń

Władze Szwecji zachęcają do pracy zdalnej i samoizolacji. Obywatele w większości słuchają tych zaleceń. Co trzeci mieszkaniec Sztokholmu zdecydował się na home office. Chorzy Szwedzi od lat są uczeni, aby nie przychodzić do pracy z objawami grypopodobnymi.

Gospodarka Szwecji działa sprawnie

Gospodarka Szwecji na razie działa bez zarzutu. Mieszkańcy rzeczywiście dobrowolnie zrezygnowali z podróży. O 70% zmalała liczba osób na ulicach wielkich miast.  Nauka odbywa się normalnie, egzaminy zostaną przeprowadzone w przewidzianym terminie.

Epidemiolodzy biją na alarm

Epidemiolodzy są jednak zdania, że Szwedzi zapłacą wysoką cenę za takie podejście. Zakażonych jest blisko 7700, z czego blisko 600 zmarło. To naprawdę sporo. W szwedzkich szpitalach niebawem może zacząć brakować miejsc na oddziałach intensywnej terapii. Epidemiolodzy zachęcają do zamknięcia Sztokholmu, który stanowi największe ognisko zakażeń.

Komentarze

Rosia58

2 miesiące temu

Szwecja pewne rzeczy robi dobrze – nie ma nic złego w wychodzeniu do parku z dala od innych ludzi. My też moglibyśmy normalnie wychodzić z domu na świeże powietrze, policja mogłaby karać tylko tych biwakujących i nieprzestrzegających bezpiecznej odległości, robiących w parkach schadzki towarzyskie.

Błędem natomiast jest dopuszczanie zgromadzeń do 50 osób oraz puszczanie dzieci do szkoły.

Zostaw komentarz