Kosmetyk polecany przez redakcję Uroda

Garnier Fructis Goodbye Damage 10 w 1 krem bez spłukiwania

Garnier Fructis Goodbye Damage 10 w 1 krem bez spłukiwania

Szukasz kosmetyku termoochronnego, który ustrzeże twoje włosy przed uszkodzeniami wywołanymi wysoką temperaturą? Chcesz wygładzić i nawilżyć kosmyki, bo po myciu są dosyć suche, ale nie chcesz od nowa moczyć pukli? Twoje problemy może rozwiązać Garnier Fructis Goodbye Damage 10 w 1 krem bez spłukiwania. Jak sprawdził się u naszych redaktorek?

Nawilżenie

Czasem mam takie dni, kiedy włosy odmawiają jakiejkolwiek współpracy. Pomimo że nałożyłam tradycyjną odżywkę, sprawiają wrażenie suchych i okropnie się plączą. W takich sytuacjach zaczęłam sięgać po krem bez spłukiwania Garnier Fructis Goodbye Damage, który zawiera keratynę pochodzenia roślinnego oraz ekstrakt z olejku z owoców amli. Zauważyłam, że wspomniany kosmetyk świetnie radzi sobie z tym problemem. Szybko i dogłębnie nawilża włosy, dzięki czemu te wyglądają lepiej, a my unikamy powstawania trudnych do rozplątania kołtunów.

Wygładzenie

Chyba każda z nas czasem skarży się na to, że każdy włosek sterczy w inną stronę i nie wygląda to zbyt estetycznie. Garnier Fructis Goodbye Damage krem bez spłukiwania pozwala uporać się z tym problemem. Kosmetyk ten fenomenalnie wygładza włosy, nadając im jednocześnie zdrowy blask.

Ochrona przed wysoką temperaturą

Rzeczywiście odkąd stosuję wyżej wspomniany krem bez spłukiwania podczas suszenia włosów czy ich prostowania, to pukle nie ulegają wysuszeniu. Ich kondycja się nie pogarsza. To doskonały produkt termoochronny, który z czystym sumieniem poleciłabym innym.

Łatwość szczotkowania

Garnier Fructis Goodbye Damage krem bez spłukiwania nawilża włosy, dzięki czemu te się nie plączą, przez co rozczesywanie przebiega dużo sprawniej i bezboleśnie. To doskonały kosmetyk dla właścicielek długich kosmyków, które obawiają się powstawania kołtunów.

Piękny połysk

Omawiany krem bez spłukiwania nadaje włosom zdrowy połysk. Te odbijają światło niczym lustro, przez co wyglądają na zdrowe i zadbane.

Owocowy zapach

Wszystkie kosmetyki z linii Fructis przepięknie pachną owocami. Tak też jest w tym przypadku. Woń należy do stosunkowo lekkich i przyjemnych dla nosa. Rozbudza apetyt na soczyste owoce.

Łatwość aplikacji

Na korzyść omawianego kosmetyku przemawia pompka, którą wystarczy tylko nacisnąć, by wydobyć potrzebną ilość emulsji. Cenię sobie praktyczne opakowania.

Wydajność

Krem bez spłukiwania ma pojemność 400 ml, dzięki czemu wystarczy mi na wiele miesięcy, nawet przy regularnym stosowaniu na długie do pasa włosy.

Cena i dostępność

Za Garnier Fructis Goodbye Damage krem bez spłukiwania zapłacimy ok. 25 zł. Znajdziemy go w większości drogerii, a nawet w niektórych supermarketach.

Komentarze (3)

Zostaw komentarz