Andropauza Męska Strefa Profilaktyka mężczyzny

Suplementy dla dojrzałych mężczyzn – cynk + kwas pantotenowy

suplementy-dla-dojrzalych-mezczyzn-cynk-kwas-pantotenowy

Wiele mężczyzn po 50-tce zaczyna szukać skutecznego sposobu na poprawę stanu zdrowia, a zwłaszcza uzupełnienie niedoboru testosteronu. Półki sklepów z suplementami wręcz uginają się od cudownych specyfików mających zagwarantować nam rozwiązanie naszych problemów. W praktyce jednak rzeczywiste działanie nie pokrywa się z zapewnieniami producent, ponieważ większość z tych preparatów odznacza się słabym, jak nie znikomym działaniem w kwestii produkcji męskich hormonów. Dlatego w dalszej części artykułu zwrócę uwagę czym należy się kierować przy wyborze odpowiedniego suplementu.

Oprócz opisanego w poprzednim artykule DHEA, suplementami mającymi wpływ na produkcję testosteronu jest cynk i kwas pantotenowy.

Cynk

Cynk jest pierwiastkiem, zaliczanym do mikroelementów, niezbędnym do prawidłowej produkcji męskich hormonów płciowych. Ten aspekt działania cynku będzie nas najbardziej interesował, niemniej spektrum jego działania jest o wiele większe, jak choćby prawidłowa praca przemiany materii, produkcji hormonu wzrosty czy insuliny. Pierwiastek ten jest niezwykle ważny dla prawidłowego zdrowia mężczyzn, a przede wszystkim utrzymania ich sprawności seksualnej. Cynk w naszym organizmie odpowiada za wielkość spermatogenezy, ruchliwość plemników, zdolność do erekcji oraz wydzielanie testosteronu. Jego niedobór może być nawet przyczyną niepłodności. Wróćmy/skupmy się jednak do produkcji testosteronu. Testosteron powstaje bowiem z androstendionu, a enzym dokonujący tego przekształcenia wymaga cynku do prawidłowej pracy. Bez tego pierwiastka proces ten nie może normalnie funkcjonować. Jak wykazało jedno z badań, opublikowanych przez dr S. H. Buhner’a, przyjmowanie 60 mg cynku dziennie przez 50 dni spowodowało wzrost stężenia testosteronu we krwi przyjmujących go mężczyzn. Co warte podkreślenia, wzrost produkcji testosteronu zaobserwowano tylko u tych mężczyzn, u których w wyniku starzenia się nastąpił spadek produkcji tego hormonu, natomiast u osób z prawidłowym poziomem nie skutkowało to zwiększeniem ponad normę.

Zalecana dzienna dawka cynku wynosi 20-40 mg dziennie u mężczyzn po 40-stym roku życia. Najlepszym naturalnym źródłem cynku są ostrygi (ok. 60 mg cynku w 100 g), które w naszym kraju są jednak rzadko jadanym przysmakiem ze względu na cenę oraz dostępność. Sporo cynku zawierają także pestki dyni i słonecznika (ok. 13-20 mg w 100 g), które są doskonałą przekąską mogącą zastąpić na przykład niezdrowe chipsy. Dobre źródło cynku to także kiełki pszenicy, grzyby, drożdże piwne, ryby, mięso drobiowe, zwłaszcza z indyka, jajka i pieczywo z pełnego przemiału ziarna. Warzywa i owoce są na ogół ubogie w cynk, więc na niedobór tego pierwiastka mogą cierpieć wegetarianie. Wchłanianie cynku zmniejszają produkty bogate w błonnik oraz zawierające dużo wapnia i fosforu (np. produkty mleczne), dlatego przyjmując chcąc skutecznie dostarczyć cynk nie należy spożywać go z tymi produktami.

Kwas pantotenowy

Kwas pantotenowy, zwany inaczej witaminą B5, służy między innymi do utrzymania nadnerczy w dobrym stanie. Androgeny są produkowane również w nadnerczach, dlatego ich stan ma ścisły związek z produkcją męskich hormonów płciowych. Na funkcjonowanie nadnerczy ma wpływ przede wszystkim nasz styl życia. Stres i przepracowanie negatywnie wpływa na ilość wykorzystanej przez nadnercza witaminy B5, co przyczynia się do zaburzeń w produkcji androgenów, a w konsekwencji poziomu testosteronu. Jeśli jesteś w okresie andropauzy, a dodatkowo ciężko pracujesz lub jesteś narażony na stres, to niedobór androgenów w twoim organizmie często można skorygować suplementacją kwasem pantotenowym.
Sugerowane dawki: od 100 do 500 mg dziennie.

Opisane przez mnie środki, stanowią potwierdzoną alternatywę dla hormonalnej terapii zastępczej, mają nie tylko właściwości mobilizujące nasz organizm do produkcji własnego testosteronu, ale również korzystnie wpływają na stan naszego zdrowia.

Pamiętaj, aby przed zakupem ‘cudownego’ specyfiku na ‘poprawę męskości’ dokładnie zapoznać się z jej składem oraz działaniem poszczególnych substancji.

Borys

Komentarze (2)

drobina

8 lat temu

tereska56: podejrzewam, że nie jesteś w tym osamotniona. Mój mąż też na pewno nie dałby się namówić na żadne suplementy. Osobiście uważam, że ta suplementacja kwasem pantotenowym, czyli witaminą B 5 może być godna uwagi.

tereska56

8 lat temu

Hmm… nie wiem jak inni mężowie, ale mój jakos nie jets przekonany do suplementacji. W ogóle nie lubi „łykać” tabletek. Twierdzi, że najskuteczniejsza jest dobra dieta i naturalne metody.

Zostaw komentarz