NTM Życie z NTM

NTM – choroba przeżywana w skrytości

ntm-choroba-przezywana-w-skrytosci

Nietrzymanie moczu uchodzi za wstydliwą przypadłość. Choć jesteśmy otwarci na rozmowy o seksie, nie potrafimy opowiedzieć lekarzowi o inkontynencji, z którą się zmagamy.

Z przeprowadzonych badań wynika, że zaledwie co trzecia osoba, która cierpi z powodu NTM, szuka pomocy u specjalisty. Niektórzy chorzy po upływie kilku lat przekonują się do wizyty u lekarza.

Rola wkładek urologicznych

Choć wkładki urologiczne produkowane przez firmy takie jak Tena czy Seni zmniejszają dyskomfort, nie rozwiązują problemu. Osoby, które borykają się z inkontynencją, powinni skorzystać z pomocy specjalisty, który w miarę możliwości wybierze stosowne leczenie.

Wstydliwa choroba

Nietrzymanie moczu określa się mianem „choroby przeżywanej w skrytości”. Jedynie AIDS i wirusowe zapalenie wątroby typu C budzi porównywalne zażenowanie. Choć otaczają nas życzliwi ludzie, którym zależy na naszym dobru, nie potrafimy im zaufać.

Niewiedza lekarzy

Wielu lekarzy nie wie, co zrobić z pacjentem, który zgłasza się z problemem inkontynencji. Niektórzy specjaliści ograniczają się do poinformowania pacjenta o wkładkach urologicznych. Warto jednak pamiętać, iż tego typu artykuły tylko maskują problem.

NTM – leczenie

Nietrzymanie moczu można leczyć. W zależności od rodzaju przypadłości wybiera się różne rodzaje kuracji. Niestety, znalezienie fachowca jest w Polsce utrudnione. Niewielu lekarzy może pochwalić się stosownymi kwalifikacjami.

Irmina

Nietrzymanie moczu uchodzi za wstydliwą przypadłość. Choć jesteśmy otwarci na rozmowy o seksie, nie potrafimy opowiedzieć lekarzowi o inkontynencji, z którą się zmagamy.

Ograniczenia związane z inkontynencją

Osoby, które zmagają się z NTM, muszą liczyć się z ograniczeniami. Wielu chorych zastanawia się, ile może wypić wody przed wyjściem do sklepu. W związku z tym, iż epizody inkontynencji trudno przewidzieć, wielu ludzi rezygnuje z życia towarzyskiego. Strach przed mimowolnym wyciekiem moczu bywa paraliżujący. Niektórzy chorzy tak koncentrują się na swoim problemie, iż podczas spotkania biznesowego nie są w stanie odpowiedzieć na pytania kontrahenta, które wychodzą poza przygotowaną prezentację.

NTM – choroba społeczna

Nie bez powodu Światowa Organizacja Zdrowia zaliczyła nietrzymanie moczu do chorób społecznych. Szacuje się, że 3 miliony Polaków zmagają się z tą przypadłością. Z inkontynencją częściej borykają się kobiety niż mężczyźni. Wśród czynników ryzyka wymienia się porody siłami natury oraz niedobór estrogenów. Osłabiają one mięśni miednicy i tym samym przyczyniają się do utraty kontroli nad procesem oddawania moczu.

Skrywanie tajemnic bywa męczące. Osoby, które pragną porozmawiać nt. inkontynencji, ale wstydzą się poruszyć ten temat w towarzystwie znajomych i krewnych, mogą skorzystać z pomocy stowarzyszeń. W Polsce funkcjonuje kilka organizacji, zajmujących się tematyką nietrzymania moczu. Uczestnicząc w wydarzeniach organizowanych przez stowarzyszenia, można wymienić się doświadczeniami oraz dowiedzieć o innowacyjnych metodach leczenia.

Irmina

Komentarze (5)

pati25

6 lat temu

Jest to taka choroba,o której wstydzimy się rozmawiać.Nawet z lekarzem.A to duży błąd..Są moliwości leczenia NTM,więc warto porozmawiać o niej z lekarzem

filodendron

7 lat temu

To schorzenie poważne, dobrze ,że juz w całej Europie można kupować specjalne podpaski. Widziałam w przychodni plakat informujący ,ze kobiety z takim schorzeniem maja prawo domagać sie operacji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego.

sirena46

7 lat temu

Myślę, że jet to schorzenie poważne, ale osoby z NTM nie powinny się wstydzić. Przecież to jest choroba i człowiek sam sobie z nią nie poradzi. Dobrze, że chociaż teraz na rynku jest więcej wkładek urologicznych, które mogą choć trochę poprawić komfort życia tym osobom.

drobina

7 lat temu

Mimo wielu akcji propagandowych, NTM nadal pozostaje tematem tabu:\ Myślę, że u nas jest jeszcze zbyt mało organizacji wspierających osoby z problemem inkontynencji.

stazyz

7 lat temu

To prawda, zgłoszenie dolegliwości lekarzowi często wywołuje u niego dziwny uśmieszek pod nosem o_O Dlatego powinnyśmy korzystać z pomocy różnych fundacji i jak najszerzej prowadzić profilaktykę i poradnictwo tzw pocztą pantoflową ” Posiadam pewną wiedzę, czy borykam się z tym samym problemem, podzielmy się własnymi doświadczeniami! ” To działa! Oczywiście szukajmy specjalistów i korzystajmy z ich wiedzy:) Pamiętajmy również o aktywności ruchowej, gimnastyce mięśni dna miednicy…I uzbrójmy się w cierpliwość, która z czasem się opłaca i przynosi wspaniałe rezultaty!:-)

Zostaw komentarz