Dieta O dietach

Dieta dla kobiet 60+

dieta-dla-kobiet-60

Wraz z wiekiem w naszych organizmach zachodzi wiele zmian. Między innymi zmniejsza się tempo przemiany materii, a stosunek masy mięśniowej do tkanki tłuszczowej, wzrasta na korzyść tej drugiej. W momencie przejścia na emeryturę obniża się nasza aktywność, a i więc i zapotrzebowanie na energię.

Często zmniejszone zapotrzebowanie na energię bywa mylone z postami i głodówkami, mniej lub bardziej celowymi. Powody zubożonej diety mogą być różne: niska emerytura, skłaniająca nas do oszczędności, nasilająca się apatia, kłopoty z uzębieniem, słabsze odczuwanie smaków i brak apetytu związany z przyjmowaniem leków. Aby jednak cieszyć się dobrym zdrowiem przez kolejne 30 lat i w przyszłości zaoszczędzić na wydatkach na lekarzy i lekarstwa, każdy 60-latek powinien zadbać o swój jadłospis.

Co się dzieje z moim ciałem?

Organizm zwyczajnie się starzeje, a wraz z nim również jego układ pokarmowy. Zmniejsza się wydzielanie śliny i enzymów trawiennych, błony śluzowe jamy ustnej, przełyku, żołądka i jelit powoli zaczynają zanikać. Organizm jest coraz uboższy w witaminę D3, co może doprowadzić do demineralizacji kości i szybszego postępowania osteoporozy. Czy z pomocą może przyjść dieta?
Z racji tego, iż mniej się ruszamy powinniśmy obniżyć kaloryczność naszych posiłków. Należy jednak pamiętać, że zapotrzebowanie naszego organizmu na składniki odżywcze jest ciągle istotne. Nasze potrawy powinny być zatem pełnowartościowe i bogate w produkty o wysokiej jakości.

Mniej nie znaczy gorzej

Złe odżywianie, nieregularne, posiłki i niedożywienie upośledza pracę naszych narządów wewnętrznych. Dlatego osobom po 60. Roku życia zalecamy zjedzenie 5-6 mniejszych posiłków dziennie. Powinny one opierać się na naturalnych, nieprzetworzonych produktach. Polecamy Wam chude mięso, odtłuszczony nabiał, oraz surowe i gotowane warzywa. W celu uniknięcia zaburzeń pracy jelita grubego i zaparć, należy pamiętać o włączeniu do diety ciemnego pieczywa, brązowego ryżu, kaszy gryczanej i jaglanej oraz pełnoziarnistych makaronów.

Powinniśmy również pamiętać o zwiększeniu spożycia NNKT (niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych) i dostarczać je jedząc takie ryby jak: śledzie, makrele, łosoś, a także siemię lniane oraz oliwę z oliwek w sałatkach. Nie musimy rezygnować ze słodkości, ale powinniśmy przygotować ich lżejszą wersję: galaretka, kompot, świeże owoce, suszone śliwki i morele.

Co odstawiamy na bok?

Każdy sześćdziesięciolatek powinien ograniczyć:

  • niezdrowe tłuszcze znajdujące się m.in. w maśle, smalcu, margarynach, tłustych mięsach i wędlinach
  • pieczywo wyrabiane na drożdżach, które może powodować problemy gastryczne
  • produkty o znikomej wartości odżywczej: ciasteczka, słone przegryzki, kupne ciasta i torty z kremami, zupki instant.
  • aby zmniejszyć ryzyko cukrzycy typu 2 należy ograniczyć również produkty zawierające skrobie (ziemniaki, oczyszczone zboże, kukurydza, gotowane buraki i marchew)
  • owoce zawierające cukry proste, mające wysoki IG- indeks glikemiczny (ananas, banan, arbuz, melon i winogrona)
  • potrawy smażone – szczególnie produkty mięsne, które są w stanie wchłonąć sporą ilość tłuszczu i dostarczyć około 100% kalorii więcej, stając się poważnym zagrożeniem dla naszej wątroby, trzustki i woreczka żółciowego

Przekraczając 60. rok życia postawmy na potrawy gotowane na parze, pełne witamin i minerałów, tradycyjne pieczywo wypiekane na zakwasie, surowe warzywa wiosną i latem, a zimą mrożonki, a zamiast gotowych przypraw pełnych soli i cukru – świeże zioła i samodzielnie wyhodowaną zielenię oraz naturalnie suszone przyprawy, w tym neutralizujące wzdęcia – kminek i majeranek.

Anna J

Komentarze (32)

Benna

9 lat temu

summer, dzieki Ty masz dobry pomysł, nie rozmawiałam z lekarzem pierwszego kontaktu, bo mało tam zaglądam. Przychodze po skierowanie i wrazie ostateczności po receptę. A tak to przewaznie do kardiologa i rechabilitacja.

summer

9 lat temu

Coś mi się wydaje, że ten lekarz wymaga, a nie pomaga!;). Nic się nie przejmuj na razie, masz jeszcze czas – kilka tygodni to sporo, więc rób swoje, a poprawa na pewno nastąpi. A jak nie, to może poproś lekarza rodzinnego o pomoc, może kardiolog nie jest najlepszy w sprawach diet:)

Benna

9 lat temu

Ivo, dziś jest poniedziałek. Moja naddwaga jest duże przy wzroście 165 waże 95 kg. Ale dzis sie ważyłam i waga drgneła o 0,40 dek. Myslę, że powinno być lepiej, ale cóż jest jak jest.
Obawiam sie tylko, że za kilka tygodni mam wizytę u kardiologa, który zmów będzie mówił „kiedy pani zacznie sie odchudzac na poważnie”
Rozważam czy nie zacząć kupować sobie jakiś srodków odchudzających. Chodz mój budżet z tego nie będzie zadowolony……

Iva.

9 lat temu

Benno, a ile Ty masz nadwagi? Jezel bardzo duzo, to pamietaj, ze kazdy kilogram, ktorego sie pozbedziesz, jest duzym sukcesem i nawet jeden, niby nic nie znaczacy kilogram, powoduje zbawienny wplyw na zdrowie. I nie mysl o diecie jak o karze jakiejs, ale jak o normalnym, zdrowym sposobie zywienia. Wtedy bedzie Ci latwiej. Zobaczysz jaka bedziesz szczesliwa i dumna z siebie gdy stwierdzisz, ze jestes lzejsza o 1 kg. I to bedzie nagroda dla Ciebie i motywacja do dalszej pracy nad soba. I tego sie trzymaj, Benno.

Benna

9 lat temu

Ivo, dietetyk zaspiewał 150 zł za ułozenie diety indywidualnej na miesiąc. Ta cena nie ma moją emeryture. Natomist na NFZ to nie ma co liczyć.
Musze sama sobie poradzić, mam duże nadcisnienie, biore leki i jestem pod kontrolą kardiologa. Nadwaga sprawia mi jeszcze jeden kłopot, bardzo bola mnie nogi. wszystko od kręgosłupa. Biodra i uda zaczeły odmawiac posłuszeństwa. Ciagły ból sprawia, ze unikałam dłuższego chodzenia. Nie dawałam rady długo być na nogach, muiałam choć na chwilkę przysiąść. Przez 1,5 roku chodziłam na zabiegi . Jeszcze odczuwam ból ale to juz jest do wytrzymania. Przez cale zycie pracowałam na nogach i dzwigałam ciężary, teraz na stare lata wszystko wyłazi.

Iva.

9 lat temu

Benno, tak jak Ci summer napisala, ja tez mam nadzieje, ze jestes w kontakcie z lekarzem. Wybor metody gubienia kilogramow zalezy od wielu czynnikow, wieku, wagi, chorob wspolistniejacych. Dlatego dobrze byloby, gdybys wybrala sie do jakiegos dietetyka. Pozdrawiam Cie i nie chce slyszec, ze nie dajesz rady.

Benna

9 lat temu

Co do mojego żołądka to masz rację, jest bardzo rozpchany. Natomiast dieta jakoś mi nie lezy, może to kwestja przyzwyczajenia. Nie zastanawiasz sie przed otwarta lodówką co mozna zjeść. Wybierasz to na co masz w danej chwili ochotę. Wiem,że to błędna droga, ale może trzeba nad tym się zastanowić i więcej poszukac informacji.
Ivo teraz dla mnie jest chyba najwazniejsz zeby pochamowac wilczy apetyt. Dopiero tydzień minie w poniedziałek zobaczymy czy coś drgneło. Jesli nie to będę zmuszona ograniczyć posiłki do minimum.Muszę przełamać to wszystko ale wiem, że w przeciagu tygodnia nic nie zdziałam.
Przesyłam pozdrowienia.

Iva.

9 lat temu

Benno, musze Ci powiedziec, ze dieta rozdzielna jest dobrym sposobem na bezbolesne pozbywanie sie nadwagi. Kiedys sama odzywialam sie w ten sposob, wiec moge potwierdzic to z wlasnego doswiadczenia. Polega to na nielaczeniu produktow weglowodanowych z bialkowymi. Czyli zasada jest taka; jak mieso to tylko z warzywami (bez kasz, ziemniakow) jak kasza czy ziemniaki to tylko z warzywami, bez miesa. Jak kanapka to tez z ogorkiem, pomidorem, rzodkiewka, bez zadnych wedlin. Jak wedlina, to bez chleba. Tak to mniej wiecej wyglada. Przy tej metodzie pokarm jest szybciej trawiony i nie zalega w zoladku. Posilek zle skomponowany potrafi zalegac nawet do 8 godzin, a ten dobrze, opuszcza zoladek juz po ok. 3 godz. Na tym to polega. Ta metoda jednak nie wszystkim odpowiada. Ale waga spada bezbolesnie.
Piszesz, ze czujesz glod. Na poczatku jest trudno, poniewaz twoj zoladek jest rozepchany jak przypuszczam i musisz dac sobie troche czasu, aby sie przystosowac do nowych realiow. Tak jak napisalam wyzej, po okolo 2 tygodniach powinnas poczuc roznice w swoim apetycie.
Jeszcze jedna wazna zasada, jesli owoce; to zawsze na pusty zoladek, nigdy po posilku na tzw. deser, poniewaz wtedy fermentuja, gnija i zaklocaja caly proces trawienia. Tylko na pusty zoladek organizm przyswoi z nich wszystkie cenne skladniki.
Co do truskawek, ja jem truskawki jak jest sezon kilogramami, ale ja nie jestem na „diecie” wiec w twoim przypadku tez nie mozesz sie nimi objadac bezkarnie, bo 100 g to okolo 30 kcal, ale 1000 g to juz 300 kcal, wiec dla osoby chcacej zgubic zbedne kilogramy jest to wbrew pozorom duzo. Chyba, ze zamiast obiadu, ale to nie jest najlepszy pomysl, bo mysle, ze nie dasz rady na samych truskawkach bez obiadu. Ty nie masz byc glodna.
To dzisiejsze sniadanie, musze powiedziec skomponowalas wedlug diety rozdzielnej, czyli wybralas instyktownie tak jak Ci poradzil lekarz. Postaraj sie tez, nie mowie od razu, zrezygnowac ze slodzenia napojow, bo np. lyzeczka cukru to ok. 20 kcal, wypijajac 5 herbat masz juz ich 100.
Ok.100 kcal ma np. 1 banan.

Benna

9 lat temu

Ivo, truskawki oczywiście bez cukru i smietany. Włsnie kupiłam piekne, myślę, że pomiędzy poiłkami będzie jako przekązka.
Natomiast co do lekarza to kazał bardzo prędko pozbyć sie nadwagi, wspomniał o dietę rozdzielczej mimochodem, ale ona mi wcale nie pasuje. Wolę juz mniej jeść i nie zastanawiac sie co do czego pasuje.
Teraz ok. 11 planuję zjeść serek 3% i rozgniecione truskawki. Mam nadzieję,że jak w poniedzialek wsisnę sie w swoje ulubione spodnie……ha.haha….

summer

9 lat temu

Benno, truskawki możesz spokojnie jeść, byle nie z cukrem i śmietaną! Oto cytat ze strony http://www.ultrasport.pl
„Truskawki zawierają enzymy, które spalają tłuszcz i szybko przygotowują organizm do trawienia. Zawierają w sobie dużo witamin, zwłaszcza witaminę C. Te owoce zawierają także błonnik, wapń, magnez, pektyny, sole mineralne. Aby truskawki zaczęły działać i odchudzać należy je jeść przed posiłkiem. Ponadto można dzięki nim pozbyć się nadmiaru cholesterolu, ułatwić spalanie tłuszczu, regulują przemianę materii a także szybciej trawią białka.”
Dodam jeszcze, że 100g ma tylko 29 kcal, tylko, że – nie wiem, jak u Ciebie – ale u mnie one pobudzają apetyt;)
A’propos leków – jesli masz jakieś poważne choroby, to mam nadzieję, że dietę konsultowałaś z lekarzem i stosujesz się do jego zaleceń?

Benna

9 lat temu

Witaj Ivo!
Bardzo Cie przeprawszam, ze nie pisałam ale mam wnuczke która złapała katar i temperaturę. Wypadło mi pare dni z moich planów.
Pisac moge raczej rani i tylko w poniedziałki, srody i piatki, potem nie mam dostepu do komputera.
Co do mojej diety, to wygląda to tak: od śniadania do godziny do gogz. 11 jest ok ale do godzin 14 jestem bardzo…..głodna nie moge sobie poradzic. Małe porcie są chyba za małe dla mnie. Dziś zjadłam jajecznice z dwóch jajek/ smazone na patelni taflonowe/ bez grama tłuszczu + pomidor i kubeczek kawy zbozowej i 1/2 łyżeczki cukru + garśc leków.
Własnie ide na bazar ok. 4 przystanków autobusowych na piechotę w dwie strony/ to traktuje jako spacer w szybkim tempie/
Teraz jest sezon na trukawki, zajadam je miedzy posiłkami, ale nie wiem czy to jest tak dobrze. Sam jestem osoba bardzo nie zaradna więc nie umie sobie poradzić.
Serdecznie Cie pozdrawiam i jeszcze raz bardzo….dziękuję.

Iva.

9 lat temu

Benna, od wczoraj nie moge wyslac do Ciebie tego co Ci napisalam. Jak pisze bardzo krotkie komentarze to wszystko idzie, jak tylko mam duzo napisane to nie chce za „diably” wyslac. Nie wiem co sie dzieje.

No prosze, poszlo. Cos jest nie tak. Juz trzy razy pisalam to samo ( duzo ) i nic. Teraz napisalam malutko, i poszlo. Ja chyba oszaleje.

Bede Ci wysylac kawalkawi w takim razie.

Benna, odniose sie do tego co napisalas cyt; ” mysle, ze waga nie zareaguje tak jak bym chciala” Zle myslenie. W czasie odchudzania nie mozesz sugerowac sie tylko wskazaniami wagi. Efekty diety ujrzysz na WADZE dopiero po pewnym czasie. Co to znaczy? Tkanka tluszczowa jest najlzejsza z tkanek, lzejsza od tkanki miesniowej. Gdy bedziesz tracic tluszcz cwiczac ( maszerujac) automatycznie bedzie sie zwiekszac tkanka miesniowa. Stajac na wadze, moze Ci sie wydac, ze prawie nic nie ubylo, jednak badz pewna, ze ubylo, bo jezeli jestes aktywna ruchowo, to znika tluszcz a jego miejsce zastepuje tkanka miesniowa. Dlatego nie ma sensu mierzyc sie codziennie. Zgubisz np 50 g tluszczu, to waga raczej Ci tego nie pokaze, wiec na wadze nie bedzie to wygladalo za ciekawie, ale juz po ubraniach zauwazysz roznice.
Mysle, ze pierwsze 2 tygodnie beda najtrudniejsze, potem bedzie juz tylko lepiej ( jak nie bedziesz oszukiwac, he, he). Zawsze tez odczekaj min 1,5 godz po posilku, zanim wyruszysz na swoj trening ( szybkie maszerowanie ) bo inaczej bedziesz spalala na biezaco to co zjadlas, a nam zalezy aby organizm siegal do Twoich zapasow tluszczu. Pamietaj, ze jak bedziesz troche glodna i bedziesz chciala cos „chapnac” to pomaga picie goracych napojow bez kalorii, np herbata ( ale nie przeczyszczajaca!!!)
Z owocami nie przesadzaj, ok 200 g na dzien ( jablko i gruszka ) lub inne jakie lubisz, ale nie na raz. Warzyw mozesz zjesc ok 300 g na dzien np brokuly, fasolka szparagowa, seler starty na tarce ( oczywiscie porcje podzielone na caly dzien, nie na raz, no chyba ze Twoj obiad sklada sie z samych warzyw). Jak nie mozesz zyc bez zupy, to nie na zadnych kosciach, tylko na warzywach ( warzywa maja byc w srodku) sa naprawde pyszne. Bez zadnych zasmazek i tym podobnych wynalazkow. Mozesz sobie zabielic smietanka, oby nie za duzo.
Pisze Ci tak mniej wiecej, abys sie troche zorientowala, o co w tym wszystkim chodzi.
Twoj nowy sposob odzywiania, to ma byc tak naprawde tylko zmiana nawykow zywieniowych na zdrowsze. Nie powinno to miec nic wspolnego z glodzeniem organizmu. Wiedz Benna, jedz, ruszaj sie i badz zdrowa.

No widzisz i po kawalku poszlo, nie rozumiem co sie dzieje, cos chyba gdzies szwankuje, tylko gdzie?

Benno, dzisiaj czwartek a Ty nie dalas znaku, jak minal kolejny dzien. Obiecalas, ze bedziesz sie odzywac i meldowac o poczynaniach. Czekamy.

Iva.

9 lat temu

Benno, wieczorem napisze do Ciebie, nie zapomnialam, nawet myslalam, czemu sie nie odzywasz. Juz sie balam, ze cos wymyslilas i masz dosc. Teraz naprawde nie mam czasu, ale sie odezwe, a Ty, jak masz jakies pytania, pisz. Wieczorem odpisze i cos napisze od siebie. Nara.

Benna

9 lat temu

summer bardzo dziekuję za miłe słowa,bo brak mi tego. Myslę, że waga nie zareaguje tak jak bym chciała. Będę Was teraz zanudzać, może mi to pomoże???????
Pozdrawia

summer

9 lat temu

Benno, najgorsze te początki!;). Ja pamiętam, jak zbijałam latem brzuch po porodzie! Nosiłam taki gumowy pas, pot się lał ze mnie ciurkiem, ale nie żałuję wysiłku! Mój mąż też teraz nosi taki pas – mimo iż schudł 20kg ( a może właśnie dlatego?) pozostała mu oponka w pasie i walczy z nią pracując w ogródku i przy domu popołudniami właśnie w takim ustrojstwie;). Do niezdrowego jedzenia ma wciąż pęd, ale mu to wybijam z głowy i pokazuję od czasu do czasu jego zdjęcia sprzed tych 20kg, he he!
Benno, Iva dobrze prawi:). Oczywiście, sam fakt, że jesz mniej i bez nadmiaru tłuszczu, smażonych potraw i słodyczy – to już duży sukces! Ale pamiętać trzeba o błonniku, a jego jest właśnie najwięcej w produktach z grubego przemiału, jak najmniej oczyszczonych oraz w warzywach i owocach, zwłaszcza surowych. Ten brązowy ryż jest bardzo smaczny, ja też niedawno go poznałam. Trzeba go tylko dłużej gotować, bo jest twardszy od białego!
Kibicujemy Ci, Benno. Nie zniechęcaj się i ciesz się z każdego kilograma, z którym się pożegnałaś! Nie waż się zbyt często, najlepiej raz w tygodniu rano!;)

Benna

9 lat temu

Iva, teraz będę wiedziała. Badzo proszę o więcej informacji, jakie błędy mogę popelniać w komponowaniu posilków.
dwa dni przeleciały,/ cięzkie dni/ chodzę na spacery co dziennie, jest terez rano bardzo gorąco i dziś wybieram sie wieczorem.
Pozdrawiam.

Iva.

9 lat temu

Benna, to ma byc ryz nieoczyszczony, brazowy, w kazdym sklepie Ci pomoga. Wszystkie weglowodany jakie teraz bedziesz jadla, staraj sie aby byly z pelnego przemialu, czyli brazowe, nie biale mowiac najprosciej, brazowy makaron, kasza gryczana, brazowy ryz, ciemny chleb z mnostwem ziaren. A BIALE wyrzuc ze swojego jadlospisu. Dodam jeszcze, ze ryz pelnoziarnisty jest podobny do bialego kolorem wyglada troche jak brudny i jest tanszy od ryzu brazowego.

Benna

9 lat temu

Ivo, pewnie,że biały nawet mi do głowy nie przyszło. Taki miałam w domu, jesli możesz to napisz mi jaki powinien być.

Iva.

9 lat temu

Benna, mam tylko nadzieje, ze to byl ryz PELNOZIARNISTY, nie bialy. Pamietaj, ze tylko takie weglowodany z produktow pelnoziarnistych zapewnia ci dlugotrwala sytosc po posilkach. Posilki musza byc sycace. Biala maka, bialy ryz sa to weglowodany pochodzace z produktow poddanych oczyszczaniu z najcenniejszych skladnikow odzywczych. Bez stosowania tej zasady bedzie Ci trudno wytrwac.

Benna

9 lat temu

Dziś jest poniedziałek.
Byłam na szybkim spacerze, ledwo co się doczołgałam do domu. Na sniadanie zjadlam ok. 10 truskawek z ryżem w filiżanec od kawy.
Napiszę wieczorem co było dalej.

Benna

9 lat temu

Ivo,summer, Glorto Vietts bardzo dziekuję za miłe porady i tyle cieplych słów. Jestem zdziwiona,że tak mile zotałam przyjeta. Znalazlam ten portal przypadkiem i mysle ,że warto bylo do Was napisac choć długo się zatanawiałam. Jeszcze nie wiem jak sie tu poruszac ale postaram się poczytac komentarze.
Serdecznie pozdrawiam.

Iva.

9 lat temu

Benna, a z ta dieta to tez nie ma co na poczatek za bardzo wymyslac bo sie zniechecisz juz na samym starcie. Raczej staraj sie zmieniac swoje nawyki metoda malych kroczkow. Mozesz tak naprawde jesc wszystko, tylko polowe tego co jadlas do tej pory i czesto. Przez „wszystko” mam oczywiscie na mysli tylko pelnowartosciowa zywnosc. Piszesz, ze kiedys odchudzalas sie w ten sposob, ze ograniczalas jedzenie do minimum i pilas ziola. Ograniczanie jedzenia do minimum to jest najgorsza metoda z mozliwych. Tego absolutnie nie wolno robic. Podczas odchudzania chodzi miedzy innymi o to wlasnie, aby nie dopuszczac do uczucia glodu, bo wtedy nie dasz rady powstrzymac apetytu i sila rzeczy zjesz wiecej. Zasada jest taka, jesc mniej ale czesto. Mam dla Ciebie jeszcze jedna rade; wazyc sie jeden raz w tygodniu, nie codziennie. Najlepiej tracic nie wiecej niz 1kg na tydzien. Jak bedziesz miala jakies pytania to pisz, sluze pomoca. Powodzenia!

I pamietaj, ze pozytywne nastawienie i wiara w to co robisz to klucz do sukcesu. Wtedy sie uda. Trzymam za Ciebie kciuki.

Benna

9 lat temu

Bardzo dziękuję za rady, zaczynam od poniedziałku. Jestem bardzo ciekawa jak mi się uda to wszystko przełamac. Napisze za tydzień choć nie wiem czy uda mi sie to wszystko zrealizować. Jeszcze raz duże dzieki.

Iva.

9 lat temu

Benna, ja jeszcze dorzuce od siebie, ze jezeli zalezy Ci na zdrowym chudnieciu i trwalych efektach a nie chwilowych, to do tego wszystkiego co napisaly kolezanki o diecie koniecznie musisz wlaczyc jakas forme aktywnosci. Inaczej cale to odchudzanie bedzie odbywalo sie kosztem twoich miesni, czyli zamiast tkanki tluszczowej bedziesz tracila wlasna tkanke miesniowa i wode z organizmu. A tluszcz pozostanie nienaruszony. Jezeli wczesniej nie cwiczylas to radze zaczac od spacerow, ale na tyle szybkich, abys poczula sie troche zmeczona. I koniecznie regularnie, na poczatek zacznij od 30 minut ale codziennie. Tylko wtedy to ma sens. Jezeli bedziesz naprawde konsekwentna to na pierwsze zauwazalne efekty nie bedziesz czekala zbyt dlugo.

GloriaVictis

9 lat temu

Benna możesz zastosować miarkę Japończyków- na jeden posiłek jedzą tyle ile zmieściłoby im się w dłoniach. Życzę Ci powodzenia i wytrwałości.

Benna

9 lat temu

Wiem jak waga potrafi podskoczyć do góry. Piłam zioła i ograniczyłam jedzenie do miniumu. Doszło do tego, ze schudłam 15 kilogramów przez 3-rzy miesiace, bylam w siódmym niebie. Po mału zaczełam podjadać i nim sie zorietoawłam to juz nadrobiłam 20 kg. Wiele razy to przerabiałam i dla tego juz nie mam siły tak sie katować.
Jesli mozesz to napisz mi jak odmierzac małe porcje na /szklanki, miseczki, dag……/
Bardzo sie cieszę, że zechciałas odpisać tak predko. Własnie czytałam link, jest dość ciekawy. Trzeba się zastanowić co jest do zrealizowania dla mnie.

summer

9 lat temu

Nie no, z tymi zakazami, to przesada! Słodycze możesz spokojnie sobie darować, chleb jedz ciemny, na dodatek z otrębami, ryż i ziemniaki po prostu ogranicz, jedz kaszę jęczmienną, gryczaną. No i ogólnie mniej, ograniczaj tą ilość stopniowo. Zobaczysz, dasz radę! A najważniejsze, żeby potem nie wrócić do dawnych zwyczajów, bo waga wróci, może nawet z nawiązką 🙁

Benna

9 lat temu

Summer, bardzo dziękuje i przepraszam, że dopiero odpowiadam. Byłam na działce i nie czytałam komentarzy.
Masz rację, że smażone w diecie jest nie stosowne. Bardzo wiele potraw ograniczam ze wzglęgu na tłuszcz. Cięzko mi pochamować wilczy apetyt, oraz jem duzo jak jestem w stresie. To jest moje przeklenstwo.
W dietach jest napisane, że jest zakazane: pieczywo, ziemniaki, makaron, ryż, słodycze. Nie umię zaplanowac sobie posiłków, jest to błędne koło.
Poczytam linki i napiszę co dalej.
Serdecznie pozdrawiam i bardzo dziekuję za dobre rady.

summer

9 lat temu

Benna, może na początek zastąp smażone potrawy – gotowanymi, mięso wieprzowe – chudą wołowiną lub cielęciną a najlepiej drobiem. Na ile się da zastąp też mięso rybami przyrządzonymi na parze i warzywami. No i ogólnie: nieco mniejsze porcje! Możesz jeść częściej, ale w mniejszych ilościach. Wierz mi, przy odpowiedniej motywacji jest to możliwe, a Ty ją masz, bo chodzi o zdrowie! Mój mąż zrzucił 20kg w niecałe pół roku, gdy dowiedział się o stanie swojego zdrowia. Dużo go to kosztowało samozaparcia, ale już jest OK i bardzo nas to cieszy. Ja początkowo gotowałam dla niego oddzielnie, bo myślałam, że tak się nie da jeść, z czasem jednak zaczęłam przechodzić na jego dietę, mimo tego, że jestem szczupła i powiem Ci, ze nie żałuję! Zapach smażonego cofa mnie, nie zjadłabym już schabowego! To wszystko kwestia przyzwyczajenia. Życzę Ci powodzenia, jak mogę w czymś pomóc to pytaj:) Masz tu jakieś gotowe przepisy: http://www.przepisy-kulinarne.f2y.org/potrawy-dietetyczne/index.php , ale powiem Ci, że ja z takich nie korzystałam, sama wymyślałam, co dziś będzie na obiad.

Benna

9 lat temu

Mam 60 lat i duża nawagę. Lekarz zalecilmi diętę i szbkie pozbycie sie kilogramów, tylko nie powiedział jak to zrobić. Znalazłam ogólne zalecenia, ale nie umie poszukać przepisów na jadłospis. Jestem tradycyja gospodynia i nie potrafię ułozyc sobie jadłospisu .
Bardzo proszę o podpowiedz gdzie mogę znaleść takie informacje. Sprawa jest dośc pilna bo następna wizyta u lekarza jest w lipcu. Więc musi waga choć drgnąć.
Pozdrawiam.

gwolska

9 lat temu

Do 60-tki jeszcze parę lat,a ja już od dawna stosuję tę dietę. Gotowanie na parze jest u mnie na porządku dziennym, z jadłospisu wykluczyłam niemal wszystko, co tłuste. Od 3 lat nie jem wieprzowiny, za słodyczami nie przepadam. Więc spokojnie mogę wejść w wiek 60+ bez uszczerbku dla zdrowia.

Zostaw komentarz