Moda Poradnik stylowy

Co eksponować, a co tuszować?

co eksponować

Czy zdarzyło Ci się zobaczyć na wystawie sukienkę, o której pomyślałaś momentalnie: Musi być moja! Taką, która przyspieszyła bicie serca i rozbudziła Twoją wyobraźnię. Już czułaś na sobie uwodzące spojrzenia mężczyzn i zazdrosne spojrzenia koleżanek…

Wchodzisz więc do sklepu, ściągasz wymarzoną sukienkę z wieszaka i co tchu biegniesz do przymierzalni, aby mieć ją już na sobie. Zakładasz, patrzysz i …. cały Twój entuzjazm znika jak bańka mydlana. Twoja cudowna sukienka odstaje w ramionach, nie układa się w biodrach, a w pasie robią się fałdy!

Kobieca sylwetka ma wiele krągłości, dlatego dobranie odpowiednich ubrań bywa ciężkie. Mamy piękny biust, który trzeba odpowiednio wyeksponować oraz cudowne, krągłe biodra, które muszą ujmująco wyglądać zarówno w spodniach, jak i w spódnicy. Każda kobieta ma inną sylwetkę.

Aby pomóc sobie w doborze garderoby, warto poznać typologię kobiecych sylwetek. Dzięki tej wiedzy każda z nas może właściwie dobrać ubrania i cieszyć się tylko udanymi zakupami.

Sylwetka jabłko

Ten typ sylwetki rozpoznamy po masywnych ramionach, pełnej talii bez wcięcia oraz płaskich pośladkach. Panie o tej sylwetce mają zazwyczaj ładne, szczupłe nogi. Podkreśli je z pewnością delikatnie rozkloszowana spódnica, najlepiej o długości za kolano. Bluzki powinny mieć głęboki dekolt, który wyeksponuje krągły biust. Panie o tym typie sylwetki szczególnie pięknie prezentują się w kopertowych sukienkach.Te ostatnie często wybiera Kate Winslet, doceniana za talent aktorski, jak również elegancję i szyk, nie tylko na wielkich galach.

Szlifiernia Stylu

Czy zdarzyło Ci się zobaczyć na wystawie sukienkę, o której pomyślałaś momentalnie: Musi być moja! Taką, która przyspieszyła bicie serca i rozbudziła Twoją wyobraźnię. Już czułaś na sobie uwodzące spojrzenia mężczyzn i zazdrosne spojrzenia koleżanek…

Sylwetka rożek

Wyróżnia ją brak wcięcia w talii, szerokie ramiona i wąskie biodra. Pamiętajmy, by zrównoważyć proporcje dodając sobie krągłości w biodrach. Przy tej sylwetce wybierajmy jednorzędowe żakiety z wąskimi klapami. Pod spód warto ubrać dopasowany top, a do tego spodnie z dużą ilością kieszeni i marszczeń. Ze spódnic najlepiej sprawdzą się te typu ołówkowego lub klasyczna „bombka” .

Sylwetka klepsydra

Cechuje ją wyraźnie wcięta talia, szerokie plecy oraz krągłe biodra i uda. Taką klasyczną, kobiecą figurę ma uwielbiana przez mężczyzn Scarlett Johansson. W tej sylwetce ważne jest podkreślenie talii. Pomogą nam w tym bluzki kopertowe i duży dekolt. Żakiet zwężany w talii, a spódnica rozkloszowana lub plisowana. Świetnie sprawdzą się sukienki w stylu lat 50 tych o linii A.

Sylwetka linijka

Często taką figurę nazywamy chłopięcą. Charakteryzują ją wąskie ramiona, całkowity brak talii oraz wąskie biodra. Tej sylwetce trzeba sztucznie nadać krągłości i stworzyć talie. Bluzki powinny posiadać dużo marszczeń, żabotów i bufiastych rękawów. Nasze “Linijki” powinny wybierać spodnie z naszywanymi kieszeniami. Dla chłopięcych kształtów świetnie sprawdzą się dwurzędowe żakiety z zaznaczonymi ramionami, plisowane spódnice lub dodające objętości we właściwych miejscach „bombki”.

Szlifiernia Stylu

Czy zdarzyło Ci się zobaczyć na wystawie sukienkę, o której pomyślałaś momentalnie: Musi być moja! Taką, która przyspieszyła bicie serca i rozbudziła Twoją wyobraźnię. Już czułaś na sobie uwodzące spojrzenia mężczyzn i zazdrosne spojrzenia koleżanek…

Sylwetka gruszka

Charakteryzuje się wąskimi ramionami, szczupłą talią i szerokimi biodrami. W związku z tym “Gruszka” musi zrównoważyć proporcje i wyrównać sylwetkę. Korzystna będzie z pewnością bluzka z szerokim kołnierzem lub w poziome paski. Świetnie sprawdzi się tzw. ubiór „na cebulkę”, czyli kamizelka, a w wersji sportowej bluza z kapturem pod marynarką. Jeżeli chodzi o spódnice, to polecamy te o linii A, sięgające do kolan. Panie o sylwetce gruszki będą korzystnie wyglądać w spodniach, które są dopasowane w biodrach i mają proste nogawki.Te zasady stosuje na co dzień seksowna Jennifer Lopez.

Właściwie dobrane ubrania sprawią, że będziemy wyglądać szykownie i zachwycająco. Jeżeli rozpracujesz swoją figurę i weźmiesz pod uwagę zasady właściwego doboru ubrań, na pewno poczujesz się komfortowo w swoim ciele. Twoja wyeksponowana kobiecość sprawi, że będziesz bardziej pewna siebie, co szybko zauważą Twoi współpracownicy i domownicy.

www.szlifierniastylu.pl

Szlifiernia Stylu

Komentarze (26)

elle@elle

7 lat temu

A ja mam przyjemnośc projektować swoje sukienki,lubię oglądac materiały i wełne i wyobrażać sobie co z tego stworzyć,płace za realizacje moich projektów czyli podwykonastwo.

pati25

7 lat temu

Każdy typ sylwetki ma coś co chcielibyśmy zatuszować
bądź coś wyeksponować.Większość kobiet tak ma.Często nie jest zadowolona z własnej sylwetki :\

sirena46

8 lat temu

Kiedyś byłam rożkiem. Wchodząc w wiek menopauzalny stałam się gruszką. Musiałam zmienić całą garderobę. Jednak nie narzekam, byleby zdrowie dopisywało, to się liczy, a sylwetka zmienia się z wiekiem i nic na to nie poradzimy.

Mindi

8 lat temu

Jestem linijką i zazdroszczę wszystkim klepsydrom bo jedyną krągłość mam niestety na brzuchu. Ale już poczytałam trochę o tym co mi pasuje i zaczynam dobierać stroje, które trochę nadają mi kształtu, także jestem pogodzona już ze swoim wyglądem 🙂

babka

8 lat temu

Witam klepsydry, bo ja też nią jestem. Filo masz racje, że róznica pomiedzy biodrami a talią jest zmorą. Moje rzeczy też muszę przerabiam na tym odcinku ale juz się przyzwyczaiłam. Taka już jestem i trudno, a może dobrze 😀

aga335

8 lat temu

Ja jestem gruszka i zgadzam sie ze jezeli nauczymy sie wlasciwie dobierac odziez to mozemy oszukac niejedno OKO . Ze mna jest tez tak ze im wiekszej nabralam swiadomosci i pewnosci siebie to nie ukrywam juz tak bardzo swoich kobiecych atutow . Mimo wszystko najwazniejsze wciaz jest dla mnie to , by czuc sie po prostu w czyms dobrze i komfortowo .

Emilly27k

8 lat temu

Najczęściej tuszuje się środkową część czyli naszą seksi „pupcię”. Modne są obecnie tuniczki ze względu na zakrywanie naszego wyglądu. Dobry wygląd to nasz atut , ale pozostaje sobie zadać pytanie:” Czy nasi mężczyźni nas akceptują”?

filodendron

8 lat temu

Jestem klepsydrą i dobrze mi z tą figurą, chociaż 30 centymetrowa różnica między talią i biodrami to kłopot przy kupowaniu spódnic i spodni. Już się do tego przyzwyczaiłam, że zawsze muszę robić małe poprawki krawieckie. Chociaż nie mam do tego talentu.

Meguszka

9 lat temu

Trudno powiedzieć kim ja jestem, klepsydrą ale nie taką jak Jennifer Lopez z wielkim tyłkiem. Może trochę chłopczycą, ale mam wcięcie w talii.
Kiedyś byłam szczuplejsza, nadal jestem ale mam „bebech” zamiast brzucha, i ciężko się go pozbyć. Ćwiczę brzuszki, ale daleko do efektu. Może dieta? Ważę 53 kilo i mierzę niecałe 170cm…

summer

10 lat temu

Ołówkowa spódnica dla rożka??? Coś mi tu nie gra……jestem rożkiem i wąskie spódniczki to chyba najgorsza rzecz, jaką mogłabym wybrać dla swojej figury – przepraszam, ale nie zgadzam się z autorem artykułu i nie wyssałam tej wiedzy z palca, lecz z innych wiarygodnych źródeł i popieram własną autopsją……

kasia1358

10 lat temu

Najbliższa jest mi chyba gruszka,ale ta pupa…Jennifer Lopez przynajmniej cos „tam” ma,u mnie to strasznie płaska jest.Chyba za bardzo ją wysiedziałam hi hi hi

topik4433

10 lat temu

Każda kobieta czegoś w sobie nie akceptuje i tak będzie zawsze-niestety:( Ale zgodzicie się że nie ma ideału bo nawet te wszystkie niby piękności z ekranów takie nie są. Ważne żeby czuć się dobrze i swobodnie a nie wzorować się na innych. I nie wierzcie w to co mówią sprzedawcy bo nie są dobrymi doradcami. Weźcie na zakupy dobrą koleżankę i ruszajcie na łowy…Udanych trafnych zakupów:)

danatwa

10 lat temu

Ja też gruszka , staram się dobrać ubrania adekwatne do sylwetki. I wychodzę z założenia żeby nie było z tyłu liceum z przodu muzeum :):)

7-zyczen

10 lat temu

A to swietne pisemko na temat,ktory jest teraz dla mnie na topie:)Niczym sylwetki te same,a jak sie roznia!Pytanie?Czy mezczyzni maja ten sam problem?Chyba nie,skoro moj maz nie ma problemu ze strojami,a ja teraz tego nie naloze,bo jestem jabkiem,a to naloze wiosna,bo bede linijka…Maz caly rok jest linijka…!

emma

10 lat temu

Byłam gruszką, teraz wraz z „rozwojem ” biustu skręcam w stronę klepsydry. Świetne te porady, choć intuicja też u mnie niczego sobie. Faktycznie sukienki – tuniki to dla nas dobrodziejstwo. MASKOWANIE NA ZAWOŁANIE!!

danatwa

10 lat temu

Niestety jest tak jak tutaj pisze . Często coś co nam się podoba nie specjalnie nam pasuje .. 🙁 Zawsze wynaję zasadę że w pewnym wieku już nie powinnam z tyłu wyglądać jak nastolatka

Emilly27k

10 lat temu

Uważam osobiście,że kobieta nie powinna wstydzić się własnych kształtów.Uzasadniam swą myśl, tym,że kobieta odkrywając siebie odkrywa to co ma w sobie najlepsze, czyli walory piękna.Jeśli walory piękna w postaci otyłości są niekształtne to powinna lekko przytuszować lekkim i długim ciemnym kolorem czarnym.

Annagata

10 lat temu

Ja mam sylwetkę klepsydry i kupowanie czegokolwiek to koszmar.Różnica między pasem a biodrami wynosi u mnie 30 cm.Jeśli w biodrach jest dobrze,to w pasie muszę wciągać gumki albo robić nieskończoną ilość zaszewek.Ale jakoś sobie radzę,choć nie wyglądam jak Scarlet Johanson !

basikmac

10 lat temu

Nijak nie mogę się dopasować do tych sylwetek 🙁 Mam coś z klepsydry ale nie do końca; wiem jedno – mój nos nie jest atrakcyjny i dlatego podkreślam oczy, które mam – pisząc nieskromnie – piękne 🙂

Annastazja

10 lat temu

ricorino, kształtne z Ciebie jabłuszko:) ja też nim jestem, ale największy problem mam ze spodniami. jeżeli w pasie są ok, to wiszą na pupie i za dużo materiały zbiera się na nogach. Ale nogi to mam niezłe- do eksponowania, nie tuszowania:)

mjbz

10 lat temu

Ze mnie też klepsydra i to ratuje mnie całe życie. Proporcjonalna budowa bez względu na wagę. Jak byłam szczuplejsza, idealnie wygladałam w dopasowanych sukienkach, do tego koniecznie buty na obcasie. I ja tak się ubierałam pomimo mojej całej miłości do spodni i do wygody…bez komentarza haha.

henradz

10 lat temu

Ze mnie też jest taka troszkę klepsydra,mam zaokrąglenia tu i tam, obszernych ubrań nie zakładałam
na siebie, nawet jak były modne. Stosuję „metodę” Francuzek, które chodzą z wciągniętym brzuchem, oczywiście nie wszystkie. Ja tę metodę stosuję i jest dobrze. Polecam.

Jagoda

10 lat temu

a ze mnie to taka klepsydra, choć nie wyglądam tak ponętnie jak Scarlet Johanson:( lata swoje zrobiły- ciałko odłozyło się tu i ówdzie, ale proporcjonalnie! z brytyjskich programów „Czego nie ubierać” dowiedziałam się, że trzeba pozbyć się workowatych ubrań i wyeksponować kobiece kształty- nieważny rozmiar, ważne są proporcje!!

lalakosi

10 lat temu

Ja jestem gruszka bez dwoch zdan i chociaz sama w sumie wyczulam ze najlepiej wygladam w rzeczach ktore siegaja mi do polowy uda, to czasem czuje sie pokrzywdzona, szczegolnie jak widze jakas krotsza, ale ladniutka bluzeczke na wystawie 🙁 Od kiedy jednak staly sie modne sukienki noszone na getry czy jeansy, mam nieco wieksze pole do popisu i ten styl mi odpowiada 😉

Zostaw komentarz