Miłość i związki

5 rzeczy, których kobiety boją się w relacjach z mężczyznami

czego kobieta boi się w relacjach z mężczyzną

Wydawać by się mogło, że kobiety obdarzone świetną intuicją, w relacjach damsko-męskich nie mają żadnych powodów do obaw. Są w stanie wiele przewidzieć i tym samym uniknąć wdepnięcia na minę. Przedstawiamy 5 rzeczy, których kobiety boją się w relacjach z mężczyznami.

Odezwać się pierwszej po wspólnej nocy

Kobiety, nawet jeśli na co dzień nie brakuje im odwagi, by sięgać po to, czego pragną, czasem natrafiają na wewnętrzną blokadę. Dzieje się tak np. po pierwszej wspólnej nocy. Panie boją się wówczas odezwać do mężczyzny, bo nie potrafią przewidzieć jego reakcji. Nie chcą się zbłaźnić, wyjść na zbytnio napalone, naciskające na faceta ws. relacji itp. Nie wiedzą też, czy on sobie życzy dalszego kontaktu, a może zależało mu tylko na jednonocnej przygodzie, więc zasadniczo bez sensu jest mu zawracać głowę.  Nie chcą też wyjść na wariatki, które za dużo sobie wyobrażają po wspólnej nocy. Nie wiedzą, czy mężczyzna w ogóle odbierze telefon i odpisze na wiadomość, a jeśli to zrobi, czy nie wyzwie ich od kretynek, które zaczęły sobie wyobrażać nie wiadomo co albo zwyczajnie ich nie wyśmieje.

5 rzeczy, których kobiety boją się w relacjach z mężczyznami. Tego, że nie są w jego typie

Kobiety obawiają się też, że nie są w typie mężczyzny. Ten spotyka się z nimi tylko z braku laku, ale gdy pojawi się lepsza opcja, od razu zostaną odstawione na boczny tor. Im rzadziej mężczyzna mówi nam miłe rzeczy i prawi szczere, aczkolwiek konkretne komplementy, tym bardziej czujemy się niepewne.  Nie wiemy bowiem, czy mu się podobamy takie, jakie jesteśmy, czy w pełni nas akceptuje, czy tylko traktuje jak opcję przejściową. Kobiety zdają sobie bowiem sprawę, że mężczyzna może uprawiać seks z kobietami, które nie do końca mu się podobają, ale ważne, że są w pobliżu.

Zaproponować wspólnego sylwestra

Kobiety często mają tak, że chętnie spędziłyby święta czy świąteczne popołudnie z mężczyzną, ale boją się o to zapytać, żeby on nie uznał, że ona chce go zamknąć w złotej klatce. Nie wiemy też, czy dla niego to nie jest za wcześnie na spędzanie wspólnego sylwestra i czy on w ogóle chciałby spędzić z nami ten wyjątkowy wieczór w roku.  Nie chcemy też wyjść na napalone i nachalne, dlatego czekamy, aż on czegoś się domyśli i sam wyjdzie z inicjatywą ws. sylwestra.

Powiedzieć wprost, co czują

Kobiety boją się wprost powiedzieć, co czują do mężczyzny. Nie chcą okazywać mu zwiększonego zainteresowania, nawet jeśli bardzo im na nim zależy. W ten sposób postępują głównie te panie, które w przeszłości się sparzyły. Kiedyś były odważne i nie wstydziły się swoich uczuć, ale mocno za to oberwały i od tamtej pory stały się ostrożne. Same  nie wychylają się, by opowiedzieć o swoich uczuciach i przeżyciach. Wolą poczekać, aż to mężczyzna wyjdzie z inicjatywą. W ten sposób chronią siebie przed ponownym zranieniem.

Złapać faceta za rękę

Kobiety  często odczuwają blokadę. Co z tego, że on zdołał już chwycić nas za rękę, pocałować i objąć. Gdy spotykamy się z nim po raz kolejny i on nie wykazuje żadnej inicjatywy w tym zakresie, my też tego nie robimy. Wychodzimy bowiem z założenia, że może on dał się ponieść chwili, zrobił coś, na co tak naprawdę nie miał ochoty i nie chcemy mu się narzucać, same wychodząc z inicjatywą. To może wydawać się głupie i absurdalne, ale z punktu widzenia kobiety, która nie czuje się zbyt pewnie, wcale to tak nie wygląda. Nie chcemy być namolne ani naruszać czyichś granic. Poza tym przyzwyczaiłyśmy się do sytuacji, że to mężczyzna wychodzi z inicjatywą i jakoś trudno nam się przełamać, zwłaszcza gdy nie wiemy, czy mamy u niego zielone światło, czy wręcz przeciwnie. On nie chce okazywania uczuć, demonstrowania bliskości i czułości, bo sam zrobił to kiedyś pod wpływem chwili i obecnie by tego nie powtórzył, bo wie, że z tą kobietą nie chce tworzyć nic więcej poza przyjaźnią.

Magdalena Kukurowska

Komentarze (2)

Irena

2 lata temu

To prawda, obawy na początku zawsze będą. Przecież po pierwszej randce niczego nie możemy być pewni, nawet jeśli randka była udana. Ale pewnie, że nie ma co owijać w bawełnę tylko działać 🙂

linea

2 lata temu

Myślę, że na początku znajomości zarówno jedna jak i druga strona ma lekkie obawy co do reakcji drugiej strony, co do intencji, uczuć. Taka niepewność jest jak najbardziej normalna, ale nie ma co się bać. Bądźmy sobą, bądźmy spontaniczni. Nie odwlekajmy z pytaniami, czy propozycja wspólnej imprezy.
Lepiej dowiedzieć się wcześniej że nic z tego nie wyjdzie niż przed samym sylwestrem 🙂

Zostaw komentarz